Reformy ministra Czarnka: system wartości przymusowy. Młodzież musi wybierać: albo religia albo etyka

„Take it easy”. Młodzieżowy Czarnek reaguje na apel pół miliona uczniów

Do tej pory oba przedmioty były fakultatywne, można było wybrać któryś z nich albo nic. Teraz wybór jednego z obu przedmiotów będzie obligatoryjny: „po to, aby do młodzieży dotarł przekaz o systemie wartości” – przekonuje minister Czarnek. W nowych podręcznikach znajdą się także treści dotyczące katastrofy smoleńskiej.

 

Minister edukacji i nauki udzielił wywiadu Gazecie Polskiej, gdzie zapowiedział rewolucję w oświacie. Na początek konieczność wyboru. Minister krytykuje sytuację, gdzie młodzież, zwłaszcza w dużych miastach, często nie wybierała żadnego z fakultatywnych przedmiotów. Chodzi rzekomo o to, przekonywał minister, że młodzież bezrefleksyjnie podchodzi do życia.

Na szczęście – stwierdził także – nie jest prawdą, że młodzież wychodzi dzisiaj na ulice. „Nie cała młodzież i ani nie większość młodzieży. A i wśród tych, którzy wychodzili, byli tacy, którzy traktowali to jak rodzaj zabawy”. Z polską młodzieżą nie jest tak źle, jak by się mogło wydawać w listopadzie.

 

Chociaż nam się wydaje, że właśnie wychodzenie na ulicę świadczy o refleksyjnym nastawieniu do życia i posiadaniu własnych zasad, których się broni, minister jest innego zdania. Na swój sposób zapowiada ożywienie współpracy z organizacjami pozarządowymi, jak np. … z ochotniczą strażą pożarną. Ma to „zagwarantować młodzieży godzinną naukę o historii własnego terenu, ziemi i ochotniczej straży pożarnej”. Pilotażowy program wejdzie w życie już we wrześniu.

Ratujmy Koduj24.pl - Zrzutka.pl

 

Katastrofa smoleńska ma być omawiana zarówno w III, jak i IV klasie liceum. „Są już przygotowywane podręczniki historii… Wśród autorów są m.in. prof. Andrzej Nowak czy prof. Wojciech Roszkowski”. Minister uważa, że młodzieży będzie odsłaniana prawda, na tyle, na ile będzie już znana.

Nam zaś pozostaje życzyć młodzieży jak najbardziej refleksyjnego podejścia do nowego roku szkolnego oraz przypomnieć nieśmiało, że Polska ma długie i bogate tradycje tajnych kompletów.

/ep/

Źródło: gazeta.pl

 

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
10 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Marek
Marek
22 kwietnia 2021 15:08

O wartości przedmiotu etyka decyduje poziom prowadzącego. Kto będzie prowadził ten przedmiot w wizji katotalibanu czarnka? Filozof po kul, albo wręcz ksiądz i jedyną etyką jaka będzie przekazywał to będzie etyka katolicka a często katolickich fundamentalistow.
Słowem przymusowa religia udająca, że religią nie jest. Iluzoryczny kłamliwy wybór, oto państwo pisuar. Ciekawe czy zmienią flagę, zachowując kolor ale z koniecznym krzyżem katolickim (też stworzonym na kłamstwie).

Karol
Karol
22 kwietnia 2021 15:17

no, a zważywszy że lekcji etyki i nauczycieli tego przedmiotu nie ma prawie nigdzie, to pozostanie jedynie …
Tak się wprowadza obowiązkową religię w szkole!

Jacek Doliński
Jacek Doliński
22 kwietnia 2021 15:27

„Nauka albo religii, albo etyki będzie obligatoryjna.”
A etyki będą uczyć księża albo katechetki?

Zwinka
Zwinka
22 kwietnia 2021 17:35

Oczywiście. Ci sami.

Lehoo
Lehoo
22 kwietnia 2021 18:46

Będą uczyć religii, nazywając prowadzony przez nich przedmiot etyką

Dociekliwy
Dociekliwy
22 kwietnia 2021 15:30

Jaki lisek chytrusek. Katechetów skolko ugodno, a nauczycieli etyki?

Chermes
Chermes
22 kwietnia 2021 15:50

De ja vu…
Po Marcu’68 do PRL-owskich szkół wprowadzono nowy przedmiot:
Podstawy Nauk Politycznych, zaś na Wyższe Uczelnie – Podstawy Filozofii Marksistowskiej, aby „błądzącą” polską młodzież wychować w „duchu epoki” i zaznajomić z wyższością socjalizmu nad kapitalizmem.
ZSP przemianowano na Socjalistyczny Związek Studentów Polskich zaś ZHP na Socjalistczny Związek Harcerstwa Polskiego.
Robili komuniści co mogli. I też nie pomogło… 🙂

Jantar
Jantar
22 kwietnia 2021 16:01

Zacytowałabym kilka komentarzy członków pewnej grupy medialnej, ale moderator z pewnością nie puściłby wpisu. Możecie więc sobie wyobrazić, jak skomentowała to młodzież szkolna i studencka, bo w grupie są osoby w różnym wieku: od 15-u do 40-u lat.

Etykę poprowadzą oczywiście katecheci. Zresztą już tam, gdzie jest uruchomiona, prowadzą. Przeważnie jednak dyrektorzy nie chcą uruchamiać etyki, bo nie ma nauczycieli i wiedzą, że musieliby prowadzić katecheci, a wtedy dzieci by się wypisały. A nawet, jak nauczyciel się znajdzie to dyrekcji nie opłaca się go zatrudniać dla kilku dzieci na 600-700 uczniów danej szkoły. Reasumując pod szyldem etyki będzie nauczana religia dzieci do tej pory na religię nie chodzących. I wyobraźcie sobie, co z tymi dziećmi zrobią na lekcjach księża! Zniszczą te dzieci psychicznie i na koniec jeszcze nie dadzą promocji do następnej klasy.

HENRYK
HENRYK
22 kwietnia 2021 18:50

OCZYWIŚCIE W TEJ SYTUACJI WYBIERAMY ETYKĘ -ALE NIGDY NIE GODZIMY SIĘ NA TO ABY ETYKĘ WYKŁADAŁ KSIĄDZ . BO TO NIE BĘDZIE ETYKA TYLKO KATECHEZA INNEJ FORMIE.

Rafapon
Rafapon
22 kwietnia 2021 19:19

Za czasów słusznie minionych było TPPR czyli Towarzystwo Przyjaźni Polako-Radzieckiej. W szkołach nawet całe klasy zapisywano do niego. No i co, ilu takich przyjaciół wyprodukowano? Te czarnkowe lekcje nie tylko nie przysporzą kościółkowi członków, ale wręcz odstraszą tych, którym jeszcze może się wydawać, ten kościółek nie jest taki zły, na jaki wygląda.