Przegląd prasy prawicowej 7-14.02.21 /EP/

Przegląd prasy prawicowej 21.02-27.02.21 /EP/

Propaganda hard level

Sprawy w państwie muszą wyglądać nie najlepiej, skoro poziom propagandy państwowej wspina się coraz wyżej w skali nienawiści. Gdy wydawało się, że już bardziej nie da się szczuć na Strajk Kobiet, Stowarzyszenie Iustitia, Tuska i Gowina – to opozycja zawsze wykręci coś nowego, co roznieci wściekłość prawicy na nowo. Nienawistnemu wzmożeniu służyć ma też portal o prapolskiej nazwie: Albicla. Zresztą przeczytajcie państwo sami:

…………………………………………

1.Do czego służy Albicla? Np. do odpowiadania Onetowi. „Onet prowadzi nagonkę oszczerstw na fabrykę broni w Radomiu” – napisał Suski. Chodzi o serię publikacji na temat wad karabinka Grot, który „jest tak zły, że zagraża żołnierzom”. Gdy Onet nie przestraszył się gróźb podania ich do sądu za oszczerstwo i opublikował kolejne doniesienia na ten temat, obronę wspomógł ciężką artylerią Marek Suski. Otóż stwierdził on, że nie wolno krytykować radomskiego Łucznika, ponieważ w 1942 r. Niemcy dokonali masowych egzekucji dawnych pracowników fabryki. „Tymczasem Onet prowadzi nagonkę oszczerstw… Ciekawe co by pisali gdyby istnieli w latach trzydziestych ub. wieku”. Wolimy nie zastanawiać się, gdzie byłby Marek Suski w 1942 r. Bo gdzie byłby w latach trzydziestych, nietrudno odgadnąć.

(Źródło: Niezależna.pl)

2.Głównym źródłem zła, według PiSu, jest Gdańsk. „Naprawdę epicentrum złych działań społecznych i moralnych, które są dzisiaj w Polsce, ma swoją siedzibę, swoją stolicę w Gdańsku” – powiedział Radiu Maryja radny dzielnicowy Hubert Grzegorczyk – „warto przypomnieć, że to właśnie w Gdańsku narodził się projekt edukacji seksualnej…to w Gdańsku wybuchały takie afery jak chociażby Amber Gold. To, co się mówi o Gdańsku, czyli „mała Sycylia”, to faktycznie istnieje. To w Gdańsku jest pewnego rodzaju cichy układ środowisk antyrządowych, lewackich i Antify…”. Dobrze, że Gdańsk nie odpowiada przynajmniej za gradobicie i koklusz.

(Źródło: RadioMaryja)

3.Jarosław Gowin „wpadł w furię” i „zamienia tę sytuację w kabaret”. Nie ma żadnych uprawnień do wyrzucania kogokolwiek skądkolwiek. Bielan proponuje, by „Jarosław Gowin i grupka jego współpracowników opanowali się, przestali szkodzić naszej partii”. Bortniczuk z kolei macha ręką – Gowin jest nastawiony tak agresywnie, że  tylko wyrok sądu rozstrzygnie, kto jest Porozumieniem, a kto nieporozumieniem. Oczywiście na pracę poważnej partii politycznej „fanklub Gowina” nie ma żadnego wpływu. Panie pośle Gowin, radzimy uważać na tyły. Dyktatorzy znacznie bardziej nienawidzą własnych buntowników niż  otwartych przeciwników.

(Źródło: TVPInfo).

4.Czołg dyktatury jedzie dalej, bez oglądania się na strajki. Minister finansów Tadeusz Kościński zapowiada rozpoczęcie prac nad nowym podatkiem od mediów w przyszłym tygodniu. Ten podatek jest po to – tłumaczy, aby „wyrównać te szanse między tymi dużymi a mniejszymi”. Dodał, że niewidzialna rynku sama wyrówna mediom straty: „rynek wie, co się da, czego się nie da, co zabije, a co nie zabije przedsiębiorcy”. Właściwie to ta opłata nie będzie podatkiem, a składką. A przecież dzięki tej składce wesprzemy specjalnie po to utworzone Fundusz Wsparcia Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Obszarze Mediów oraz Narodowy Fundusz Ochrony Zabytków. Obowiązkowa składka na nowo utworzone instytucje oznacza, że PiS ma coraz więcej chętnych do brania, a coraz mniej pieniędzy do płacenia. Za komuny mówiło się o takim reformach, że mają zrównać bogatych z biednymi, a tych ostatnich z ziemią.

(wPolityce.pl)

5.Nie milkną echa sprawy Krystyny Pawłowicz w hotelu. Nie dość, że ona sama zmienia relacje, to jeszcze ma chyba dar bilokacji. Raz czytamy: „Nie milkną echa sprawy pożaru w hotelu w Busku-Zdroju, w którym przebywa Krystyna Pawłowicz”, a poniżej: „W ubiegłą sobotę w hotelu w Solcu-Zdroju wybuchł pożar. Wśród ewakuowanych z placówki gości była sędzia TK Krystyna Pawłowicz”. Zresztą, nieważne, gdzie przebywa, grunt, że czuje się śledzona. Ktoś ośmielił się zrobić jej zdjęcie, co rozumie jako formę nękania i przez co musiała zrezygnować z części zabiegów. Czy mamy przez to rozumieć, że – jak na obiektach wojskowych i kiedyś na dworcach, na pani Pawłowicz pojawi się napis: zakaz fotografowania?

(Źródło: doRzeczy)

————————————————————-

PiS musi być mocno w strachu, skoro szczujnia pracuje na wysokich obrotach. Na wszelki wypadek, gdyby Gowinowi udało się zablokować reformę przymusowych „darowizn” na wyższe cele, jego wpływy już są minimalizowane użyciem słów o lekceważącym  zabarwieniu,  banda, fanklub, współpracownicy. Jeszcze trochę usłyszymy o złowrogiej klice albo pseudoelicie partyjnej. Nic nowego.

Wściekłość w ujadaniu na każdego, kto ma nieco inne zdanie, przybiera wręcz groteskowe formy. I o ile możemy pośmiać się z Suskiego czy Pawłowicz, w istocie ani im, ani nam tak naprawdę do śmiechu nie jest. Sytuacja zaczyna się robić patowa. Czy rozwiąże ją Gowin?

Zostań patronem KODUJ24.PL

/ep/

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments