Raport Banasia: zarzuty dla szefów Poczty Polskiej i PWPW

Państwo PiS. NIK sprawdzi, czy dodatki covidowe były prawidłowo wypłacane

NIK ujawnił swój raport w sprawie wyborów kopertowych. Nie ma w nim zarzutów dla Morawieckiego, a jedynie zawiadomienie do prokuratury przeciwko szefom Poczty Polskiej i Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych. Jest to skutek politycznych nacisków wewnątrz Izby, bo z raportu jednoznacznie wynika wina premiera.

Morawiecki  od początku wiedział, że takie wybory są niemożliwe. Mimo to nakazał Poczcie Polskiej i PWPW ich organizację. W ten sposób zmarnowano 70 mln zł. Prezes NIK kilkakrotnie powtórzył, że premier zorganizował te wybory nie mając ku temu żadnej podstawy prawnej.

 

NIK dysponuje opiniami prawnymi, które w jednoznaczny sposób podważają legalność działań władzy w tym zakresie. Jedna z nich jest autorstwa Magdaleny Przybysz, wówczas szefowej departamentu prawnego kancelarii premiera, druga – Mariusza Haładyja, prezesa Prokuratorii Generalnej, czyli instytucji odpowiedzialnej za skarb państwa oraz interes prawny Rzeczpospolitej.

Piszą oni, że rząd przygotowywał wybory na podstawie przepisów ustawy związanej z zapobieganiem COVID-19, które nie mają żadnego bezpośredniego związku z organizacją głosowania korespondencyjnego: „Brak podstaw do wydania przez Prezesa Rady Ministrów decyzji administracyjnej polecającej spółce Poczta Polska SA przeprowadzenie de facto wyborów powszechnych na podstawie art. 11 ust. 2 specustawy„.

 

Dlaczego Morawiecki wydał decyzję wbrew własnym doradcom? Prawdopodobnie działał pod presją Jarosława Kaczyńskiego, który obawiał się, że przesunięcie wyborów może odebrać Dudzie zwycięstwo. Kluczowa w tej sprawie narada odbyła się 14 kwietnia na Nowogrodzkiej. Przypomnijmy, że do wyborów nie doszło na skutek stanowczego sprzeciwu Porozumienia Jarosława Gowina.  Dopiero po podjęciu decyzji, rząd zaczął szukać podkładki prawnej, zamawiając opinie u „niezależnych” prawników. Na te ekspertyzy wydano kolejne 149,3 tys. zł. Ich autorami są – m.in. – Krzysztof Wąsowski, prawnik z Akademii Sztuki Wojennej, Tymoteusz Zych oraz Jerzy Kwaśniewski – obaj z Ordo Iuris.

Ratujmy Koduj24.pl - Zrzutka.pl

 

NIK zwrócił także uwagę, że na podstawie pisma premiera z 16 kwietnia, ministrowie Sasin i Kamiński mieli podpisać umowy z Pocztą Polską i Państwową Wytwórnią Papierów Wartościowych. Nie podpisali i teraz nie wiadomo, kto ma zwrócić pieniądze. A jest to, przypominamy 68,8 mln zł wydanych przez Pocztę Polską na pakiety wyborcze  oraz koszty transportu i przechowywania. W raporcie czytamy także, że cena druku kopert była znacznie wyższa od rynkowej. Tę sprawę Banaś także zamierza wyjaśnić.

W styczniu Poczcie Polskiej zwrócono 53 mln 205 tys. zł, a PWPW – 3 mln 245 tys. Nadal mniej, niż wydano, a koszt przechowywania pakietów wciąż rośnie. I wciąż są to pieniądze pochodzące z naszych podatków.

/ep/

Źródło: Wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jantar
Jantar
13 maja 2021 13:18

No to wszystko jasne, czemu policja była o 6.00 rano w mieszkaniach Banasia i jego syna. Efekt: Morawiecki bez oskarżenia. Oskarżenie dla urzędników.

smętek
smętek
13 maja 2021 14:48

Ten spóźniony raport jest odpowiedzią na próby usunięcia Banasia z urzędu. W państwie mafijnym tak jest.

ewa
ewa
13 maja 2021 16:55

wielka szkoda, że nie dosszło do wyborów kopertowych, byłaby nielegalne a wtedy Dude ożna by bez jakiegokolwiek trybu usunąć z urzędu i byłby Trzaskowski