Prokuratura odmówiła śledztwa dot. dwóch wież Kaczyńskiego – sprawa trafi do sądu

Koniec dyskusji o wcześniejszych wyborach

„Otrzymaliśmy postanowienie Prokuratury Okręgowej w Warszawie datowane na dzień 11.10.2019, a wysłane w zeszłym tygodniu, w którym prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie zawiadomienia naszego Mocodawcy pana Geralda Birgfellnera o możliwości popełnienia oszustwa na jego szkodę przez Jarosława Kaczyńskiego. Postanowienie zostało wydane po prawie 9 miesiącach od złożenia zawiadomienia. Zgodnie z art. 307 kpk postanowienie w sprawie wszczęcia śledztwa lub odmowy wszczęcia należy wydać w terminie 30 dni od dnia złożenia zawiadomienia” – poinformowali na Facebooku Roman Giertych i Jacek Dubois, pełnomocnicy austriackiego biznesmena. Szczegóły tej sprawy w artykule „Zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia oszustwa przez Kaczyńskiego”.

Decyzja o odmowie wszczęcia postępowania została więc wydana w piątek przed niedzielnymi wyborami. Można tylko spekulować, jaki wpływ na ich przebieg miałoby upublicznienie tej odmowy właśnie w piątek przedwyborczy…

Pełnomocnicy podkreślili, że postanowienie prokuratury zostanie zaskarżone do sądu. Jednocześnie zwrócili uwagę, że w tzw. międzyczasie PiS zmieniło przepisy. – „W obecnym stanie prawnym po uchyleniu decyzji o odmowie wszczęcia postępowania przez sąd, a następnie podtrzymaniu swojej decyzji przez prokuraturę przysługuje prawo zaskarżenia tej decyzji wyłącznie do prokuratora nadrzędnego. Generalnie wprowadzona zmiana oznacza wyłączenie sądowej kontroli nad postępowaniem przygotowawczym i oddanie go w wyłączną dyspozycję prokuratury. Dotychczasowa kontrola sądowa nad postępowaniem przygotowawczym stała się fikcją, gdyż bez zgody prokuratury żaden akt oskarżenia nie trafi do sądu. Postanowiliśmy to prawo w niniejszym oświadczeniu nazwać Lex Kaczyński” – napisali Giertych i Dubois.

 

Do sprawy odnieśli się także posłowie PO, którzy też złożyli zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS zarzucając mu m.in. płatną protekcję, powoływanie się na wpływy oraz przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. – „Dostaliśmy zawiadomienie o tym, że w związku z naszym zawiadomieniem, sprawa dwóch wież trafia do kosza i że prokuratura odmawia wszczęcia śledztwa” – poinformował poseł PO Cezary Tomczyk.

On też zwrócił uwagę na datę decyzji. – „Na odmowie wszczęcia postępowania jest data 11 października, czyli piątek przed wyborami. Po to, żeby Polska nie mogła się dowiedzieć o tym, że prokuratura pod wodzą PiS-u i Zbigniewa Ziobry umorzyła sprawę „dwóch wież” Jarosława Kaczyńskiego” – podkreślił Tomczyk. Dodał, że do dzisiaj prezes PiS nie został przesłuchany w tej sprawie. – „A jest ona wyjątkowa, ponieważ jak w soczewce pokazuje całe państwo PiS – tę republikę banasiową. Dzisiaj ponad wszelką wątpliwość możemy udowodnić, że państwo polskie przestało funkcjonować, że prokuratura nawet bez przesłuchania głównego świadka jest w stanie odmówić wszczęcia postępowania” – powiedział Tomczyk.

Zdaniem Marcina Kierwińskiego, Jarosław Kaczyński i „podległe mu służby, podległa mu de facto prokuratura” czekał do wyborów, aby zamieść sprawę planów budowy dwóch wież pod dywan. – „W państwie rządzonym przez Jarosława Kaczyńskiego i PiS nie ma już jakiejkolwiek instytucji, która mogłaby rozliczyć ważnych polityków PiS”. Dodał, że prokuratura siedem razy przesłuchiwała austriackiego biznesmena, a Kaczyńskiego ani razu. – „Przez ponad pół roku prokuratura robiła wszystko, aby do wyborów sprawa prawdy o dwóch wieżach, o biznesowych powiązaniach Jarosława Kaczyńskiego nie mogła być zamknięta i zakończona. Ponieważ wybory się odbyły, prokuratura nie ma już żadnych hamulców, może tę sprawę zamieść po dywan, może ją zakończyć” – powiedział Kierwiński. Najprawdopodobniej posłowie PO złożą zażalenie do sądu od decyzji prokuratury.

bt

Źródło: Facebook, onet.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Marek
Marek
21 października 2019 18:11

Kompletnie się tego nie spodziewałem. Myślałem, że ziobro będzie tym szantażował kaczyńskiego, a tu proszę taka niespodzianka. Pomijając oczywiście fakt, że to kolejna skandaliczna decyzja, kolejnego prokuratora na smyczy władzy, w końcu nie po to dano jej awans by miała potem prowadzić śledztwo w sprawie naszego polskiego dyktatorka. Jest też w tle jakaś niedawno uchwalona machlojka prawna ograniczająca możliwość kontroli sądowej nad tego typu decyzjami „prokuratury”.
Tak jak się spodziewałem, po wyborach maski opadły i dyktatura jest już jawna.

