Pukawka w każdym domu

Członek Komisji Wyborczej przyszedł do pracy z... bronią

Klub Kukiz 15 wniósł do Sejmu projekt ustawy o dozbrojeniu Polaków na wypadek działań wojennych. W praktyce oznaczać to może, iż w posiadanie własnej broni wejdzie niebawem 1,14 mln polskich obywateli.

Obecnie – jak mówią policyjne statystki – prawo do posiadania broni ma w Polsce tylko 193 tys. osób, a liczba ta może być w rzeczywistości nieco niższa, bo niektóre osoby mają równocześnie po kilka takich zezwoleń.

Kukiz’15 chce znowelizować obowiązującą obecnie ustawę, by w efekcie „doprecyzować niektóre pojęcia i wyeliminować element uznaniowości przy wydawaniu pozwoleń na broń”. Dąży tym samym do tego, by pozwolenia wydawało starostwo, a nie jak dotychczas policja. Projekt ściśle określa kryteria, które będzie musiała spełnić osoba ubiegająca się o broń. I tak np. o posiadanie tej „najmniej groźnej”, tzw. bocznego zapłonu, będzie mógł wystąpić każdy, kto nie był karany, jest zdrowy psychicznie i przedstawi umotywowany cel np. chęć uprawiania strzelectwa.

Z chwilą wdrożenia w życie znowelizowanej ustawy liczba osób posiadających broń może wzrosnąć do 30 na 1000 mieszkańców. Jest to wskaźnik porównywalny z innymi krajami UE. Zdaniem projektodawców stanowiłoby to „gwarancję poszanowania swobód” i byłoby „ważnym elementem zapewnienia bezpieczeństwa państwa”. Projekt ustawy przygotowała Fundacja Rozwoju Strzelectwa w Polsce.

Jak informuje „Rzeczpospolita”, sygnały poparcia dla zmian płyną także z PiS, które mogłoby zgodzić się na liberalizację, tym bardziej że w przeszłości za złagodzeniem polskich przepisów opowiadał się m.in. Antoni Macierewicz.

jp
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Zwinka
Zwinka
9 listopada 2016 14:48

No i fajnie. Wiadomo, że bardziej elegancko i sprawnie można wystrzelać rodzinę / dzieciaki w szkole / urzędniczkę …itp. z broni palnej, niż męczyć się tak prymitywnym narzędziem, jakim jest siekiera made in Poland… Nasuwają się jednak pewne wątpliwości, na przykład: jakie znów „zapewnienie bezpieczeństwa państwa” ??? No, chyba że oprócz zwykłego, małego pistolecika obywatel dostanie w pakiecie… bojowego drona. I jeszcze to kryterium „zdrowia psychicznego” … Czy ktoś wie, kto w obecnych okolicznościach przyrody jest, a kto nie jest zdrowy psychicznie ? Bo ja tak sobie myślę, że granica mocno się zatarła.

Zwykły Kowalski
Zwykły Kowalski
9 listopada 2016 15:15

Klub Kukiz 15 wniósł do Sejmu projekt ustawy o dozbrojeniu Polaków na wypadek działań wojennych.
Jak informuje „Rzeczpospolita”, sygnały poparcia dla zmian płyną także z PiS, które mogłoby zgodzić się na liberalizację, tym bardziej że w przeszłości za złagodzeniem polskich przepisów opowiadał się m.in. Antoni Macierewicz.

No to mamy koalicję wartą siebie. W swych idiotycznych pomysłach zaczynają wzajemnie się prześcigać.
Kukiz da pistolecik a Antoni Drona,
Stan wojenny ogłoszą i powstanie „WRON”-a.

Małgorzata
Małgorzata
9 listopada 2016 15:28

W innych państwach nie ma takiej wytrzymałości na alkohol. Polacy dużo mogą wypić i piją. Po pijaku broń to świetny wynalazek.

Izabela
Izabela
9 listopada 2016 22:01

Jest nadzieja – tylko zdrowi psychicznie, czyli nikt z pisu i od Kukiza nie dostanie 😛

piciu60
piciu60
10 listopada 2016 08:40

Argument siły, zamiast siły argumentu? Bo nikt jeszcze wojny korkowcem nie wygrał.:- ))

Jacek
Jacek
14 listopada 2016 16:27

Wg, straszących powszechnością broni Szwajcaria poiwnna być piekłem na ziemii,

Piotr Człuchowski
Piotr Człuchowski
16 listopada 2016 00:23

„liczba osób posiadających broń może wzrosnąć do 30 na 1000 mieszkańców. Jest to wskaźnik porównywalny z innymi krajami UE.” A to coś złego? Czy złe jest to, ze to pomysł Kukiz’15 i wspiera go PiS?