Przypadkiem w dniu wejścia w życie ustawy dyscyplinującej sędziów Kancelaria Sejmu opublikowała listy poparcia

Przypadkiem w dniu wejścia w życie ustawy dyscyplinującej sędziów Kancelaria Sejmu opublikowała listy poparcia

17 list poparcia dla sędziów do neo-KRS pojawiło się na oficjalnej stronie Sejmu. Zawarto w nich informacje o tym, którzy sędziowie poparli każdego z kandydatów.

 

Bój o upublicznienie dokumentów trwał dwa lata i zakończył się dopiero wraz z decyzją Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który uchylił wcześniejsze postanowienie Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych – urzędnik twierdził, że podanie list do publicznej wiadomości może naruszać regulacje zawarte w RODO.

Listy zostały już przebadane przez komentatorów. Największe kontrowersje wzbudziła ta przedstawiona przez Macieja Nawackiego. Prezes SO w Olsztynie przesłał listę z wycofanymi później podpisami poparcia czwórki sędziów – Anny Pałasz, Katarzyny Zabuskiej, Joanny Urlińskiej oraz Krzysztofa Bieńkowskiego.

 

Do listy Nawackiego dołączono opinię prawną. Zapisano w niej, że „przepisy nie przewidują możliwości wycofania poparcia dla kandydata na członka Krajowej Rady Sądownictwa po formalnym zgłoszeniu kandydatury Marszałkowi Sejmu”.

Należy przy tym podkreślić, że po stracie czterech głosów sędzia Nawacki nie zostałby wybrany do upolitycznionej KRS, bo zabrakłoby mu jednego głosu.

Zainteresowanie wzbudziły również listy Jarosława Dudzicza i Marka Jaskulskiego. Na kontrowersje związane z listą pierwszego sędziego zwrócił uwagę użytkownik Twittera Mirosław Miłosz.

Wygląda na to, że na trzeciej stronie listy poparcia Jarosława Dudzicza, sędziowie nie wiedzieli kogo popierają. Czy imię, nazwisko i funkcja zostały dodrukowane inną czcionką po podpisaniu listy?” – napisał.

Internauci wypatrzyli również, że druga strony listy poparcia dla sędziego Jaskulskiego została całkowicie przekreślona. Dlaczego? Tego niestety nie wiemy.

To nie koniec kontrowersji związanych z listami do neo-KRS. Dziennikarz Patryk Michalski zauważył, że opublikowano je dopiero w dniu wejścia w życie ustawy dyscyplinującej sędziów. Zgodnie z nowymi regulacjami sędziowie krytykujący skrajnie upolitycznioną KRS mogą być karani… Nie wygląda to na przypadek.

/nt/ 

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
EdmundHerodAntypis Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
HerodAntypis
HerodAntypis

No to teraz do niepublikowania dokumentów dochodzi ich fałszowanie. Tego dowiedzie nawet przeciętny grafolog. Chyba że będzie to biegły z PiSu, bez podkomisji nie podoła.

Edmund
Edmund

Tak ogólnie to widać, że to była klika Ziobry wspólnie się popierająca, z ministerstwa. Takie mam wrażenie…