Przebaczenie ma moc

Przebaczenie ma moc

Ale tylko wtedy, gdy jest dobre i prawdziwe. Tandetne podróbki, o które w Święta tak łatwo, to tylko bezwartościowy tombak, nie złoto.

Moi kochani! Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam tego, czego życzę i sobie, czyli dużo świętego spokoju, odpoczynku, spędzania czasu dokładnie tak, jak macie ochotę i jak Wam sprawia przyjemność i długiego, fajnego nic nie robienia. Porządków wyłącznie w sercu i głowie, nie w szafach i piwnicach i odpowiednich priorytetów – czyli miłości, czułości, ciepło, radości i przebaczenia najpierw.

Zanim zrobi się za słodko, chcę jednak przypomnieć, że przebaczenie jest kategorią moralną i psychologiczną, a nie polityczną. Oraz, że przebaczenie nie oznacza zapomnienia i odpuszczania ludziom konsekwencji ich czynów, zwłaszcza jeśli wcale nie żałują, zrobiliby drugi raz to samo i wcale o przebaczenie nie prosili.

 

O tym, czym jest przebaczenie pomyślałam widząc posłów opozycji obściskujących się na wigilijnym sejmowym opłatku z posłami PiS, którzy, według ich słów, niszczą Polskę, zmieniają jej ustrój na totalitarny, prześladują sędziów i wprowadzają porządku gorsze nawet niż w PRL.

Chcieli pokazać, że są Święta i trzeba przebaczać, pokazali, że są słabi i głupi – bo głupi jest polityk, który nadstawia przeciwnikowi zadek, żeby ten wymierzył mu w niego publicznie kopniaka.

Posłowie PiS oczywiście skwapliwie skorzystali z szansy wybielenia się i pokazania od ludzkiej strony, którą nieopatrznie dała im opozycja – bo kto wyrzuca darmowe, fajne prezenty?

Stąd przypominam abecadło: przebaczenie to wybaczenie win, zaprzestanie żywienia urazy – ale jest zdrowe i dobre tylko wtedy, gdy udzielamy go osobie, która żałuje swoich postępków, nie tylko za nie przeprosiła, ale i je wynagrodziła i obiecała, a najlepiej jakoś zagwarantowała, że ich więcej nie powtórzy i o to przebaczenie nas poprosiła.

Nie ma mowy o przebaczeniu, kiedy podlizujemy się osobom, które nas krzywdzą, nie żałują tego, nie mają najmniejszego zamiaru nas przepraszać, przeciwnie, nawet nie kryją, że przy najbliższej okazji skrzywdzą nas znowu i prędzej by umarły, niż poprosiły nas o przebaczenie, którego nie chcą i nie potrzebują, bo obchodzimy je tyle, co zeszłoroczny śnieg. Wtedy jest mowa o głupocie i słabości. Niewybaczalnej tak w życiu prywatnym, jak i publicznym. Upokarzaniu się przed kimś, kto słusznie nami pomiata – skoro sami dajemy mu taką możliwość.

Życzę Wam więc moim kochani w Święta morza przebaczenia, ale tego prawdziwego, właściwego, udzielanego osobom, które żałują tego co zrobiły, naprawiły to i proszą o kolejną szansę, ale tylko wtedy, jeśli ich sława poparte są czynami.

Życzę Wam też autorefleksji – bo może to wy jesteście ludźmi, którzy skrzywdzili innych i powinni poprosić ich o przebaczenie – a jeśli tak, to także pamiętajcie, że za szkody trzeba zadośćuczynić i szczerze ich żałować, żeby to w ogóle miało jakiś sens.

 

Odrzućcie natomiast (jeśli oczywiście zechcecie posłuchać mojej rady) puste gesty, które nic nie znaczą, w których sprawca Waszej krzywdy wykorzystuje Was, żeby zrobić na innych wrażenie dobrego człowieka i zasłania się Wami, jak listkiem figowym.

Przebaczenie ma moc i razem z wymienionymi przeze mnie na początku, miłością, czułością, ciepłem i radością, jest nie do pokonania. Ale tylko wtedy, gdy jest dobre i prawdziwe. Tandetne podróbki, o które w Święta tak łatwo, to tylko bezwartościowy tombak, nie złoto.

Eliza Michalik
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

6
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
2 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
AugustHerodAntypisZwinkaMaciek123454321Marek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Rafał P
Rafał P

„Posłowie PiS oczywiście skwapliwie skorzystali z szansy wybielenia się…”
I teraz wyglądają jak te POBIELANE GROBY.

Marek
Marek

Połączenie konstytucji i opłatka wydaje się nieszczególnie szczęśliwe

HerodAntypis
HerodAntypis

Konstytucja dla jeszcze rządzących katoli jest równie łatwa do złamania jak kruchy opłatek. Nieszczególna szczęśliwość tego połączenia polega na tym, że opłatek łamie się raz w roku a konstytucję non stop, kiedy tylko mendom politycznym pasuje.

Maciek123454321
Maciek123454321

Czarzasty nie pojawił się na tej szopce i wyjaśnił, dlaczego. W pełni go rozumiem i popieram, no, ale on jest ubekiem lewackim albo lewakiem ubeckim, ja zresztą też.

August
August

A ja jestem lewakiem ateistą i jestem dumy z tego powodu. Dumny że pochodzę od małpy, a nie od boga, jak pisowscy politycy z panem prezydentem włącznie.

Zwinka
Zwinka

We mnie święta nie wzbudzają żadnych wzniosłych uczuć, typu „przebaczam i proszę o przebaczenie”, bo święta to tylko jasełka, dekoracje i puste, niezapadające w pamięć rytuały. Dotyczy to również polityków. Trzeba się przełamać, to się przełamią, a potem wszystko wraca do „normy”. A gdzie w tym wszystkim jesteśmy my, zwykli ludzie ? A ot tam gdzieś, na poboczu, jak zwykle.