Nutka
Nutka
22 października 2019 18:00
Reply to  Marek

Pytanie – co jest ceną za to umorzenie? Vice-premierostwo dla Zera?

Anda
Anda
23 października 2019 06:57
Reply to  Marek

Co do szantażowania kaczora – śledztwo zawsze można wznowić, wystarczy że poda się do wiadomości, iż wyszły na jaw nowe fakty,

Maciek123454321
Maciek123454321
21 października 2019 18:39

Tym bardziej konieczne staje się zablokowanie legislacyjnego walca PiS poprzez utrzymanie przewagi opozycji w senacie, a następnie wyrzucenie z pałacu prezydenckiego niejakiego długoPISa. Wtedy maszyneria rozwalania Polski zgrzytnie i stanie. Co prawda pisiory już dziś grzebią przy wyborach do senatu w nadziei, że coś wygrzebią. Tylko to się może skończyć, jak wieść gminna niesie – kolejnym mandatem senatorskim dla opozycji. Założę się, że na niekorzystny wynik wyborów prezydenckich PiS zareaguje tak samo.

Janina
Janina
21 października 2019 19:08

A pamiętacie jeszcze takiego posła Janusza Palikota ? Oto co mówił z mównicy sejmowej za czasów Platformy, kiedy pisiory zaczynały niebezpiecznie podnosić łby i odgrażać się : „– Pomijam, że można było dawno rozliczyć Prawo i Sprawiedliwość. Dlaczego Ziobro i Kaczyński nie są przed Trybunałem Stanu? Wciąż! Dlaczego Kamiński nie odpowiada w prokuraturze? Dlaczego nie ma komisji w sprawie Macierewicza? Nie zabezpieczyliście państwa w sposób elementarny na wypadek, gdyby Kaczyński i Korwin wygrali następne wybory. To jakie oni zastaną procedury w tych ministerstwach? Jakie oni zastaną prawo? Czy przygotowaliście państwo na wypadek, kiedy Kaczyński i Korwin będą rządzić naszym krajem? Czy jest wiadomo, co może zrobić urzędnik publiczny, jakie są procedury i że za złamanie tych procedur jest odpowiedzialność tych urzędników? Czy od tej strony przygotowaliście nasz kraj? Nie! Mamy potworne zagrożenie. PiS nam siedzi na głowie! Tego typu ludzie mogą rządzić tym krajem. Mogą go zrujnować. Opamiętajcie się!-„. Tyle i aż tyle. Kogo to wtedy obeszło ? Mało tego, prawie wszyscy gremialnie, z prawa i z lewa, lekceważyliście tego człowieka, wyśmiewaliście, doprowadziliście do porzucenia przez Niego polityki. A to On miał rację, On myślał z troską o przyszłości. Wszystko, o czym mówił w sejmie sprawdziło się. Wielka szkoda. Bierzcie się do roboty i razem naprawiajcie Kraj, bo drugie zaniechanie nas zaorze !

Shaq
Shaq
22 października 2019 07:18

Od początku, gdy pis odebrało prokuraturze niezależność, wiadomo było, że chodzi o możliwość krycia swoich oszustów, złodziei, pedofilów etc. Zaskakiwać może tylko skala bezczelności. Jarosław Kaczyński może kantować swoich partnerów biznesowych na dziesiątki tysięcy złotych i prawo nie ma tu nic do roboty, choćby dowody były tak ewidentne jak tzw. aferze 2 wież.. To samo dotyczy innych pisowców.

antyuzurpator
antyuzurpator
22 października 2019 09:09

Gdzie jest powiedziane, że śledztwo prokuratorskie jest obowiązkowe przed skierowaniem sprawy do sądu?
Wobec uchylania się prokuratury od wykonywania swoich obowiązków, sąd powinien po prostu rozpocząć postępowanie i samodzielnie przesłuchiwać świadków i podejrzanych.
A na przyszłość powinno się uzupełnić prawo o zasadę, że w razie niedotrzymania terminu wydania decyzji, obligatoryjnie uznaje się że ta decyzja została wydana na korzyść poszkodowanego.

Andrzej
Andrzej
24 października 2019 11:02
Reply to  antyuzurpator

Sprawa powinna trafić do sądu w trybie prywatnoskargowym skoro prokuratura odmówiła ścigania.