Program PiS programem narodu?

Program PiS programem narodu?

Prawi i Sprawiedliwi twierdzą, że w wyborach otrzymali legitymację uprawniającą do zmian, ale nie uprawnia ona do obracania Polski w perzynę!

„Naród z partią – partia z narodem”. Kiedyś cała Polska obwieszona była takimi i podobnymi hasłami. Owe zamierzchłe czasy, gdy totalna władza atakowała naród prymitywnymi wytworami propagandy, gdy indoktrynowała społeczeństwo w zawłaszczonych mediach i na ulicznych „nośnikach” (jeszcze nie billboardach) dla wielu współczesnych są prehistorią. A w każdym razie dla wielu Polaków doświadczenia z czasów PRL nie mają żadnego przełożenia na szczelnie otaczającą nas rzeczywistość. Już tylko pasjonaci, niszowi historycy i tacy jak ja analizują program PZPR, szukając analogii i paraleli z innymi totalitaryzmami. Szkoda, bo wyniki tych poszukiwań bywają pouczające. W tym przypadku np. okazało się, że rozdźwięk między deklarowanymi zamierzeniami a ich realizacją był za komuny wyraźnie mniejszy niż w „konkurencyjnym” programie PiS.

Program uchwalony w 2014 roku i opublikowany przed wyborami na partyjnej stronie internetowej, rozpoczyna się od zdania: „U podstaw ideowych programu Prawa i Sprawiedliwości leży szacunek dla przyrodzonej i niezbywalnej godności każdego człowieka”. Zauważyliście? Szacunek dla KAŻDEGO człowieka, nie tylko popierającego obecną przewodnią siłę narodu! Tymczasem publiczne wypowiedzi przedstawicieli totalnej władzy to często kpina z ich własnej preambuły programowej. I nic dziwnego, skoro podpisany pod cytowanym programem Jarosław Kaczyński swój szacunek dla niezbywalnej godności każdego człowieka wyraża subtelnie: „komuniści i złodzieje” lub bardziej stanowczo: „kanalie i mordercy”…

Część spośród uprawnionych do głosowania wybrało PiS, bo ta partia obiecała jakoś tak zrobić, żeby robotnicy, chłopi, inteligencja pracująca i frankowicze byli zdrowi, bogaci i szczęśliwi. Wielu ludzi dało się nabrać na odmienione nagle oblicze partii Kaczyńskiego, która schowała swoich bezczelnych i powszechnie nielubianych arogantów za plecy sympatycznych pań, uśmiechających się na okrągło. Byli tacy, którzy uwierzyli, że w pustej teczce, którą wymachiwała kandydatka na premiera, znajdują się gotowe recepty na wszystkie polskie bolączki. Ale na pytanie sondażowni o motywy swojej decyzji wyborczej niemal wszyscy wyborcy PiS wyjaśniają, że przypadł im do gustu opublikowany tuż przed wyborami program. Ten sam, na który powołuje się teraz totalna władza, demolując instytucje demokratyczne. Ten, w którym pełno jest fragmentów dowodzących wielkiego wyborczego oszustwa.

Po pierwsze – kadry
Wszyscy obserwujemy bezprecedensowy nepotyzm i niespotykane dotąd kolesiostwo widoczne w masowym obsadzaniu przez niedokształconych Misiewiczów intratnych posad, z których uprzednio brutalnie wyrugowano uczciwych fachowców. A co o tym mówi program PiS? „Awans społeczny i pomnażanie majątku powinny przebiegać zgodnie z zasadami moralności i wolą zachowania szacunku dla każdego człowieka. (…) Pod rządami Prawa i Sprawiedliwości niekompetencja, naruszanie prawa, lekceważenie obywateli lub podwładnych, prywata i kolesiostwo nie będą tolerowane (…). Wyżsi urzędnicy państwowi, muszą spełniać wysokie wymagania kwalifikacyjne potwierdzone odpowiednimi egzaminami w Krajowej Szkole Administracji Publicznej. (…) Przywrócimy rzeczywisty wymiar idei profesjonalnej, apolitycznej kadry urzędniczej. Członkowie korpusu służby cywilnej będą korzystać z ochrony i wsparcia”…

Uchodźcy, obcy i inni
Dla prominentnych przedstawicieli naszej totalnej władzy ludzie innej narodowości to sort najgorszy, jeszcze podlejszy, niż opozycja. To potencjalni terroryści, piąta kolumna, groźni nosiciele obcych obyczajów i głosiciele obcej wiary, to uchodźcy nadgryzieni przez pasożyty… A w programie PiS czytamy: „Naród polski kształtował się i dojrzewał poprzez łączenie we wspólnotę ludzi o różnej przynależności etnicznej. Afirmacja przynależności narodowej oznacza dla nas także pełną gotowość uznania podmiotowości innych wspólnot narodowych”.

