Przyjechał do nas mąż stanu czy komiwojażer?

Sikorski alarmuje: „Duda powinien zwołać Radę Bezpieczeństwa Narodowego”

Przyjechał sprzedać gaz, a przy okazji – mimo wszystko wypada się z tego cieszyć – Donald Trump potwierdził gwarancje bezpieczeństwa, wynikające z art. 5 traktatu waszyngtońskiego. Stanowi on, że jeśli któreś z państw NATO zostanie zaatakowane, reszta stanie w jego obronie. – „Stajemy ramię w ramię broniąc art. 5 – wspólnego zobowiązania do solidarnej obrony” – powiedział Trump na pl. Krasińskich. Tego zdania zabrakło na niedawnym szczycie NATO.

Klaka przywieziona przez PiS na spotkanie z Donaldem Trumpem wypełniła swoje zadanie. „Entuzjastycznie” powitano prezydenta USA, wołając „Donald” (ach to fatalne imię!) i „USA”, a na widok prezydenta Polski „Andrzej Duda”. I pierwsza niespodzianka – najpierw na pl. Krasińskich przemówiła Melania Trump, która oczywiście stwierdziła, że jesteśmy cudownym krajem.

Potem klaka się poprawiła i skandowała imię i nazwisko prezydenta Trumpa, kiedy rozpoczynał swoje przemówienie. – „Ameryka kocha Polskę i Polaków” – rozpoczął prezydent USA. Podkreślił wkład Lecha Wałęsy we wprowadzaniu wolności w naszym kraju i pomachał ręką w stronęsiedzącego w pierwszym rzędzie byłego prezydenta Polski. Co zrobiła pisowska klaka? – oczywiście buczała.

Nie sposób zliczyć, ile razy z ust Trumpa padło słowo „cudowny” na określenie Polski i Polaków. – „Dla Amerykanów Polska jest symbolem nadziei”. Jego przemówienie prawie w całości poświęcone było historii Polski: „cudu nad Wisłą”, II wojny światowej, powstań w getcie i warszawskiego i podkreślenia bohaterstwa Polaków. – „Polska nie dała się złamać” – mówił o czasach PRL-u. – „Wbrew wszelkim próbom zmiany was, ucisku albo zniszczenia was przetrwaliście i zwyciężyliście, jesteście dumnym narodem”. Kwieciście mówił, jakim wspaniałym narodem są Polacy, zwłaszcza ci, którzy na niego głosowali podczas ubiegłorocznych wyborów. Można by westchnąć, cytując Talleyranda: „Uprzejmość tak mało kosztuje, a tak wiele można za nią kupić”.

Jednak nie da się oprzeć wrażeniu, że wystąpienia prezydenta USA Donalda Trumpa podczas wizyty w Polsce koncentrowały się na dostawach amerykańskiego gazu do naszego kraju. Mówił o tym i podczas rozmowy w cztery oczy z Andrzejem Dudą, i na spotkaniu grupy Trójmorza. Dobrze, jeśli przywódca państwa chroni interesy ekonomiczne własnego kraju, gorzej jeśli się na tym skupia w takim stopniu, że zaczyna przypominać komiwojażera.

bt
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

9
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
4 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
ZgredzinkaמְנֵאmędrkowskiadministratorIka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
smętek
smętek

To był cyrk, który odbył się na Pl. Krasińskich a nie Krasińskim. Prezydent USA powinien był przypomnieć, ile razy „wspierali nas w słusznych dążeniach do wolności”. Jałta miała miejsce w XX w. ale są tacy, którzy pamiętają o wspaniałej postawie Amerykanów w sprawie Polskich granic.

