Prokurator z Legnicy szykanowany przez sąd dyscyplinarny przy prokuratorze generalnym

Prokuratorzy na usługach kampanii wyborczej PiS? Czytelnicy Wyborczej już podpowiadają…

Prokurator Piotr Wójtowicz miał stanąć przed sądem dyscyplinarnym przy prokuratorze generalnym za udział w protestach w obronie sądów w lipcu 2017 r. Miał – bo, mimo że stawił się przed budynkiem sądu, nie został na czas wpuszczony do środka! Sprawa zaczęła się bez niego.

Dyscyplinarki dla prokuratora Wójtowicza domaga się Bogdan Święczkowski, zastępca prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry. Zarzuca prokuratorowi z Legnicy naruszenie zasady apolityczności prokuratury i osłabienie zaufania do swej bezstronności, bo Wójtowicz uczestniczył w demonstracjach w obronie niezawisłości sądownictwa.

Jak opisuje dziennikarka „Gazety Wyborczej”, chroniący budynek sądu funkcjonariusze Służby Więziennej długo nie reagowali na dzwonki do drzwi. Problemy z wejściem mieli też reporterzy. – „To było surrealistyczne przeżycie. Mimo kolejnych dzwonków do drzwi celowo przetrzymywano obwinionego prokuratora na mrozie i nie wpuszczano go do budynku, w którym rozpoczęła się jego własna sprawa. Chodziło chyba o upokorzenie. Albo po prostu uznano, że obwiniony i jego obrońca są zbędni, przecież sąd prokuratorski i rzecznik sami sobie poradzą, bo orzeczenie już dawno mają gotowe” – komentowała w rozmowie z „GW” jedna z osób, które chciały obserwować posiedzenie sądu.

Przewodnicząca sądu dyscyplinarnego Elżbieta Krężołek z Prokuratury Rejonowej Kielce-Wschód zebranych na sali zaczęła pytać, czy są członkami jakiejś organizacji, na przykład KOD. Po czym oświadczyła, że sprawa dyscyplinarna prokuratora Wójtowicza już trwa, a obwiniony i jego obrońca się nie stawili na czas! Oburzony tą oczywistą nieprawdą Wójtowicz protestował.

Oburzenia nie kryje także prokurator Krzysztof Parchimowicz, prezes stowarzyszenia Lex Super Omnia. Zarzuca sądowi dyscyplinarnemu naruszenie prawa do sądu i obrony obwinionego. – „Prokuratorski sąd dyscyplinarny składa się z osób, których los zależy od oskarżyciela, czyli prokuratora generalnego. W obecnych okolicznościach być niezawisłym sędzią dyscyplinarnym jest aktem odwagi. Sądzą pod presją utraty funkcji i pieniędzy” – powiedział „GW” Parchimowicz.  Sprawa prokuratora Wójtowicza została odroczona do lutego.

bt

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
Oj tam, oj tamMarekMaciek123454321Zbyszek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zbyszek
Zbyszek

Proces

Maciek123454321
Maciek123454321

To co, bolszewia? Czy może sąd kapturowy? Przy okazji zobaczyłem nową stronę http://www.panstwo-pis.pl. Bardzo dobrze, ujawniać, piętnować. Będziemy wiedzieli…. i oni też… Na razie powstają w różnych miejscach różne listy przeróżnej pisowskiej swołoczy – misiewicze, dzieci dojnej zmiany, prokuratorzy pisowscy, Warto może zebrać to do kupy? (ale nie do tej, którą zrobił radny z PiS-u w restauracji we Wrocławiu)
PS. A jak się obecnie czuje sędzia sądu apelacyjnego z Krakowa ugryziony w przyrodzenie w Gdańsku? Biedaczek, musi go bardzo boleć……

Marek
Marek

Państwo totalitarne pełną gębą. Do tego mentalność Kalego. Prokurator, który był na proteście w obronie sądu i zasad państwa demokratycznego więc poniekąd w obronie Polski nie jest apolityczny, ale „sędziowie” „KRS” nie mogący przeciwstawić się nawet w oczywistych sprawach PiSowskiej władzy, to oczywiście wzór apolityczności. Sędzia spotykający się w dziwnych okolicznościach z wiceministrem to oczywiście przykład jak należy rozumieć apolityczność.
Sędziego, który na niejasnych zasadach otrzymuje dodatek mieszkaniowy w mieście gdzie nie ma pewności czy orzeka, i to otrzymuje od samego wiceministra sprawiedliwości, to oczywiście rzecznik dyscyplinarny czy sąd dyscyplinarny Ziobry nie ściga.

Oj tam, oj tam
Oj tam, oj tam

Święczkowski razem z Zerem to wybitnie nędzne i podłe kreatury……