Społeczeństwo obywatelskie
Cegła po cegle rozbierane są kolejne fragmenty fundamentów polskiej demokracji. PiS zawłaszcza instytucje państwa i ogranicza prawa organizacji pozarządowych. Równocześnie w programie tej partii przeczytać można: „Państwo jest wartością moralną. (…) Tylko demokracja zapewnia jednostce podmiotowość, czyli bycie obywatelem, tylko w demokracji można budować równowagę sił społecznych, która umożliwia sprawiedliwą politykę i jest też warunkiem praworządności. (…) Zdecydowanie odrzucamy etatyzm, tj. dążenie do upaństwowienia szerokiej sfery życia społecznego. Naprawa [państwa] nie wymaga zmian ustrojowych, [lecz] umocnienia społeczeństwa obywatelskiego”…

Unia Europejska
Z niepokojem obserwujemy wojnę, którą PiS wypowiedział Unii Europejskiej. Widzimy przejawy arogancji i buty, niszczących dobre relacje z sąsiadami i z najsilniejszymi państwami wspólnoty. Natomiast program PiS tak precyzuje stosunek tej formacji do idei, które stanęły u podstaw jednoczenia się Europy: „Nie odrzucamy ich, wręcz przeciwnie, uważamy je za bardzo ważne i godne podtrzymania. Chcemy, aby sferą wolności, równości, solidarności i sprawiedliwości była cała Europa”.

Organ Błaszczaka
Zmiany w policji sterowanej przez ministra Błaszczaka nie napawają optymizmem. Permanentna wymiana kadry dowódczej obnaża nieporadność i niekompetencję PiS-owskich kadr. Równocześnie przybywa dowodów postępującej brutalizacji działań policji. Co mówi w tej sprawie program PiS? „Przywrócimy przejrzyste, merytoryczne zasady awansu służbowego, dające szansę na obejmowanie stanowisk kierowniczych i dowódczych wykształconym i dobrze przygotowanym oficerom. (…) Wszelkie patologie i zachowania naruszające prawo lub etykę służby będą się spotykały się z surowymi konsekwencjami służbowymi. (…) Nie będzie tolerancji dla nadużywania władzy”…

Organa Ziobry
Prokuratura stała się już dyspozycyjną formacją przewodniej partii, natomiast w obowiązującym programie PiS czytamy: „Wykluczone musi być (…) „ręczne sterowanie” czynnościami prokuratora przez zwierzchników poprzez nieformalne naciski”… Po zaanektowaniu prokuratury rozpoczął się atak na władzę sądowniczą, mimo że program PiS podkreśla szacunek dla niezawisłości sędziowskiej i „niezależność sądów od innych władz”. W kontekście wojenki o wpływy między prezydentem Dudą a ministrem Ziobro zabawnie brzmi taki oto cytat z programu PiS: „Rola Prezydenta Rzeczpospolitej w sprawach sądownictwa nie może być redukowana do funkcji „notariusza” sporządzającego akty nominacji sędziowskich. Głowa państwa powinna uzyskać (…) realny wpływ na funkcjonowanie sądownictwa”. Równie zabawnie brzmi fragment programu o konieczności podporządkowania się wyrokom sądów przez przedstawicieli władzy wykonawczej: „Karygodne – i wymagające stosowania sankcji karnych i służbowych – są zwłaszcza przypadki nierespektowania wyroków sądowych przez urzędników administracji”. A już naprawdę komicznie brzmi fragment programu dotyczący wyłaniania sędziów Trybunału Konstytucyjnego: „SPRZECIWIAMY SIĘ [takiemu] projektowi zmiany kryteriów i trybu wyłaniania kandydatów na sędziów TK, który ma preferować koneksje polityczne oraz poddawać proces wyłaniania kandydatów partykularnym wpływom zamkniętych środowisk prawniczych. Będziemy proponować przeciwny kierunek zmian, realizujący zasadę demokratycznego zgłaszania kandydatów i elementy konkursu w ich ocenie przez Sejm”…

