Przepraszam, ale nie dam się zamienić w Homo PiS-us

Przepraszam, ale nie dam się zamienić w Homo PiS-us

Przepraszam, że nie wpadam w dziki zachwyt nad umiejętnością zamiatania afer pod dywan i wciąż żądam wyjaśnienia sprawy Srebrnej, dwóch wież, SKOK-ów, afery w KNF czy hejterskiej w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Jarosław Kaczyński zawitał wczoraj na konwencję Zjednoczonej Prawicy do Poznania. Okrzykom „Jarosław! Jarosław!” nie było końca. Kółeczko wzajemnej adoracji aż puchło z podziwu nad sobą, a samozadowolenie aż biło po oczach. No i oczywiście padło wiele wielkich słów. O drodze do zwycięstwa, która jeszcze trochę musi potrwać, o szkołach wolnych od eksperymentów, bo muszą wychowywać młode pokolenie w duchu chrześcijańskim, o sukcesach, prawdzie, ble ble ble… Biedny prezes przyznał też, że ma z nami, poznaniakami i Wielkopolanami problem, bo „znaczna część społeczeństwa w tej części Polski jeszcze nie do końca zrozumiała nasz program i nasze idee”.

 

I teraz nie wiem, mam się kajać, że zbyt głupia jestem, bo nie załapałam wielkości partii rządzącej? Mam się ukorzyć, błagać o wybaczenie i biegiem zrozumieć, że bez PiS-u czeka nas kanał, że tylko PiS uchroni nas… chwilowo nie wiem, przed czym, ale na bank, uchroni?

Jako że jestem zawsze pełna pokory i umiem przyznać się do popełnionych błędów, przepraszam więc. Przepraszam zawiedzionego mną prezesa, że czepiam się, zamiast uznać, iż prawdziwa Polska to taka, klerykalizująca się na potęgę. Polska, w której nagłaśnianie pedofilii wśród duchownych, piętnowanie Jędraszewskiego za haniebne słowa o zarazie LGBT, zniesmaczenie spowodowane ostrym upolitycznieniem hierarchów, potraktowanie ambony jako miejsca propagandy politycznej, narzucanie ideologii kościelnej, nie mającej nic wspólnego z zasadami wiary, wzrastająca dominacja prawa katolickiego nad prawem stanowionym, nazywa się atakiem na Kościół. Przepraszam, że nie rozumiem, jak można ładować miliony w nienażartych kleryków, gdy zamyka się szpitale, emeryci ledwo przędą, drożyzna szaleje.

Błagam o wybaczenie, że nie mogę pojąć, dlaczego partia rządząca stawia na kłamstwo i manipulowanie ludźmi. Dlaczego – patrząc mi w oczy – wciska kit o coraz mocniejszej pozycji Polski w świecie, kwitnącej gospodarce. Dlaczego opiera swoje rządy na dyletantach, którzy nie mają pojęcia, co mówią i co czynią, czego dowodem rozwalona edukacja, wojsko oparte na antykach z epoki Układu Warszawskiego, kolejne wpadki, pokazujące niewiedzę z zakresu podstawowych nauk, takich jak historia, ekonomia, geografia czy prawo.

Proszę mi wybaczyć, że wkurzam się, gdy słyszę o potędze polskich stoczni, wreszcie odzyskanych przez państwo, włączeniu się w walkę o zatrzymanie umierania ziemi, dbałości o klimat, wykorzystywaniu zasady „Bóg Honor Ojczyzna”, by robić ludziom wodę z mózgu, wspieraniu ideologii rodem z faszystowskich Włoch i nazistowskich Niemiec, sprowadzeniu pojęcia „patriotyzm” tylko do umierania za Polskę i poszatkowaniu historii tak, by wyciągnąć z niej tylko to, co staje się świetnym narzędziem do utrzymania obywateli w ryzach.

