Przegląd prasy prawicowej (5.09-11.09.21) /EP/

Przegląd prasy prawicowej (12-18.09.21) /EP/

Syndrom oblężonej twierdzy
Media mają najwyraźniej niejasne wytyczne, bo jedne wciąż atakują Unię, inne zapewniają, że opozycja wraz z Senatem jest śmieszna, histeryczna i żadnego Polexitu nie będzie. A w ogóle to żyjemy w oblężonej twierdzy. Kto nam zagraża, przeczytajcie państwo sami:

……………………………………………
1.Prof. Górski komentuje propozycję rosyjskiego MSZ Siergieja Ławrowa: „musimy się przygotować na najgorsze”. Czyżby pora robić zapasy, piec suchary, zakopywać powielacze i budować schrony? Co tak strasznego zaproponował Ławrow?! „Po dzisiejszej propozycji Ławrowa” – wyjaśnia profesor – „aby przywrócić mały ruch graniczny między Polską i Litwą a esklawą królewiecką, nie mam już wątpliwości że naprawdę musimy szykować się na najgorsze scenariusze. Protekcjonalny ton Ławrowa jest wyraźnym sygnałem, że za chwilę będą tony mocniejsze”. Oj, sprytny ten Ławrow, sprytny. Udaje grzecznego, ale my przecież wiemy, że za każdym uśmiechem rosyjskiego batiuszki ukryty jest nagan w rękawie. Prawdziwy polski dyplomata rozumie przecież, że zaraz po otwarciu granic Ławrow zażąda korytarza, a dalej już wiemy, jak się potoczy! Nie ma to jak uderzać w zastarzałe lęki Polaków…
(Fronda)
2.Koncentracja wojsk po obu stronach granicy eskaluje napięcie. 10 września zaczęły się ćwiczenia wspólne wojsk Białorusi i Rosji. „Na pewno państwa graniczne NATO odbierają to jako potencjalne zagrożenie” – ocenia ekspert dr Wyszyński z Akademii Marynarki Wojennej. Polska i Białoruś miały ustabilizowane stosunki bilateralne, teraz imigranci doprowadzili do destabilizacji. „To jest prowokacja sama w sobie”. Aby odpowiedzieć na ten kryzys i tę prowokację, musimy teraz wzmocnić nasze granice, przy świadomości, że wzmocnienie granic wojskiem doprowadzi do eskalacji napięcia, która doprowadzi do wzmocnienia granic wojskiem, co doprowadzi do eskalacji napięcia, na co trzeba będzie odpowiedzieć wzmocnieniem granic itd.itp.
Aż wreszcie przyjdzie leśniczy i pogoni wszystkie dzieci z piaskownicy.
(doRzeczy)
3.Atak wymierzony w polską szkołę ma doprowadzić do demoralizacji dzieci i młodzieży. Jest to atak wymierzony w Ministerstwo Edukacji i ministra osobiście, a prowadzą go m.in. „Watchdog Polska, Kampania Przeciw Homofobii, Komitet Obrony Demokracji, WOŚP, Fundacja Wolne Sądy czy Fundacja im. Stefana Batorego. Eksperci nie mają wątpliwości, że przedsięwzięcie ma wyłącznie jeden cel: zideologizowanie dzieci i zniszczenie wartości, na których opiera się cywilizacja europejska ”. Jak się atakuje dzieci? Postulatami lewacko-liberalnymi. Młody człowiek ma zostać zniszczony i rozchwiany, umieszczony w chaosie, aby nie był zdolny do wyboru wartości. Przeciwnicy „posługują się chwytliwymi hasłami o tolerancji, wolności, a tak naprawdę chodzi o odhumanizowanie przeciwnika”. Odhumanizowany przeciwnik, jak wiemy z filmów science-fiction, robi to, co mu się każe. Takie odhumanizowane zombie, zamiast studiować życiorys Jana Pawła II, studiuje – o zgrozo – Konstytucję.
(Radio Maryja)

4. W Zjednoczonej Prawicy jedna partia nie ufa drugiej. Pan premier nas oszukał! – Grzmi Ziobro. „W Niemczech jest specjalna giełda, gdzie handluje się uprawnieniami do emisji CO2…Tam polskie przedsiębiorstwa muszą kupować te zezwolenia. Cena tych zezwoleń wzrosła od grudnia, czyli od decyzji szczytu za zgodą premiera Morawieckiego, o ponad 100 procent”. Morawiecki na grudniowym szczycie UE działał w sposób sprzeczny z ustaleniami – przypomniał sobie minister sprawiedliwości Ziobro. To na skutek jego decyzji oraz polityki unijnej w Polsce teraz gwałtownie rosną ceny energii. Solidarna Polska wielokrotnie przed tym przestrzegała – przypomniał Ziobro. A my przypominamy, że jego partia nadal solidaryzuje się z tym złym rządem.
(Tysol)
5.Podobny brak zaufania panuje po przeciwnej stronie sceny politycznej. Efekt Tuska jest toksyczny dla opozycji – skarży się Hołownia. Uważa, że przegrywamy z PiSem z powodu „polityki dwubiegunowej”. Polska scena polityczna spolaryzowała się przez Tuska: „Od nas odpłynęli ludzie, którzy byli miękkim elektoratem PiS-u, nie tylko swingujący sympatycy PO”. Aby polityka dwubiegunowa nas nie zabiła, potrzebne są dwie duże siły demokratyczne po stronie opozycji. A kiedy będą wybory, „wszystkie siły opozycyjne usiądą, zrzucą się na potężne badania na 20-30 tys. próbie, żeby zobaczyć jak to się układa”. Aby oszczędzić wydanych na badania pieniędzy, możemy już odpowiedzieć, jak to się układa: nijak. Dwie potężne siły na opozycji skoczą sobie do gardeł, a gdzie dwóch się bije, tam PiS skorzysta.
(wPolityce)

Ratujmy Koduj24.pl - Zrzutka.pl

……………………………………..
Władza nieco się zagalopowała w antyunijnym szczuciu i teraz powoli wycofuje się ze słów Terleckiego, który zresztą powiedział nie to, co histeryzująca i lewicowo-liberalna (ciekawa zbitka pojęciowa, swoją drogą) usłyszała. Ależ skąd, żadnego Polexitu nie będzie! Kryzys na granicy? Wina opozycji. Kryzys Polskiego Ładu? Wina Unii i Kukiza, który Polski Ład przygotowywał (tak, tak, nie przesłyszeli się państwo!). Podwyżki energii? Nie moja wina, krzyczy Ziobro, to on, to premier zawinił! I to wypieranie się odpowiedzialności przechodzi także na opozycję: spadek popularności Hołowni? Wina Tuska!
A w tle strach o głosowania w Sejmie nad kolejnymi deformami, więc na wszelki wypadek sojuszników i Polaków trzeba trochę postraszyć. Ludźmi żyjącymi w syndromie oblężonej twierdzy łatwiej się rządzi i więcej można im wmówić.
/ep/

 

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Rafapon
Rafapon
12 września 2021 04:57

Co do tych ćwiczeń białorusko-ruskich to Polska powinna w tym czasie urządzić po polskiej stronie zabawy ludowe. Również z udziałem żołnierzy. Głośne, wesołe, z przytupem.