Reforma sądownictwa dzieli Zjednoczoną Prawicę. W obozie władzy zaczęły się wzajemne oskarżenia

Czy rekonstrukcja rządu rozwali koalicję Zjednoczonej Prawicy?

Z Brukseli dochodzą wieści, które wprowadzają niezły zamęt w Zjednoczonej Prawicy. Jeśli TSUE zawiesi Izbę Dyscyplinarną, a rząd się do tej decyzji nie zastosuje to grożą Polsce wysokie kary. Jeszcze nic konkretnego w tej sprawie nie wiadomo, ale już dochodzi do rozłamu w jedności obozu rządzącego.

 

Gowin, który do tej pory podpisywał się pod wszystkim, co wymyślili jego koalicjanci, teraz zaczyna mieć sporo obiekcji. Twierdzi wręcz, że jego partia ma zupełnie odmienne podejście do ziobrowskiej reformy sądownictwa i ostrzega, że „profesjonalna polityka powinna być oparta nie na myśleniu życzeniowym, ale na badaniach”, a on nie zna takich, które wskazywałyby, że „eskalacja konfliktu wokół sądownictwa” może przysporzyć obozowi władzy głosów wyborców niezdecydowanych”. Proponuje pójście na pewne ustępstwa, uważając, że dobrym kompromisem byłaby „zmiana statusu Izby Dyscyplinarnej SN, tak by w strukturze sądu była umocowana jak inne izby. Dziś ma autonomię, swój budżet, swoją kancelarię”.

Ziobro ma jednak swoje zdanie w tej sprawie. Idzie w zaparte i jak stwierdził na sobotniej konwencji swojej partii, „nigdy nie zgodzimy się na to, żeby wrócić do czysto korporacyjnego systemu, jaki funkcjonował wcześniej. Nie zgodzimy się na to, aby wrócić do patologii, która funkcjonowała przez lata w polskim sądownictwie”.

 

Minister Sprawiedliwości może liczyć na pełne poparcie Jarosława Kaczyńskiego. Który w liście do ziobrystów napisał, że nie ma opcji, by rządząca prawica zeszła „ze swej drogi, dalej będziemy reformować wymiar sprawiedliwości, bo tego potrzebuje Rzeczpospolita i jej obywatele, nie ugniemy się pod naciskami ani wewnętrznymi, ani zewnętrznymi”. Trochę to dziwne, że prezes PiS tak wspiera Ziobrę i jego pomysły. Tym bardziej, że jak twierdzi jeden z polityków jego partii, widzi on, że Ziobro w coś pogrywa.

Chwilowo rząd wydaje się nieco bagatelizować informacje płynąc z Brukseli. Ogólnie przyjął założenie, że UE nie ma prawa mieszać się w sprawy Polski, zwłaszcza w zakresie sądownictwa i taki właśnie przekaz puszcza między lud. A co będzie dalej? Zobaczymy.

Tamara Olszewska

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
gustawMaciek123454321 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

Jedno nie ulega wątpliwości, poparcie dla PiS-u spada. Przepływ elektoratu jest oczywisty, Zyskuje nieco lewica, koalicja PSL-Kukiz’15 stoi w miejscu, najwięcej zyskuje PO. W tej sytuacji poparcie dla mussoliniego też musi zacząć spadać, jeśli wszyscy pozostali kandydaci będą uparcie i do znudzenia powtarzać, jak bardzo mussolini jest sklejony z PiS-em. A ja do znudzenia będę powtarzał moje trzy tezy. Głosowanie na dudę oznacza:
1. Wyprowadzenie Polski z UE
2. Całkowite zniszczenie niezawisłego wymiaru sprawiedliwości
3. Zapaść gospodarczą
Zwróćcie Państwo uwagę, jak gwałtownie reagują pisiory, kiedy porusza się te trzy kwestie. Reagują tak, bo to trzy najczulsze punkty, w których czują się niekomfortowo.

gustaw
gustaw

Towarzysze y PiS obudza się z ręką w kuwecie kota prezesa. I będą wąchać swoje paluszki….