Przepraszam, że nie wpadam w dziki zachwyt nad umiejętnością zamiatania afer pod dywan i wciąż żądam wyjaśnienia sprawy Srebrnej, dwóch wież, SKOK-ów, afery w KNF czy też ostatniej, hejterskiej w Ministerstwie Sprawiedliwości. Że nie podziwiam Kuchcińskiego za loty rodzinne, obrzydza mnie język i agresja, tak ochoczo wprowadzone przez polityków PiS do przestrzeni publicznej, a które wcześniej czy później doprowadzą do rozlewu krwi. Że ze wstrętem słucham wypowiedzi, w których partyjni kolesie Kaczyńskiego pokazują, za jakich idiotów mają naród.

Przepraszam, że nie pozostaję bierna, widząc, jak wyciągają z mojej kieszeni każdy grosz, byle tylko zapewnić sobie poparcie tej grupy społeczeństwa, której nic więcej poza darmówką w łapie nie trzeba, by kochać wielbić i pozostać wiernym do końca. Widząc, jak władza szczodrze rozdziela między sobą pieniądze, które ciężko zarobiłam, a do tego jest przekonana, że tak ma być, bo przecież „te pieniądze jej się należą”.

Przepraszam, że w ogóle jestem jak taki wrzód na zdrowym, pisowskim organizmie społecznym. Nie podporządkowuję się, nie wierzę w te gruszki na wierzbie, nie przymykam oczu na łamanie prawa w imię pisowskiego prawa, nie wyrażam zgody na bezprawne działania policji, na rządy miernot, które mają o sobie znacznie większe mniemanie niż jest naprawdę. Mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa.

 

I cóż teraz prezes zrobi z takimi jak ja? Co się stanie, gdy jednak nadal nie zrozumiemy, czym jest program i idee PiS-u? Odbierze nam prawa obywatelskie, stłamsi poczucie wolności na maksa czy też podda długoletniej resocjalizacji? No cóż, panie prezesie, czarno to widzę. Choćby na uszach pan stanął, nie ma pan szans. Tak długo, jak uda się panu utrzymać przy władzy, ja i mnie podobni nie odpuszczą. Dlaczego? Bo „Polak to brzmi dumnie”. Przepraszam więc bardzo, że nie poddaję się indoktrynacji, populizmowi. Przepraszam, że jestem i będę. Przepraszam…

Tamara Olszewska
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

12
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
Jacek DolińskiTamarasmętekmas60Gekon Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jantar
Jantar

Pani Tamaro, podpisuję się pod wszystkim obiema rękami i nogami, ale z jednym wyjątkiem: nie mam najmniejszego zamiaru przepraszać prezesa za to, że nie dam się zamienić w jedną z jego marionetek. Ciągle jednak pamiętam jego słowa z wywiadu z początku 2016 r., w którym powiedział, że „tylko PiS wie, co jest dla Polaków najlepsze i on wraz z partią zmusi każdego Polaka, żeby żył tak, jak partia chce i żeby był szczęśliwy”. Otóż nie, nie uda mu się zmusić do tego wszystkich Polaków. I mam nadzieję, że prezes wreszcie to pojmie, choć obawiam się, że prędzej rozpęta wojnę domową… Czytaj więcej »

Tamara
Tamara

przepraszam to była ironia

Jantar
Jantar

Wiem, wiem 🙂 Ale nawet z ironią nie zamierzam przepraszać prezesa i episkopatu, że żyję i jestem jaka jestem, z takimi, a nie innymi poglądami. Żaden prezes, samozwańczy Zbawca Narodu, już niemal wynoszony na ołtarze przez księży, nie ma prawa niczego mi narzucać.

