Rafał Trzaskowski oficjalnie ogłosił program wyborczy

"Nowa Solidarność" Rafała Trzaskowskiego startuje w przyszłym tygodniu

Trzy dni przed wyborami prezydenckimi Rafał Trzaskowski przedstawił program wyborczy. Kandydat KO do kampanii przystąpił dopiero w połowie maja, potem miał zaledwie tydzień na zebranie podpisów na listach poparcia, więc też trudno było mu się skupić tylko na opracowaniu programu i stąd dopiero teraz, na trzy dni przed wyborami, możemy się z nim zapoznać.

 

Zwraca w nim uwagę przede wszystkim to, że nie zamierza się on wycofać z kontynuowania programu 500 Plus na każde dziecko oraz utrzymania wprowadzonego przez PiS, obowiązującego wieku emerytalnego. Jednocześnie obiecuje, że będzie wspierał programy aktywizacji zawodowej emerytów, by zachęcić ich do pozostania na rynku pracy. Zamierza również złożyć projekt ustawy „Mieszkanie dla Młodych”, zastępujący Mieszkanie Plus, program PiS, który zakończył się totalną klapą.

Trzaskowski nie ukrywa, że powalczy o legalizację związków partnerskich, zawetuje każdą ustawę, która będzie dotyczyła zaostrzenia obecnej postawy aborcyjnej, będzie dążył do przywrócenia finansowania przez państwo programów leczenia niepłodności i in vitro.

 

W jego planach jest miejsce na podwyższenie kwoty wolnej od podatku, dzięki czemu obywatele zarabiający do 30 tys. zł rocznie będą zwolnieni z PIT. Chce zwiększyć wydatki na służbę zdrowia do co najmniej 6% PKB i to już w 2021 roku. Powoła zespół ekspertów, którzy opracują „Białą księgę walki z epidemią”, zaproponuje, by w całej Polsce, idąc śladem Warszawy, żłobki i przedszkola były bezpłatne, a emerytów, ściganych za nie płacenie abonamentu, będzie chciał objąć abolicją.

Rafał Trzaskowski nie zapomina też o problemach klimatycznych i fatalnym stanie naszej planety. Będzie naciskał na rząd, by przyjął on do realizacji program „Zielony Ład”, który pozwoli przyszłym pokoleniom żyć w czystym środowisku i oddychać lepszym powietrze.

Zamierza złożyć też projekt ustawy, na mocy której Prezydent RP będzie mógł powołać Prokuratora Generalnego, a funkcja ta zostanie oddzielona od Ministra Sprawiedliwości. Zadba również o to, by służby mundurowe były wolne od politycznych nacisków, zorganizuje debaty z sejmikami wojewódzkimi, urzędami marszałkowskimi i obywatelami na temat przywrócenia w Polsce państwa prawa.

Trzaskowski mówi, że chce „być prezydentem, który dla rządu będzie partnerem, a jeśli zajdzie potrzeba – także arbitrem, nie zaś bezwolnym narzędziem. Polacy mają dość monopolu władzy. Nie chcą politycznych kłótni, ale chcą z kolei, by rządzącym patrzono na ręce”.

Trzeba przyznać, że jego program wydaje się być bardzo sensowny. I jeszcze coś, co mi wpadło w oczy. Trzaskowski pamięta, że, owszem, prezydent ma inicjatywę ustawodawczą, ale tylko tyle. Bez akceptacji Sejmu żadna jego propozycja nie przejdzie. stąd nie mówi „zrobię, załatwię, zorganizuję, przeprowadzę”, tylko „zaproponuję, złożę projekt, powalczę o…”. A to wyraźnie pokazuje, że nie mami swoich wyborców bajeczkami, ma świadomość, nie składa obietnic, których  jako głowa państwa, nie mógłby zrealizować.

Tamara Olszewska
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Janina
Janina
26 czerwca 2020 10:16

Zgadzam się, że program pana Trzaskowskiego jest sensowny, a przede wszystkim nie obiecujący „gruszek na wierzbie”, nie zapewniający, że coś załatwi, zrobi, wykona. To, co ma do zaproponowania rządzącym i ustawodawcom do realizacji w swoim programie jest realne i to od nich zależy, czy potraktują te postulaty przyszłego Prezydenta RP poważnie. Tak, piszę przyszłego Prezydenta, bo mam nadzieję, że Polacy tak wybiorą. Choć już zaczęła się wredna nagonka pozostałych kandydatów opozycyjnych na pana Trzaskowskiego. Jakież to typowo polskie ! To tak, jak w anegdocie o polskim kotle w Piekle, którego diabły nie muszą pilnować, bo cierpiący w nim Polacy nie dopuszczą, aby ktokolwiek z nich z niego uciekł. Ktokolwiek spróbuje się ratować ucieczką, to rodacy ściągną go na powrót do kotła. Tak już chyba jest zapisane w naszym DNA, że nikt nie ma prawa być lepszym od pozostałych, mądrzejszym, ładniejszym, bogatszym, szczęśliwszym. I Prezydentem RP też nie, bo jak to ?, toć „ja jestem lepszy”. Choć obaj przegramy, nic to, ważne, że On nie wygrał. Bezinteresowna polska zawiść !

