Prokuratura zebrała materiał ws. polityków PiS, którzy rzekomo mieli okraść PCK

Prokuratura zebrała materiał ws. polityków PiS, którzy rzekomo mieli okraść PCK

Według prokuratury inicjatorem przekrętu był Jerzy G. – dyrektor dolnośląskiego PCK, były radny PiS i najbliższy współpracownik minister Anny Zalewskiej. W internecie dostępne są wspólne zdjęcia byłej szefowej MEN i G. oraz materiały wyborcze, w których polityczka PiS zachwala swojego znajomego.

 

Znam Jurka od roku 2002, kiedy zakładał struktury Prawa i Sprawiedliwości w powiecie dzierżoniowskim. To dobry organizator, człowiek punktualny i słowny. Od zawsze wrażliwy na krzywdę ludzi, zwłaszcza dzieci. Oddam głos właśnie na Niego” – napisała Zalewska o G. To jednak nie wszystko, bo była szefowa MEN zachwalała go również w lokalnej telewizji, gdzie określiła go mianem „najlepszego kandydata”.

Jerzy G. już wcześniej miał problemy z prawem. PiS groził mu nawet odebraniem legitymacji członkowskiej po tym, gdy rzekomo zlecił pobicie jednego z działaczy. Był też oskarżony o wyprowadzenie z Południowo-Zachodniej SKOK ok. 12 mln złotych.

 

Teraz prokuratura oskarża Jerzego G. o to, że kierował akcją wyprowadzenia pieniędzy z PCK. Szczegóły zostały opisane przez śledczych w akcie oskarżenia: „Jerzy G. przyzwalał lub wręcz polecał, aby pracownicy DOO PCK wyprowadzali pieniądze z DOO PCK w ten sposób, że sprzedawali w obrocie bezfakturowym część towaru innym drobnym odbiorcom (…). Polecał, aby część pieniędzy przekazywana była na rzecz Piotra B. (posła PiS – przyp. red.) napisano w prokuratorskim akcie oskarżenia. (…) W ocenie prokuratora na powyższe (działania przestępcze – przyp. red.) wpływ miał w pierwszej kolejności dyrektor oddziału dolnośląskiego Jerzy G.

Straty poniesione przez PCK oszacowano na 3 036 598,30.  Współpracownikami Jerzego G. – według prokuratury – mieli być: poseł PiS Piotr B., wrocławski radny Jerzy S. i Rafał Holanowski – pełniący funkcję prezesa PCK na Dolnym Śląsku.

Ostatni z wymienionych działaczy zgodził się na podanie swojego nazwiska. Jest on właścicielem spółki Supra Brokers, która zatrudnia wielu aktywistów PiS i członków ich rodzin. Przy firmie działała założona przez Holanowskiego Fundacja Supra. Zdaniem śledczych to właśnie do tej Fundacji przetransferowano część środków pozyskanych z PCK: „W ocenie biegłego w wyniku nieuzasadnionego wyprowadzenia na rzecz Fundacji Supra większej części działalności biznesowej, polegającej na zbiórce odzieży używanej i dalszej jej odsprzedaży DO PCK utracił przychody z tej działalności, które zamiast stowarzyszenia (PCK – przyp. red.) uzyskała Fundacja Supra” – napisano w akcie oskarżenia.

Holanowski miał być też jednym ze sponsorów kampanii wyborczej Piotra B. z PiS. Przedsiębiorca – według śledczych – wpłacił na fundusz wyborczy ok. 50 tys. złotych. Wsparcie się przydało, bo w 2015 r. B. został posłem na Sejm.

Były parlamentarzysta został oskarżony o to, że okradał PCK w sposób bezpośredni. W akcie oskarżenia napisano, że: „(…) Piotr B. wspólnie z Bartłomiejem Ł.T. oraz Jerzym S. w okresie od marca 2013 r. do maja 2014 r. (z pominięciem 2 miesięcy wakacji, czyli łącznie przez 12 miesięcy) przywłaszczyli środki pieniężne należne stowarzyszeniu Polskiego Czerwonego Krzyża, w łącznej kwocie nie mniejszej niż 38 400 zł, w ten sposób, że przez 12 miesięcy, średnio 4 razy w miesiącu, Jerzy S. z siedziby DOO PCK we Wrocławiu zabierał przygotowane przez Bartłomieja Ł.T. oraz Piotra B. worki z wyselekcjonowaną odzieżą używaną o wadze nie mniejszej niż 200 kg, przy cenie 4 zł za kilogram. Powyższe dało łączną kwotę przywłaszczonego mienia na szkodę DOO PCK w wymiarze 38 400 zł, z czego kwota 24 000 zł została przywłaszczona przez Piotra B”. Kolejnych przestępstw B. dopuścić miał się w okresie od stycznia 2014 do maja 2015, kiedy to przywłaszczył ok. 102 tys. złotych.

Z PCK zniknęła nawet żywność, którą zbierano na rzecz osób najbiedniejszych. Prokuratorzy poinformowali o zniknięciu 46 ton (!) pożywienia. Według informacji „Gazety Wyborczej” niektóre z tych produktów miały zostać wykorzystane podczas spotkań wyborczych Piotra B. Doniesienia dziennikarzy zostały potwierdzone przez byłych pracowników PCK. Jeden z nich stwierdził, że podczas spotkań wyborczych rozdawano pochodzące ze zbiorek jabłka: „Część z przekazywanej nam żywności była kierowana do rozdawania wśród ludności w czasie ostatniej kampanii wyborczej do Sejmu. We wskazywanych przez Jerzego G. konkretnych okręgach wyborczych rozdawane były paczki żywnościowe, a osobno – duże ilości jabłek. Na pewno wożone były w rejon Trzebnicy i Milicza i tam rozdawane wśród mieszkańców”.

/nt/

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
ObserwatorKos Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kos
Kos

Mirunia juz lezy, zaraz bedzie kwiczec. Cytat z Miruni: ” Po owocach ich poznacie. „

Obserwator
Obserwator

Skąd się wzięło określenie „hieny cmentarne”?