Protest dziennikarzy pod ambasadą Białorusi. Mocne wystąpienie Michnika

Protest dziennikarzy pod ambasadą Białorusi. Mocne wystąpienie Michnika

Dziś w Warszawie, pod ambasadą Białorusi, odbył się protest dziennikarzy, którzy protestowali w obronie kolegów po fachu prześladowanych przez Łukaszenkę. Dziennikarze skupieni m.in. w Stowarzyszeniu Gazet Lokalnych domagali się uwolnienia więzionych kolegów i innych więźniów politycznych.

 

Uczestnicy manifestacji, oprócz skandowania demokratycznych haseł, przygotowali petycję z żądaniem uwolnienia Andrzeja Poczobuta i innych pracowników mediów.

My wydawcy i polscy dziennikarze wzywamy władze Białorusi do natychmiastowego zwolnienia z więzienia dziennikarza Andrzeja Poczobuta. Wzywamy też do zwolnienia z więzień i aresztów wszystkich zatrzymanych dziennikarzy białoruskich. Nie będziemy przymykać oczu na to, co dzieje się za naszą wschodnią granicą. Domagamy się uwolnienia więźniów politycznych, umęczonych za kratami reżimu Łukaszenki” – brzmi fragment petycji.

Pod pismem w obronie represjonowanych podpisało się ponad 300 osób.

W trakcie wydarzenia wypowiedział się naczelny „Wyborczej” – Adam Michnik. Redaktor ostrzegł Łukaszenkę przed podzieleniem losu dyktatorów arabskich.

„Mamy poczucie, że prezydent Łukaszenka coś istotnego zmienił. Nam wydawało się przez długi czas, że to jest dyktator, który chce zmienić Białoruś w sowchoz. A teraz okazuje się, że chce zmienić w prywatny folwark. To nie jest polityka. To jest draństwo. To jest czysty bandytyzm. My, w Polsce, wiemy dobrze, co to jest represjonowanie dziennikarzy. To, co robi Łukaszenka, może być przykładem dla innych kandydatów na dyktatorów również w naszym kraju. (…) Panie prezydencie Aleksandrze Łukaszenka, nie obronią pana żadne mury. Jeżeli panu dobrze pójdzie, to skończy pan na daczy obok Janukowycza. Ale niech pan pamięta, że inni dyktatorzy kończyli gorzej, żeby wymienić tylko Kadafiego czy Saddama Husajna. Nawet po najdłuższej nocy przychodzi świt” – powiedział.

 

Na miejscu pojawili się także politycy stronnictw centrowych oraz centrolewicowych, w tym m.in. Szymon Hołownia oraz Marek Kossakowski z partii Zieloni (część KO). Obecni byli również przedstawiciele białoruskiej emigracji w naszym kraju.

Dzisiejsza demonstracja skończyła się po ok. godzinie i została zwieńczona przemówieniem wygłoszonym przez redaktor Alinę Kouszyk z Biełsatu.

Uczestnicy próbowali ponadto wręczyć petycję z żądaniem wypuszczenia więźniów politycznych białoruskiemu charges de affairs, ale nikt z nich nie został wpuszczony do warszawskiej siedziby przedstawicielstwa reżimu Łukaszenki.

Ratujmy Koduj24.pl - Zrzutka.pl

 

Przypomnijmy, że w więzieniu siedzi  m.in. Andrzej Poczobut – działacz demokratyczny, przedstawiciel Polonii i ekspert ds. działalności AK w regionie. Zatrzymany w ostatnich dniach został natomiast Roman Protasiewicz – młody aktywista został wyciągnięty z samolotu zatrzymanego na terenie Białorusi. Protasiewicz wcześniej ubiegał się o azyl w Polsce, ale go nie uzyskał.

Aleksander Łukaszenka rządzi Białorusią od 1994 r. Dyktator jest odpowiedzialny za prześladowania opozycji, zabójstwa wrogów politycznych i fałszowanie wyborów.

/nt/

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
szary człowiek
szary człowiek
28 maja 2021 17:48

Pokrzyczą, ponarzekają, a pisuarskie urzędasy i tak nic nie zrobią. Rau pewniemyśli, że jak oncoś powie i gniewnie „tupnie” to natychmiast NATO ruszy na Białoruś.
Za toco stało się z Pratasiewiczem całkowitą odpowiedzialność ponosi pisuarski rząd i jego ministerstwo, które powinno załatwiać azyl błyskawicznie, przynajmnirj tak jak to się dzieje z afrykańskimi bardziej niż przeciętnymi piłkarzami!

Zbyszek
Zbyszek
29 maja 2021 05:27

Nie podpisuj się w ten sposób. Uszanuj.

Stanisław
Stanisław
29 maja 2021 18:26

Poczekajmy na reakcje „demokracji” z Berlina, Paryża czy Waszyngtonu. No, jak one wydadzą ryk potępienia, to Łukaszenka schowa się we własne buty. Ale nie wydadzą. Zakład? Pokrzyczą, potępią, potępią surowo i zdecydowanie, nałożą „sankcje” na jakichś urzędników średnio- niskiego szczebla, wezwą do deeskalacji, zaapelują o uwolnienie, pokażą wzorce. A skończy się tym, że dalej będą się przymilać do Putina i całować go w d…(w dłoń, oczywiście) . A tylko on ma REALNE możliwości zmiany sytuacji.
„afrykańskimi bardziej niż przeciętnymi piłkarzami”- no, co za rasizm. To wolno tak?