Przegląd prasy prawicowej 20-26.09.2020

Przegląd Prasy Prawicowej 27.09-3.10

Budujemy nową Polskę, budujemy nowy ład” – śpiewało się 40 lat temu na szkolnych akademiach. Śpiewało się o Hucie Katowice, o Nowej to Hucie piosenki, o górniczej doli. Czytając przemówienie premiera o porozumieniu z górnikami, jakbym przeniosła się w tamte lata. Zresztą, przekonajcie się państwo sami:

 

1.”Doprowadzimy do wytyczenia nowej drogi dla całego Śląska, gdzie nowoczesne technologie, ekologia i polskie tradycje górnicze będą koegzystować, budując energetyczną i gospodarczą potęgę Polski na miarę wyzwań XXI wieku!” – śpiewał na znaną melodię premier Morawiecki. Zadowolony, że jeszcze raz udało mu się przekupić górników na kredyt. Podkreślił też,  że Śląsk jest dla niego regionem szczególnym, mając zapewne na myśli „ukrytą opcję niemiecką”. Wprawdzie nową drogę dla Śląska wybudował już swego czasu Gierek, ale teraz trzeba ją podciągnąć na Nowogrodzką. I znowu jakiś gorol wywinduje się kosztem Ślązaków.

(Źródło: Dorzeczy.pl)

 

  1. Biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej, jak wytrawny krytyk sztuki, objaśnia wybitny przykład sztuki postmodernizmu, czyli figurę Jana Pawła II z kamieniem. „Cattelan grał prowokacją, Kalina rekonstruuje zagubiony sens. Na łódce sztuki, w której artyści siedzą na lewej burcie, Kalina siedzi na prawej”. Rozumiemy doskonale, że bez Cattelana i innych artystów łódka z Kaliną nie miałaby równowagi i ten ostatni po uszy skąpałby się w czerwonej wodzie. Jeśli wszystko, co czerwone, musi być alegorią komuny, to przypominam, że pół Polski jest czerwone. I bez tej czerwieni biała flaga miałaby zupełnie inne znaczenie.

(Źródło: Gość.pl)

 

3.To nieprawda, że dziennikarze olali pobyt prezydenta na Watykanie. Jako wybitny znawca tematu opowiadał Włochom o epidemii koronawirusa w Polsce: „Pandemia nie jest w odwrocie, ale pandemia jest pod kontrolą w naszym kraju. Podkreślam to od samego początku”. Jak rozumiemy, pandemia rozwija się planowo według zaleceń pana prezydenta. „Nie brakuje ani łóżek w szpitalach, ani respiratorów”. I Polska rosłaby nadal w siłę, a ludzie żyli dostatniej, gdyby nie ci nieszczęśni staruszkowie ze swoimi chorobami współistniejącymi. „Trzeba te osoby wspierać”. Zapewne modlitwą, bo nic innego rząd dla nich nie ma.

(Źródło: Fronda.pl)

Zostań patronem KODUJ24.PL

4.A wracając do spraw najważniejszych: Jarosław Kaczyński oczywiście doskonale wie, że ustawa futerkowa wprowadza „elementy lewackiej ideologii”. Tak naprawdę, to chodziło jednak – przyznaje w telewizji Trwam politolog Krzysztof Kawęcki – o przetestowanie koalicjantów. Prezes „podjął próbę ich podporządkowania”. I tylko nie wiadomo, czy test pomyślnie przeszli ci, co głosowali za lewacką ideologią, czy ci, co głosowali przeciw. Prezes w poddawaniu swoich towarzyszy podstępnym próbom wzoruje się zapewne – jak i w wielu innych działaniach – na Stalinie. Tamten jednak nie miał dylematów, kto wygrał, a kto przegrał. Głowy tracili wszyscy po równo.

(Źródło: RadioMaryja.pl)

 

  1. Cała frontowa strona portalu grzmi „Tak brał Nowak”. Na okładce pisma zaś, nie wiadomo dlaczego, mamy nieogolonego Trzaskowskiego i czarno-białego Tuska ze zmarszczonymi brwiami. Jakież to zarzuty ma CBA? Najważniejszy to ten, że Nowak jest „pupilem Tuska”. Potem: „Eleganckie mieszkania w Żaganiu i Trójmieście, do których weszli funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego, miały swoje tajemnice… mieszkania, w których znaleziono spore kwoty pieniędzy, nie należały do Sławomira Nowaka”. Jaki perfidny! Na razie nie wiadomo, czyje one są, ale autor nie ma wątpliwości, że tak elegancko mieszkać mogą tylko wyrafinowani miłośnicy ośmiorniczek. Albo kryminaliści.

(Źródło: Wsieciprawdy.pl)

 

  1. I wracając jeszcze do win Tuska, które prawicy wciąż odbijają się czkawką. Nowy Urząd Bezpieczeństwa, to jest Komitet Spraw Wewnętrznych, bardzo oburzył opozycję: „słychać lamenty o rządach autorytatywnych”. A przecież „wymyślili go 7 lat temu Tusk i Sienkiewicz”! Warto też przypomnieć tym sklerotykom i „zblatowanym z nimi dziennikarzom” (co za knajacki żargon, btw), że swój Komitet Bezpieczeństwa ma nawet UE! „Pomysł powstania takiego komitetu był pokłosiem szokującej kompromitacji służb specjalnych w aferze Amber Gold i próbą choćby umownej kontroli nad służbami specjalnymi”. Czy Jarosław Kaczyński idzie obecnie po linii partyjnej, czy raczej przyznaje się, że służby i jemu wyrwały się spod kontroli? Tak czy inaczej, wina Tuska.

(Źródło: wPolityce.pl)

 

Wszystko już było, rzekł ben Akiba, a co nie było, śniło się chyba” śpiewano w latach siedemdziesiątych w finale Kabaretu Olgi Lipińskiej. I tak, jak za komuny śniono o Zachodzie, tak nam się chyba przyśniło 30 lat wolności. Z pięknego snu budzimy się znowu w zadłużonym, biednym, spowitym ideologiczną zasłoną dymną kraju, gdzie nad rządem panuje Urząd Bezpieczeństwa, a rządzi ten, kto ma większe haki i bezpośredni telefon. Nie, nie na Nowogrodzką. „Wyżej – jak mówiła panna Basieńka z tegoż Kabaretu. – Do samego prezesa?! – Nie, jeszcze wyżej”.

Bo już za komuny tak było, że kto wchodził do rządu, ten tracił władzę. Ale o tym prawicowe media milczą. Wcześniej trąbiły bez ustanku o zapowiadanej rekonstrukcji rządu i mądrości Jarosława, teraz mamią czytelników tysiącem innych tematów. Nie wiedzą, na kogo postawić?

/ep/

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o