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu
26 czerwca 2020 12:41
Reply to  Janina

Szajba taka. Wspaniale opisał to nieodżałowany Wojciech Młynarski .

smętek
smętek
26 czerwca 2020 12:46

Pan Rafał Trzaskowski wykazuje szacunek dla obowiązującej Konstytucji i nie obiecuje gruszek na wierzbie. Postawa kandydatów którzy nie mają ŻĄŃĘĆ szans na wejście do II tury wystawia im jak najgorsze świadectwo. Mnie niw wybiorą ale ciebie nie poprę. To jest wstrętna, bezinteresowna zawiść.

Jantar
Jantar
26 czerwca 2020 13:27

No i Rafał ma w programie legalizację związków partnerskich. Duda już się określił na NIE podpisując Kartę Rodziny i obronę katolickich wartości przez „ideologią LGBT”. A przecież związki partnerskie to nie tylko związki homoseksualne. Zresztą ileż było przypadków, że ludzie mieszkali razem latami, latami budowali swoją wspólnotę majątkową, a po śmierci jednego z nich rodzina wyrzucała drugą osobę tylko z rzeczami osobistymi, bo nawet prawo spadkowe nie działało. To o te prawa głównie chodzi w legalizacji związków partnerskich. Jak również o prawo do informowania przez lekarzy o stanie zdrowia partnera. Ale tego kościół i prawica nie są w stanie zrozumieć, bo dla nich liczy się tylko to, żeby było zawarte małżeństwo i najlepiej obowiązkowo kościelne.

Co do innych kandydatów to ich zachowanie jest obrzydliwe. Zwłaszcza w tak dramatycznej sytuacji, jaką obecnie mamy, gdzie stoimy dosłownie o krok od pełnej dyktatury i zmiany konstytucji bez większości konstytucyjnej. Ale czego się można było spodziewać? Osobiście spodziewałam się dokładnie takiego zachowania. I to jest też niestety zasługa Kaczyńskiego, że tak skutecznie podzielił opozycję, że nawet w takiej sytuacji nie są w stanie się pogodzić i współpracować dla dobra Ojczyzny.

I jeśli ktokolwiek uwierzył w szczerość zapewnień Hołowni o rozdziale państwa i kościoła to po wczorajszych wiadomościach chyba już nie ma wątpliwości, jak będą wyglądały stosunki, gdyby jednak to on wygrał. Hołownia wreszcie nie wytrzymał spadków w sondażach i dał aż nadto jasny sygnał, skąd się wywodzi i kto powinien głosować na niego. Mam tu na myśli fakt, że na wiecu wyborczym zamiast mówić o swoim programie politycznym, o sprawach ważnych dla Polaków, zaczął przepytywać potencjalnych wyborców z tajemnic różańca. No serio, skoro tak wygląda jego wiec wyborczy, gdzie zachęca do poparcia go i zagłosowania na niego to jak może później wyglądać jego prezydentura? Od samego początku miałam wrażenie że stoi za nim kościół na wypadek, gdyby Duda jednak przegrał i że Hołownia tylko udawał niezależnego kandydata. Przeczucie chyba jednak mnie nie zawiodło. Po jego wczorajszym wiecu nie mam już żadnych wątpliwości, że jest koniem trojańskim PiS-u i Kościoła wypuszczonym, żeby odebrać głosy opozycji demokratycznej, bo Kaczyński i Kościół doskonale wiedzą, że Duda może mieć problem z reelekcją. A ponieważ od początku Kaczyński mówił, że nie zmieniają swojego kandydata to musieli wystawić drugiego pod pozorem niezależności od jakiejkolwiek partii. W poprzednich wyborach takim koniem trojańskim była Ogórek. Miała za zadanie pogrążyć Lewicę i wykonała je perfekcyjnie. Nie uważam, żeby Ogórek z dnia na dzień tak radykalnie zmieniła poglądy, że z Lewicy przeszła na prawicę. A za coś intratną posadkę w TVP u Kurskiego dostała. Z Hołownią po wyborach może być podobna historia, co tylko utwierdzi mnie w przekonaniu.

Janina
Janina
27 czerwca 2020 09:02
Reply to  Jantar

W pełni się zgadzam. Dodam jeszcze, że od początku nie miałam zaufania do Hołowni. Na wszystko ma odpowiedź, i to wyrażaną w kategoryczny sposób. Taki podejrzanie wszystkowiedzący i wszechmogący. Widać, jak delektuje się własnym słowotokiem. Przy tym samochwała i nawet mam wrażenie, że ma coś z Narcyza. Mam też wrażenie, że potrafi , patrząc prosto w oczy, z zimną krwią okłamać, oszukać, a nawet puścić łzę, jak będzie trzeba. Wielce inteligentny manipulant. Każde jego wystąpienie zapala we mnie czerwoną lampkę, bo nie wiem do czego może być zdolny.