Konstytucja i sądy
Brak miejsca, by wyliczyć wszystkie rozbieżności między zapowiedziami a ich realizacją. Koniecznie jednak muszę przywołać jeszcze jeden fragment programu, który obrazuje rozmiar oszustwa wyborczego partii władzy. Otóż PiS głosi dzisiaj, że zawetowane projekty ustaw o KRS i Sądzie Najwyższym są absolutnie, bezwzględnie i w oczywisty sposób zgodne z Konstytucją. Tymczasem w programie partyjnym w kilku miejscach mowa jest o konstytucyjnej przeszkodzie realizacji zamierzeń, a jeśli chodzi np. o skład KRS, zdominowany przez sędziów, to zmiana tej sytuacji WYMAGA NOWELIZACJI KONSTYTUCJI. Dlaczego przed wyborami zmiany w sądownictwie wymagały zmiany Konstytucji, a teraz już nie wymagają? Totalna władza odpowiada, że 80 procent społeczeństwa właśnie tego się domaga. Mało kto pyta, czego konkretnie domaga się te 80%? Bo przecież w żadnym kraju sądy ze swej natury nie budzą miłych skojarzeń i zawsze większość pytanych będzie chciało je reformować. Za przyspieszeniem procedur sądowych optuje zapewne sto procent Polaków. A ile procent domaga się przejęcia władzy sądowniczej przez jedną partię? Jak wielu Polaków prosi Zbigniewa Ziobrę o wzięcie pod but sędziów i sądów? Odpowiedź znaleźć można w rankingach popularności tego polityka.

Równie kłamliwy jest argument, że Polacy, wybierając PiS dali zgodę na dowolne decyzje tej partii, w tym na łamanie Konstytucji, a także arbitralne rozstrzyganie, co jest łamaniem prawa, a co dobrą zmianą. Prawi i Sprawiedliwi twierdzą, że w wyborach otrzymali legitymację uprawniającą do zmian. Tyle że w tej legitymacji nie ma zapisu, nawet najdrobniejszym druczkiem, że uprawnia ona do obracania Polski w perzynę. Polacy wybrali PiS ze względu na program oferujący cukierki i fajerwerki. Sondaże wskazują wzrost popularności tej partii, bo miliony mieszkań, miliony aut na prąd, dopłaty do pieców ekologicznych i dobrego węgla, wsparcie tych i owych – a na wszystko kasy starczy, bo nareszcie przestali kraść… Zanim budżet się rozleci, zanim Europa przyłoży Polsce odczuwalne kary, zanim suweren tupnie – może uda im się jakoś dokulać do kolejnych wyborów i zdobyć większość konstytucyjną. A wtedy…

Prawdziwy program PiS brzmi: JUŻ NIGDY NIE ODDAĆ WŁADZY. Wersja oficjalna, opublikowana przed wyborami, którą wielu Polaków mogłoby uznać za swoją, to tylko wabik. W tym nieszkodliwym na oko programie kryją się groźne wirusy. Tym groźniejsze, że opozycja nie dysponuje programem antywirusowym. W dodatku programu PiS, uruchomionego w ostatnich wyborach, nie da się łatwo odinstalować. Takie już ma ustawienia fabryczne.

Andrzej Karmiński

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

16 komentarzy do "Program PiS programem narodu?"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Zbyszek

Dlaczego PZPR zmieniła nazwę na PiS?

Polak z Polski

PiS jest za mało radykalny. Wręcz tolerancyjny. Ale byłem zmuszony aby na nich głosować aby odsunąć zdrajców od władzy. W następnych wyborach w zgodzie z sumieniem zagłosuje na ONR.

wiśnia

A jesteś pewny że po wygranej ONR nie zostaniesz wysłany do jakiejś Berezy Kartuskiej?