Mariola
Mariola

Ja też nie. Widocznie zostałam skutecznie zaszczepiona na populizm i indoktrynację. Jestem zasmucona sondażami i bardzo rozczarowana poziomem naszego społeczeństwa. Podobno jesteśmy dumnym narodem. To dlaczego popieramy kłamstwa, przekręty, bezprawie??? Co się dzieje z tymi ludźmi. Przecież nie można wszystkiego zrzucić na TVP. Mamy przecież możliwość weryfikacji. Jak żyć …

Damian.PZ
Damian.PZ

PiS ma wiernych wyznawców i bardzo dobrych marketingowców. Oczywiście przyzwoici i zapracowani poznaniacy nie oglądają ich konwencji i cyrku z kultem jednostki. Groteską jest porównywanie szkodnika Kaczyńskiego do Króla Łokietka farsą peany dziękczynne i ustawki na zamkniętych konferencjach. Ta strategia bezczelnego unikania odpowiedzialności przez ekipę Kaczyńskiego napędza mu elektorat u ludzi którzy uważają siebie za pokrzywdzonych przez los albo u takich którzy chcą się na kimś zemścić i odkuć a przy okazji ustawić.

Gekon
Gekon

Jest gdzieś komentarz maćka123 do wczorajszego artykułu w GW odnośnie listy do Senatu? Chętnie przeczytałbym schetynowski przekaz dnia XD

mas60
mas60

Zgadzam się z każdym słowem, Pani Tamaro, ale nie zamierzam nikogo przepraszać za niezrozumienie ideologii pisowskiej. Pomijając już nawet krytykę tego, co PiS robi, czy ktokolwiek z nas wie, na czym ten plan prezesa polega? Do czego on dąży? Czy gdzieś jasno i wyraźnie o tym mówił?

smętek
smętek

Polecam lekturę książki G. Orwella „Rok 1984”. Dowiadujemy się z niej jakie państwo chce zbudować Kaczyński.

Jantar
Jantar

Co do jednej części to nie ukrywa, że dąży do państwa wyznaniowego, podporządkowanego Kościołowi, czego zresztą żąda Episkopat z Rydzykiem w zamian za wspieranie samozwańczego Zbawcy Narodu. Reszta też jest właściwie oczywista – przynajmniej dla mnie. Kaczyński dąży do jednoosobowego rządzenia całym państwem i życiem każdego Polaka. Nauki wujków, najbliższych współpracowników Stalina i Berii, nie poszły w las. Apropo podporządkowania każdego aspektu życia Kaczyńskiemu to właśnie dziś czytałam, że Gliński zamyka 6 studiów filmowych i jeszcze przed wyborami powstanie jedno centralne, które będzie produkowało wszystkie polskie filmy i seriale. Zgadnijcie, komu ma podlegać to centralne studio. Tak, ministrowi kultury, czyli… Czytaj więcej »

Tamara
Tamara

przeprosiny to była ironia, zastosowana jako specjalny zabieg, podkreślający caly artykuł. Pozdrawiam

Jacek Doliński
Jacek Doliński

Kaczyńskiemu się po prostu pomyliło. Stwierdzenie „znaczna część społeczeństwa w tej części Polski jeszcze nie do końca zrozumiała nasz program i nasze idee” dotyczy raczej Podkarpacia i generalnie tzw. ściany wschodniej. A z poznaniakami prezes ma inny problem – taki, że „znaczna część społeczeństwa w tej części Polski zbyt dobrze zrozumiała nasz program i nasze idee”.
Ten problem PiS ma zresztą w całej Polsce, z wszystkimi ludźmi orientującymi się trochę w gospodarce i polityce.

Jacek Doliński
Jacek Doliński

Co PiS zrobi z takimi jak ja i Pani? Jeżeli wygra lub sfałszuje nadchodzące wybory, to po prostu reaktywuje Berezę Kartuską. Jej położenie na terenie dzisiejszej Białorusi nawet ułatwia sprawę, bo „ciepły człowiek” Łukaszenka ma u siebie chwilowo lepszy porządek niż Kaczyński, a i OMON lepiej potrafi traktować wszystkich protestujących niż polska policja.