Psychokracja Kaczyńskiego

Nowy spot wyborczy Platformy.  PO straszy Kaczyńskim

Rządzi nami człowiek motywowany tylko przez zemstę i nienawiść.

Te słowa Kaczyńskiego niewątpliwie przejdą do historii. To esencja tego, co dzieje się obecnie w Polsce. Mówią o wiele więcej, niż Kaczyński wypowiedział. To są słowa mające „ponadto”, bo są to słowa w istocie bazowe. Wpisujemy je do sztambucha: „Nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego brata. Zniszczyliście go, zamordowaliście, jesteście kanaliami”.

To dzieje się naprawdę, nie są to cytaty z Bertolda Brechta, Alfreda Jarry’ego, Witolda Gombrowicza, Sławomira Mrożka. Wypłynęły z ust, z których nieraz popłynął podobny rynsztok, polityka sprawującego obecnie w kraju faktyczną władzę.

To nie wszystko, bo za kulisami – acz na sali plenarnej – słychać o wiele więcej, ale nie wszystkim jest to dane. Podzielił się jedną sceną – z parlamentarnego brudnopisu – poseł Nowoczesnej Witold Zembaczyński, który specyficznymi gestami został „wezwany” przez Kaczyńskiego.

Dlaczego Zembaczyński? Bóg raczy wiedzieć, więcej do wytłumaczenia miałby dobry psychiatra. Zembaczyński relacjonuje: „Przywołał mnie tym swoim pańskim gestem. Byłem bardzo zaskoczony. Nie znam go. Upewniłem się, że chodzi o mnie i podszedłem. Zapytałem, dlaczego wszystkich obraża i wrzuca do jednego worka. Prezes odpowiedział: oni będą w więzieniu siedzieć, będą siedzieć za to wszystko. Mówił o politykach PO”.

Zembaczyński zdumiał się, zaczął Kaczyńskiego dopytywać, dlaczego jemu zawierza taką „tajemnicę penitencjarną”. Usłyszał, że „zawołał mnie, bo kiedyś w swoim przemówieniu powiedziałem, że to Kaczyński będzie siedzieć. Nie wiedziałem o co mu chodzi, dopiero później sobie przypomniałem swoje wystąpienie z 2015 r. na temat ustawy inwigilacyjnej. To pokazuje jak to jest pamiętliwy człowiek”.

Piszę, że działo się to za kulisami, a jednak na sali sejmowej, bo Kaczyński żyje w kokonie, odseparowany od rzeczywistości, otoczony akolitami, klakierami, w bańce nierzeczywistości. Zembaczyński pisowskie kulisy – „na stronie” – opisuje: – „Momentalnie zaczął się wokół nas tworzyć ludzki mur z ludzi PiS na czele z ministrem Glińskim. Odganiali mnie, gdy usłyszeli jak prezes ciągle powtarza, że powsadza polityków do więzienia. To pokazuje, że rządzi nami człowiek motywowany tylko przez zemstę i nienawiść. Miałem do czynienia z człowiekiem kompletnie zagubionym i rozbitym”.

Trafiłem na trafną analizę zachowań Kaczyńskiego, które przecież znikąd się nie wzięły, u publicysty „Polityki” Edwina Bendyka. Sam niejednokrotnie podejmowałem ten kulturowy trop, Bendyk precyzyjnie punktuje postać Kaczyńskiego.

Otóż prezes PiS to istny „Król Ubu”, którego zwrotami posługuje się sceniczny „Grówno”, aby nie pisać wprost językiem fekaliów. Genialny Alfred Jarry – od zawsze uważam go za geniusza i niejednokrotnie innymi jego dziełami się inspirowałem – jest przede wszystkim autorem terminu patafizyki, który jest obecny w polskiej kulturze od dawna, ale nie wiedzieć czemu nie jest powszechniej znany.

Patafizyka została zdefiniowana przez Jarry’ego w „Czyny i myśli doktora Faustrolla, patafizyka”: – „Patafizyka stanowi teorię urojonych rozwiązań, przypisujących symbolicznie zarysom rzeczy, za sprawą tychże własności, potencjalne”.

Czyż nie jest powszechnie znanym opisem zachowań prezesa PiS? Kaczyński zamiast demokracji proponuje nam psychokrację. Jest to autokracja specyficznego sortu: psycho. Tego potwora urodziliśmy my wszyscy po 1989 roku. Rósł potwór i jego potworki, których zachowania powyżej całkiem zgrabnie ujmuje poseł Nowoczesnej Zembaczyński.

Musimy wziąć na klatę odpowiedzialność za zaistniałą psychokrację Ubu Kaczyńskiego, bo po odzyskaniu suwerenności nie przepracowaliśmy poprzedniego reżimu i oto z dnia na dzień obudziliśmy się w psychokracji, duchowym alter ego PRL-u.

Bendyk jest brutalny, ostrzega, abyśmy nie bronili tylko fasady demokracji, zacytuję jako pointę publicystę „Polityki”, bo warto: – „Rację więc mają, rację do bólu banalną, komentatorzy mówiący, że demokracja wymaga demokratów i upada zawsze pod wpływem ataku z wewnątrz. Demokracja, jako system instytucji i procedur, działać będzie jedynie wtedy, gdy system ten wynikać będzie z wartości, przekonań i praktyki dnia codziennego członków demokratycznej wspólnoty. Jarosław Kaczyński nie niszczy w Polsce demokracji, tylko w brutalny sposób sprawdza, czy w ogóle zaistniała w rzeczywistości – jako głęboko uznawana i ucieleśniona praktyka, a nie fasada.”

Waldemar Mystkowski
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

8
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
3 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
ZwinkaNikaGrześGrzegorzTed Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
antymoher
antymoher

taa,coś mi się zdaje ,że gnomek ma psychozę,jest nieobliczalny,niebezpieczny jak każdy chory psychicznie!i wariat rządzi Polską-takie rzeczy tylko w Polsce..

Sławomir
Sławomir

Od „zawsze” mam takie zdanie o kaczyńskim, uważam go za największego łajdaka czasów po upadku komuny, jednakże bez rydzyków, pawłowiczów, przyłębskich i dudów nie wylazłby sam nigdy poza zakład psychiatryczny.

adama
adama

To idol patriotów polskich, pomijając już to, że nie zna hymnu.

Ted
Ted

Tekst hymnu też chcą zmieniać. Serio.

Zwinka
Zwinka

Na „Sziraka strana maja radnaja” ?

Grzegorz
Grzegorz

W demokracji (a ten sejm został wybrany demokratycznie, jeszcze) każdy naród ma taki rząd na jaki zasługuje. Widać na nic lepszego nie zasługujemy. Córka już się pakuje i wyjeżdża, nie mam argumentów żeby ją zatrzymywać w kraju rządzonym przez zionącego zemstą frustrata.

Nika
Nika

Mam podobne odczucia, rząd i większość PIS to wariaci i perfidni ludzie pozbawieni moralności. Ale wybrał ich Polski Naród. Zawistne, sfrustrowane, roszczeniowe, nieudolne społeczeństwo, które samo nic nie potrafi i nigdy się nie postara potrafić (zrozumieć). I aby z tą niemocą poczuć się lepiej jedyne co można zrobić to zniszczyć tego, który potrafi i rozumie. I takie mamy społeczeństwo. Silne w zawistnym niszczeniu lepszych. Tu nie pozostaje nic innego jak się pakować.

Grześ
Grześ

podobne zdjęcia , chodzi mi w wyraz twarzy oglądałem w Tworkach i Kochanówku i podpowiem że były tam wolne miejsca