Gekon

Owoce wysyłają na Berdyczów

Ted

„PiS jest za mało radykalny. ”
Postulujesz, by wszystkich urodzonych przed 1989 rokiem powiesić ? To byłoby rozwiązanie radykalne.

shaq

Chyba żartujesz. Przecież Polak z Polski sam jest rocznik 1960. Czasy Gierka wspomina z najwyższym rozrzewnieniem.

shaq

Polak z Polski postanowił udowodnić, że istnieje grupa rodaków, na których edulacja nie zrobiła żadnego wrażenia.
Dlaczego jednak usiłuje wykazać, że jest jeszcze głupszy niż by to się na pierwszy rzut oka wydawało?
No i przede wszystkim, dlaczego włazi tam, gdzie go nie chcą?
Odpowiedź: bo żyje we własnym urojonym świecie. Siedzi w gaciach przy kompie, delektuje się piwem za 1.39 i mozolnie wyszukuje litery na klawiaturze, żeby wysłać nam komunikat: patrzcie, jaki jestem głupi.

antyuzurpator

Maciek123454321, pisałeś o „Czarnej księdze kłamstw i niegodziwości pis”. Wystarczy Ctrl-C – Ctrl-V w tym i kilku poprzednich artykułach, i księga gotowa.
A PzP dobrze kombinuje – każdy głos przeniesiony z pis na partię, która będzie poniżej progu wyborczego, to dobry głos.

jacek

A ja jestem przeciwko progom… ba jestem za JOWami.

Piotr

Najwyższy czas ,by każdy kto chce mieszkać w europejskiej Polsce nie rządzonej przez zaburzonych psychicznie ,został totalnym spacerowiczem

jacek

(…)Totalna władza odpowiada, że 80 procent społeczeństwa właśnie tego się domaga.(…)
Nie mało tylko nikt… bo po za osłoną medialną prawdziwe rozmowy toczą się w zaciszach gabinetów, a dotyczą głównie struktur, kadr i wpływów. A umawiające się strony interesują się suwerenem tylko pod punktem poparcia wyborczego.

mędrkowski

Przypuszczam, że prawie nikt, kto głosował na pis nie czytał ich programu. Znane były głównie hasła wyborcze – „odsunąć podsłuchanych platformersów od władzy”, „pięćset plus”, „podnieść Polskę z kolan, bo jest w ruinie”. Hasła dla swoich, bo są łatwe do zrozumienia. Zły ten co ma i się nie podzieli, dobry ten co daje. Potem dopiero okazuje się, że ten dobry staje się złym. Potem czasami jest już za późno. Przekonujmy naszych sąsiadów – milczący świadek zła, nieuczestniczący w wyborach obywatel jest współwinny zaistniałej sytuacji. Chodźmy do wyborów i głosujmy. Wybierajmy mądrze.

HANNA

TRUDNO O LEPSZY KOMENTARZ TEGO CO SIĘ TERAZ WYRABIA , DLATEGO W PEŁNI SOLIDARYZUJĘ SIĘ Z AUTOREM TEKSTU.

Waldemar
Wirus PiS to nie tylko kolejne przejmowanie instytucji i faktyczna zmiana ustroju, to również codzienna deprawacja i demoralizacja na wielu frontach. Przykłady? Obywatel zauważa, ze jak dawniej ważne są „plecy” ( w Rosji to się nazywa „krysza”), bo narażając się władzy, można szybko trafić na ławę oskarżonych. Odwrotnie, gdy czyn jest aprobowany przez PiS. Awans jak dawniej zależy wyłącznie od odpowiednich politycznych koneksji. Konstytucja i kodeks karny są z gumy i można je na sto sposobów interpretować. Polska przyjęła zero (czytaj: zero imigrantów) natomiast mamy falę przemocy i nienawiści wobec zamieszkałych tu cudzoziemców – fakt nieznany w takiej skali wcześniej.… Czytaj więcej »
jurek

Choroba opanowała dziennikarzy, co chwila mówią, że to jedyna partia, która zrealizowała program wyborczy. Dowodzą tym swojej ignorancji i służą za pożytecznych idiotów Partii.
DZIEKUJĘ Autorowi za wniknięcie w istotę kłamstw pisu. Może wspomniani wyżej zaczną wreszcie działać profesjonalnie.
* * *
Proszę nie rodpowiadajcie trollom, Zbyt łatwo „prawdziwym” skierować nasze komentarze na manowce. Niech spotykają się z milczeniem.

Janina

Jeszcze pan Autor zapomniał o czwartej władzy : MEDIACH ! Było coś w programie o przejęciu wszystkich środków masowego przekazu? Bo jak jeszcze i tę dziedzinę zawłaszczą i ograniczą internet, no to już po nas. Wrócimy do czasów potajemnych nasłuchów Wolnej Europy i BBC.

wpDiscuz