Protesty wyborcze napływają, ale czy to coś da?

Liczba pism rośnie. 6 tys. protestów w SNhttps://t.co/eOv0nAo3oy— Wirtualna Polska (@wirtualnapolska) July 20, 2020

Do piątku, 3. sierpnia SN musi podjąć uchwałę o ważności lub nieważności wyborów prezydenckich. Czasu więc coraz mniej, a wciąż nadsyłane są kolejne protesty. W tej chwili jest ich już blisko 6 000.

 

Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych powinna sobie z tym poradzić, bo zasiada w niej 20 sędziów, pytanie jednak, czy protesty te mogą wpłynąć na decyzję o wyborach. Jak wyjaśnia Wojciech Hermeliński w rozmowie z wp.pl, „Sąd może uznać, że miały miejsce sytuacje, które były naruszeniem prawa. Chodzi m.in. o niedostarczenie na czas pakietów wyborczych, braków w kartach do głosowania, brakach pieczęci komisji obwodowych. W Polsce była też duża grupa wyborców, którzy dopisali się do spisu, ale nie dostali informacji, że będą musieli w tym samym miejscu głosować w drugiej turze i poczuli się wprowadzeni w błąd”. SN uzna zapewne część z tych protestów za zasadne, lecz jednocześnie stwierdzi, że ich liczba nie jest na tyle duża, by miałaby istotny wpływ na rozdział głosów.

Na unieważnienie wyborów liczy sztab Rafała Trzaskowskiego, który złożył protest m. in. dotyczący wyznaczenia terminu wyborów w trybie pozakonstytucyjnym.

 

Wydaje się też, że na decyzję SN powinien mieć wpływ fakt ostrego zaangażowania w kampanię wyborczą pana Dudy, polskiego rządu i Telewizji Publicznej. W tym przypadku jednak Hermeliński jest przekonany, że „SN pójdzie śladem wyborów parlamentarnych w 2019 roku. Wpływ telewizji publicznej był wtedy równie silny i zniekształcił wynik wyborów. Ale SN stwierdził, że był niewymierny i trudno przełożyć go na procenty. Kodeks wyborczy mówi, że agitację może prowadzić każdy obywatel, jednak jeżeli chodzi o członków rządu, musi być zachowany pewien umiar”.

Należy też pamiętać, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych znajduje się w rękach obozu rządzącego i wydaje się mało prawdopodobne, że stanie ona w kontrze. Przecież nie po to pan Ziobro obstawił ją swoimi ludźmi, by wyrokowała ona niezgodnie z interesem władzy. Tak więc chyba nie ma się czym emocjonować i liczyć na rzetelną ocenę składanych protestów.

Tamara Olszewska

Źródło: wp.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
IrenaJantarMaciek123454321 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

Tej bandy inaczej niż siłą usunąć się nie da.

Jantar
Jantar

Z tym się niestety zgadzam. I od dawna to przewiduję. Czytałam, że na jesień Kaczyński planuje ostre dociśnięcie pedału gazu zmian: zmiana ordynacji wyborczej w połączeniu ze zmianą podziału administracyjnego kraju i z nowym podziałem na okręgi wyborcze, co będzie skutkowało nowymi wyborami samorządowymi. Do tego ograniczenie uprawnień samorządów i przejęcie mediów. W planach także przejęcie Senatu.

Irena
Irena

Trzeba bezwzględnie probowac …..bo kłamstwo ma zawsze krótkie nogi ….a oliwa sprawiedliwa na wierzch wyplywa !!!