Przyjaźń z Trumpem ważniejsza od podatku cyfrowego

Przyjaźń z Tumpem ważniejsza od podatku cyfrowego

No i mamy problem z ustawą o podatku cyfrowym. Projekt wprawdzie jest już od kilku tygodni gotowy, leży w Ministerstwie Finansów, ale… nagle postanowiono o nim zapomnieć na jakiś czas. Wystarczyło, że podczas swojej wizyty w Polsce, wiceprezydent USA Mike Pence podziękował za odrzucenie projektu podatku od usług cyfrowych i tym postawił nasz rząd pod ścianą. Pojawił się więc problem, czy ważniejszy podatek czy też jednak przyjaźń z amerykańskim przyjacielem Polaków i chwilowo postawiono na to drugie. Tym bardziej, że kiedy we Francji wprowadzono takie opodatkowanie amerykańskich firm, Donald Trump zaczął się odgrażać, że wprowadzi cła na firmy francuskie.

 

Tym sposobem tacy giganci jak Google Polska, Amazon, Facebook, Apple czy Uber nadal mogą spać spokojnie. Wprawdzie te firmy płacą u nas podatki, ale ich wysokość jest nieadekwatna do zysków, jakie osiągają (poza Facebookiem, który na razie tylko obiecuje, że zacznie płacić podatki w Polsce).

Gdyby te firmy płaciły podatki od rzeczywistych zysków, jakie osiągają na naszym rynku, to byłyby to o wiele większe kwoty. Jak wynika z raportu „Podatek od usług cyfrowych – perspektywa polska, unijna i międzynarodowa” „Szacowane wpływy w Polsce w ciągu jednego roku rozliczeniowego byłyby na poziomie 325 mln euro (ponad 1 mld zł). Większych wpływów spodziewają się tylko Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania i Wielka Brytania”.

 

Jedno wydaje się pewne. Partia rządząca, mając na celu dobre relacje z USA wstrzymuje dalsze prace nad ustawą o podatku cyfrowym, a politycy PiS, pytani o nią, nieźle się wiją. Wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha twierdzi, że takiego podatku w ogóle nie ma, poseł i były wiceminister spraw zagranicznych Jan Dziedziczak nie ukrywa, że dla dobra relacji z innym państwem, rząd się wycofał z tej ustawy, Jacek Sasin udaje zdziwionego, bo przecież prace nad tą ustawą trwają, czemu zaprzecza szef kancelarii premiera Michał Dworczyk. Minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz zapewnia, że trwają prace nad sposobem opodatkowania na poziomie europejskim, a minister cyfryzacji zastanawia się, czy nałożenie takiego podatku dałoby jakieś wymierne korzyści, więc może lepiej poczekać, by podatek taki wypracować wspólnie, w ramach Unii.

Rzeczywiście, chyba lepiej jest poczekać, aż Komisja Europejska opracuje cyfrowy podatek dla całej UE niż narażać na szwank przyjaźń polsko – amerykańską. Warto przecież dla Trumpa odpuścić sobie miliony wpływów z tego podatku. A co tam, potrzebną kasę znajdzie się wśród swoich, dokręcając śrubę m. in. rodzimym przedsiębiorcom.

Tamara Olszewska

Źródło: wborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
ChermesJacek Doliński Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jacek Doliński
Jacek Doliński

Tylko że ta rzekoma przyjaźń jest dosyć niesymetryczna, bo Trump nie wykazuje jej objawów, skoro wolał sobie pograć w golfa zamiast zobaczyć się z Dudą, a teraz milczy w sprawie nowego terminu wizyty, jakby zapomniał o swojej obietnicy.

Chermes
Chermes

Polska dla Trumpa znaczy tyle co dla nas Pernambuko. I z tym należy się pogodzić. Poza tym nikt nie lubi zbytnich wazeliniarzy. Nawet narcyzowaty Trampek. To lizanie przez naszych władców zada Trampkowi wygląda jak fragmenty audycji sprzed lat – 60 minut na godzinę:
Panna Eliza: – Kocham pana, panie Sułku…
Pan Sułek: – Ciiicho…

Chermes
Chermes

I tak dobrze, że Pence, przy okazji, nie powiedział, że cieszy się, iż Polska zobowiązała się do wprowadzenia w życie ustawy 447, bo Duduś z Matołuszem, głupio się uśmiechając, by mu przytaknęli i podpisali odpowiednie papiery, by się Trampkowi przypodobać.
A w razie czego, jestem w 100% pewien, że w ewentualnym konflikcie Polski z Rosją, Trampek stanąłby po stronie swego przyjaciela i idola, Putina, o którym, podczas swej kadencji ani jednego złego słowa nie powiedział.