Ika
Ika

Przyjechał do nas kłamca, szowinista i oszust podatkowy zwany prezydentem USA a cały pis grzmotnął przed nim na kolana…

מְנֵא
מְנֵא

Uważam, że umieszczenie artykułu, którego tytuł jest obraźliwy dla prezydenta światowego mocarstwa (którego to nie my wybieraliśmy ale Amerykanie) i to jeszcze w dniu jego wizyty w Polsce, nie świadczy zbyt dobrze o kulturze osób zarządzającym tym portalem. Zapewne nie puścicie mi tego wpisu, ale przynajmniej niech Szanowny Cenzor zastanowi się nad tym,. czy chcecie być w miarę poważnym portalem, czy raczej kopią Pudelka.

administrator

Szanowny Panie, ponieważ chcemy nazywać rzeczy takimi jakie są, dlatego w naszym tytule znalazło się takie pytanie. Czy ono jest obraźliwe pozostawiam ocenie czytelników. Czy jednak nie jest bardziej obraźliwe zamienianie gospodarzy w gości we własnym kraju i traktowanie ich jak dzikich Indian którym można sprzedać gaz i uzbrojenie poklepując przy tym protekcjonalnie. Podobno wstajemy z kolan …

מְנֵא
מְנֵא

Szanowny Panie Administratorze. Bardzo proszę o rozwinięcie swojej myśli dotyczącej traktowania Polaków „jak dzikich Indian którym można sprzedać gaz i uzbrojenie poklepując przy tym protekcjonalnie”. Czy ma Pan takie samo zdanie o Francuzach, którzy chcieli nam sprzedać śmigłowce H225M Caracal ? Czy uważa Pan, że zakup gazu u Amerykanów, to coś nagannego ? Czy prezydentów naszego kraju (myślę tu o poprzednikach prezydenta Dudy, czyli o prezydencie Kwaśniewskim i Wałęsie), którzy w czasie swoich wizyt zagranicznych, zabierali ze sobą biznesmenów i zabiegali wtedy o otwarcie rynków zbytu dla naszych towarów, czy wręcz podpisywali umowy handlowe, też nazwałby Pan komiwojażerami ?

administrator

Proszę Pana, takie demagogiczne sformułowania nie robią na mnie wrażenia. Ludzie handlowali zanim Fenicjanie wynaleźli pieniądze. Nie ma w handlu nic złego, tylko czy do tego sprowadza się rola Prezydenta? Czy równie zdecydowanie staje Pan w obronie demokratycznie wybranej Angeli Merkel której wizerunek został spalony ?

מְנֵא
מְנֵא

Szanowny Panie Administratorze. W swoim poście prosiłem Pana o rozwinięcie Pańskiej tezy dotyczącej traktowania Polaków „jak dzikich Indian którym można sprzedać gaz i uzbrojenie poklepując przy tym protekcjonalnie” i niestety nie doczekałem się rzeczowej odpowiedzi. Pracowałem wiele lat w biznesie i na mnie z kolei nie robi wrażenia sztuka uników, choćby i najzręczniejsza. Co do Pańskiego pytania, czy zdecydowanie stanę „w obronie demokratycznie wybranej Angeli Merkel której wizerunek został spalony” odpowiem krótko – tak, o ile do spalenia tego wizerunku przyczynili obywatele polscy (nieważne, czy chodzi o przedstawicieli władz, środków przekazu czy prostego mieszkańca wioski z głębokiej prowincji). Po prostu… Czytaj więcej »

mędrkowski
mędrkowski

Donald Trump wygrał wybory stosując podobne metody co Pis , nowoczesne narzędzia informatyczne w kształtowaniu preferencji wyborczych (ew. manipulacji świadomością wyborców). Kiedy nasza opozycja ocknie się i zacznie korzystać z tych narzędzi? Nawet zostając prezydentem człowiek nie wyzwala się ze swojej mentalności. Jak świat światem na wszelkiego rodzaju konfliktach robiło się najlepsze interesy.

Zgredzinka
Zgredzinka

Ciekawe, skąd ta pisowska tłuszcza wiedziała jak ma „odpowiednio” reagować, bo sądząc po jej rysach twarzy, na których często wypisana była tęskonota za rozumem, to raczej nie prezentowała ona sobą za wysokiego poziomu IQ, szczególnie ten wydzierający się bezzębny osobnik z przodu, a więc pewnie i ze znajomością angielskiego nie było najlepiej.