Protest przed szpitalem w Białej Podlaskiej przeciw pozbawieniu Haidara stanowiska ordynatora

Protest przed szpitalem w Białej Podlaskiej przeciw pozbawieniu Haidara stanowiska ordynatora

Mieszkańcy Białej Podlaskiej zebrali się przed szpitalem w Białej Podlaskiej, aby zaprotestować przeciwko pozbawieniu stanowiska ordynatora oddziału neonatologii tamtejszego szpitala Riada Haidara. Pisaliśmy o tym w artykule „Szef sztabu WOŚP w Białej Podlaskiej Riad Haidar nie będzie dłużej ordynatorem neonatologii”.

 

Protestujący przynieśli transparenty z hasłami: „Murem za doktorem Haidarem”, „Dzieci za Haidarem”, „Doktorze, dziękujemy za wszystko”. Trzymali w rękach czerwone baloniki w kształcie serc i skandowali „Jesteśmy z tobą”.

Prezydent Białej Podlaskiej Michał Litwiniuk powiedział, że przed szpitalem zgromadziła się „wspólnota wdzięcznych serc”, którą Haidar razem ze swoim zespołem stworzył swoją 40-letnią pracą na stanowisku lekarza i prawie 30-letnią pracą na stanowisku ordynatora oddziału neonatologii. – „Kilkadziesiąt lat pracy z najbardziej potrzebującymi, wywindowanie Białej Podlaskiej z jej szpitalem wojewódzkim i wyjątkowym odziałem neonatologii do rangi jednego z najlepszych w kraju, leczącego na najwyższym światowym poziomie, to trudne do przecenienia” – powiedział Litwiniuk.

 

Decyzję o pozbawieniu Haidara stanowiska ordynatora podjął nowo mianowany dyrektor Adam Chodziński, radny miejski z PiS. – „Czujemy żal, złość i niezrozumienie dla decyzji pana dyrektora. Ufamy, że ten silny głos, setek tu dzisiaj obecnych i tysięcy uratowanych, będzie słyszany także wśród tych, którzy mogą wpłynąć na tę niezrozumiałą i krzywdzącą decyzję. Nie robi się tego swojemu miastu, nie czyni się tego naszemu szpitalowi, nie powinno się robić tego dzieciom i ich rodzicom” – podkreślił prezydent Białej Podlaskiej.

Na wiecu pojawił się sam doktor Haidar. Zapewnił, że nie opuści Białej Podlaskiej, a pacjenci i jego zespół ze szpitala mogą na niego liczyć. Powiedział, że dostał od dyrektora szpitala korzystną finansowo propozycję pracy, ale bez możliwości kierowania oddziałem neonatologii. – „Element finansowy nie grał roli, takiej propozycji nie mogłem przyjąć. Chciano mnie zdegradować, poniżyć, chcieli mi pokazać, kto tutaj rządzi, nie myśląc o bezpieczeństwie dzieci ani mojego oddziału. Moja umowa jest z państwem, z pacjentami, ze społeczeństwem, a nie z dyrekcją. Moja umowa wynika z mojego zawodu. Nie mogłem przyjąć tych haniebnych warunków, bo one są dobre tylko dla kogoś, kto jest materialistą” – mówił do zgromadzonych Haidar.

Wyjaśnień od dyrektora szpitala w sprawie Haidara żąda Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. List do Chodzińskiego wystosował także szef WOŚP, o czym pisaliśmy w artykule „Czy nie igra Pan życiem najmłodszych pacjentów?” – pyta Owsiak dyrektora szpitala, który pozbawił Haidara funkcji ordynatora”.

bt

Źródło: dziennik.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
ewa
ewa
2 stycznia 2020 20:35

i tak powinno byc codziennie do czasu aż ten debil nie przywróci ordynatora do pracy

HerodAntypis
HerodAntypis
2 stycznia 2020 23:56

Imigrant z Syrii, czyli ciapaty, kiedyś w SLD, czyli komunista, teraz w KO, czyli totalna opozycja, w dodatku wzięty lekarz z sukcesami i wysoko postawiony w WOŚP kumpel Owsiaka. No i ciemny lud go lubi i szanuje. Tego żaden porządny pisowiec nie zdzierży! No i doigrał się ordynator całym swym jestestwem. Nowy, porządny pisowski dyrektor postanowił naprawić sytuację i przy okazji przypomnieć, że najważniejsze w życiu jest poczęcie. Po urodzeniu dzieci można przekazać w ręce pisowskiego popaprańca, byleby tylko „swój” miał stołek. No i skończy się poprawianie Boga. Dzieci rodzą się z wadami, bo Bóg tak chce. Umierają przy porodzie, bo Bóg wzywa je do siebie i żaden lekarz nie powinien ingerować w jego plany. Tak twierdzą katole. Taką wiedzę zdobywają m.in.na lekcjach religii.

Jantar
Jantar
4 stycznia 2020 01:06
Reply to  HerodAntypis

Nie ujęłabym tego lepiej, więc wypada mi się tylko pod tym podpisać rękami i nogami.