Prokurator już się zbliża, już puka do… (Kaczyńskiego) drzwi?

Prokurator już się zbliża, już puka do... (Kaczyńskiego) drzwi?

„Prokuratura u drzwi Kaczyńskiego. To nie mrzonka” – napisał Roman Imielski z „Gazety Wyborczej”. Dziennikarz doszedł do naprawdę zaskakujących wniosków; nikt nie boi się utraty władzy, bardziej niż Jarosław Kaczyński, któremu – w takich okolicznościach – grozi naprawdę wiele. Łamanie zapisów Konstytucji, rujnowanie gospodarki, nieprzestrzeganie regulaminów parlamentu – wszystkie te czyny mogą pociągnąć za sobą ewentualną odpowiedzialność karną.

 

Co prawda, Jarosław Kaczyński dość sprytnie unikał brania na siebie odpowiedzialności. Do „czarnej roboty” wyznaczył swoich pomocników – Beatę Szydło, Mateusza Morawieckiego i poszczególnych ministrów ich rządów. Swoje za uszami mają również posłowie, którzy – jak pisze Imielski – „zgłaszali ustawy sprzeczne z konstytucją” oraz prezydent Andrzej Duda.

Największym problemem dla Kaczyńskiego może okazać się sprawa ks. Rafała Sawicza – który według informacji podanych przez „Wyborczą” – przyjął poprzez prezesa Kaczyńskiego 50 tys. łapówki. „Spowinowacony z Kaczyńskim austriacki biznesmen Gerald Birgfellner, któremu prezes PiS zlecił przygotowanie projektu, zeznał w prokuraturze, że osobiście wręczył kopertę z 50 tys. zł na Nowogrodzkiej. Że był tam wraz z żoną, że były inne osoby, w tym sam ks. Sawicz. Słowem – kilku świadków. Dostarczył wyciąg z konta bankowego” – napisał R. Imielski.

 

Sawicz (porzucił już kapłaństwo) nie zaprzeczył, że przyjął łapówkę i oddał się do dyspozycji organów ścigania. Prokuratura nie podjęła jeszcze decyzji o rozpoczęciu śledztwa w sprawie domniemanych oszustw Kaczyńskiego. Nic więc dziwnego, że Kaczyński boi się utraty władzy i odblokowania prokuratury przez opozycję. Taka sytuacja mogłaby doprowadzić do rozliczenia go i innych przedstawicieli „dobrej zmiany”. „(…) Wtedy nie byłoby mrzonek o Trybunale Stanu dla czołowych polityków Zjednoczonej Prawicy, ale zwykłe postępowanie prokuratorskie w prostej sprawie o wręczenie łapówki” – podsumował liberalny redaktor.

Z analizą Imielskiego zgadzają się internauci. „Na razie pan prezes musi wypić trochę tego piwo, co go nawarzył w naszym państwie swoją „polityką socjalną”. A wszyscy wiemy jak lubi pić piwo, pokazał to na festynie, gdy dławiąc się i krztusząc próbował przełknąć jeden łyk. Panie prezesie, na łyku się nie skończy, będzie pan pił coraz więcej i więcej. Na końcu tej drogi pański ukochany suweren, który w końcu pojmie żeś pan z niego zakpił i nim wzgardził, podłączy pana bezpośrednio do beczki z tym piwem i odłupie szpunt. Smacznego, panprezesie” – napisał jeden z użytkowników „Gazety Wyborczej”.

/nt/

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

5
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
AndaJacek DolińskiRyszardWaldemarHerodAntypis Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
HerodAntypis
HerodAntypis

Czy to oznacza że facjata kaczyńskiego przyozdobi wkrótce europejskie listy gończe?

Ryszard
Ryszard

Jego może przyjąć jedynie Białoruś,albo Rosja

Waldemar
Waldemar

Pomarzyć można, choć nie jestem zwolennikiem takich kompensacyjnych zabiegów w sytuacji, gdy szykuje się superministerstwo Bezpieczeństwa, o którym już się pisze, a i bez niego Ziobro dysponuje całkiem sprawnym aparatem represji. To jedno. Po drugie, lepiej nie dzielić skóry na niedźwiedziu, który źle się nie ma, gdy nie tak dawno znowu można się było dobrać mu do skóry, tylko się po prostu nie chciało.

Jacek Doliński
Jacek Doliński

Kaczyński jako szeregowy poseł nie ma prawa być sądzonym przez Trybunał Stanu. Co nie znaczy że nie będzie odpowiadał za delikty konstytucyjne i inne przestępstwa, które na jego polecenie wykonywały jego marionetki. Będzie odpowiadał za tzw. sprawstwo kierownicze (kierowanie czynem „na odległość”, bez brania w nim udziału), i/lub za sprawstwo polecające (wydanie polecenia, którego wykonanie jest uwarunkowane zależnością wykonawcy od polecającego, np. zależnością służbową czy materialną). Co więcej, do postawienia premiera czy ministrów przed Trybunałem Stanu potrzeba większości 3/5 głosów w Sejmie, natomiast aby postawić Kaczyńskiego przed sądem powszechnym (karnym) wystarczy mu odebrać immunitet poselski, co odbywa się bezwzględną większością… Czytaj więcej »

Anda
Anda

Wielu dyktatorów od konsekwencji się wymigało, ale jednak część spotkały zasłużone kary. Bezczelność PiS wskazuje na to, że silnie zmotywowany naród w końcu pośle ich za kraty.