Przyłębska zapowiedziała, że TK zbada nakaz opublikowania list poparcia kandydatów do KRS

PIEKŁO KOBIET niemal pewne! Publikacja wyroku ws. zakazu aborcji za kilka dni

Europejska Sieć Rad Sądownictwa wezwała Kancelarię Sejmu do publicznego udostępnienia list poparcia do KRS. Sieć wskazuje na to, że obowiązek ten wynika z wyroku Najwyższego Sądu Administracyjnego z czerwca bieżącego roku.

Decyzję ESRS i NSA utrudnić chce Julia Przyłębska. „Trybunał Konstytucyjny będzie badał, czy zgodny z obowiązującymi przepisami konstytucyjnymi jest nakaz upublicznienia nazwisk osób, które wsparły kandydatów na sędziów” – przyznała Przyłębska w jednym z niedzielnych programów Telewizji Polskiej, informując przy tym, że nie może ona podać szczegółów sprawy.

Także Michał Dworczyk z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów twierdzi, że nieopublikowanie list poparcia wynika z obowiązujących przepisów prawnych.  „Jestem za tym, żeby przestrzegać obowiązujących przepisów, a brak tej publikacji wynika właśnie z obecnie obowiązującego stanu prawnego” – mówił w zeszłym tygodniu szef KPRM.

W marcu br. Sejm wybrał 15 nowych członków KRS, co wiązało się z nowelizacją ustawy, która weszła w życie w połowie stycznia 2018 r. Wcześniej kandydaci na sędziów zgłaszani byli przez swoje środowisko. W tym roku do zgłaszania kandydatów do KRS uprawnione były grupy 2 tys. obywateli i 25 sędziów. Dzięki temu mechanizmowi do Sejmu wpłynęło 18 kandydatur.

Wesprzyj KODUJ24.PL

Opozycja, politycy i organizacje pozarządowe wielokrotnie wnioskowały w Kancelarii Sejmu o udostępnienie list poparcia do Krajowej Rady Sądownictwa, co za każdym razem spotykało się z odmową. Skargę na działania Kancelarii Sejmu złożyła posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz z klubu Koalicji Obywatelskiej. Warszawski Sąd Administracyjny uchylił wtedy decyzję Kancelarii Sejmu, co zostało potwierdzone przez Naczelny Sąd Administracyjny. Pod koniec czerwca br. NSA zdecydował o tym, że Kancelaria Sejmu powinna ujawnić listy poparcia.

Termin na upublicznienie list poparcia minął 30 lipca br. Kancelaria Sejmu zasłaniała się tym, że listy poparcia nie zostały ujawnione ze względu na postanowienie prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych Jana Nowaka, który od lat związany jest z Prawem i Sprawiedliwością. Nowak – jak podaje TVN24 – był nawet jednym ze współzałożycieli prawicowej formacji.

13 sierpnia poseł Marek Ast z PiS poinformował opinię publiczną o zaskarżeniu do TK przepisu ustawy o KRS, która mówi o ujawnieniu list poparcia kandydatów do tegoż organu. Działania posła Asta są jednym z wielu ruchów „dobrej zmiany”, która od wielu miesięcy zwleka z upublicznieniem list.

/nt/

Źródło: polsatnews.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
ewa
ewa
19 sierpnia 2019 10:41

a będzie badała w mieszkaniu prywatnym przy obiedzie z Kaczyńskim czy na Nowogrodzkiej

Marek
Marek
19 sierpnia 2019 10:57

Niech bada. Kiedy dyktatura pisowskiej mafii zostanie w końcu obalona będzie miała za to kolejny zarzut do kolekcji. Za próbę nielegalnego wpływania na konstytucyjny organ i przestępstwa przeciw ustrojowi Polski.

HerodAntypis
HerodAntypis
19 sierpnia 2019 11:18

Partacze i Szatniarze niemający płaszcza! Po co nam Naczelny Sąd Administracyjny skoro podległy mu prezesina urzędu kwestionuje jego wyrok? Po co nam Trybunał Konstytucyjny skoro Przyłębska zna tylko przepisy kulinarne o przepisach ustawy nie mając zielonego pojęcia? Po co nam ten tajny KRS? Chyba tylko po to aby bydło miało miejsce przy żłobie a trzoda przy korycie.

smętek
smętek
19 sierpnia 2019 15:56

Na jakiej podstawie ona chce badać wyrok sądu? Do stu par beczek w co pisuary przekształciły moją Ojczyznę Polskę?