Rekordowa frekwencja oznacza rekordowe pieniądze dla partii politycznych!

Rekordowa frekwencja oznacza rekordowe pieniądze dla partii politycznych!

Po nerwowym okresie spotkań z wyborcami, debat, układanek i przepychanek na listach wyborczych teraz politycy mogą już pełna piersią zaśpiewać „Money, money, money”.

 

Niewątpliwym sukcesem tych wyborów była rekordowa frekwencja wyborcza. Do urn poszło 61,74 proc. uprawnionych do głosowania, to rekord ostatnich 30 lat. Dla partii politycznych rekordowa frekwencja oznacza zaś ni mniej, ni więcej tylko… rekordowe subwencje z budżetu państwa.

Przypomnijmy, że subwencję z budżetu państwa otrzymuje partia, która w wyborach do Sejmu, „tworząc samodzielnie komitet wyborczy, zdobywa co najmniej 3% ważnie oddanych głosów na jej okręgowe listy kandydatów w skali kraju, bądź 6% ważnie oddanych głosów w skali kraju, jeżeli kandyduje w koalicji.”

 

Warto było walczyć, bo pieniądze do rozdysponowania będą znacznie większe niż w latach poprzednich. Dla porównania; w roku 2011 było to 54,4 mln zł, w kolejnym roku wyborczym, czyli 2015 – 58,2 mln zł; no i teraz aż– 69,7 mln zł.

Dla zwycięskiego PiS oznacza to, iż stan konta partii zasilany będzie każdego roku kwotą 23,3 milionów złotych subwencji. W minionej kadencji PiS otrzymywało prawie 5 milionów mniej, bo „jedynie” 18,5 mln złotych.

Platforma Obywatelska dostawała w latach poprzednich 15,5 miliona złotych rocznie, teraz zaś przypadnie jej w udziale kwota blisko 20 milionów zł. Ze względu na wspólny start z innymi ugrupowaniami takimi jak np. Nowoczesna czy Zieloni – będzie musiała przyznaną kwotą podzielić z koalicjantami.

Stosunkowo największy przypływ kasy zanotuje Sojusz Lewicy Demokratycznej, który wspólnie z Wiosną i Razem odnotował trzeci wynik. Wcześniej było to „zaledwie” 4,3 mln zł, teraz na konto wpływać będzie z budżetu 11,4 mln zł. Polskie Stronnictwo Ludowe dostanie 8,3 mln zł – to wzrost z 4,3 mln zł. Niezłe pieniądze otrzyma też Konfederacja, która wcześniej nie załapała się na finansowanie z publicznej kasy. Partia Janusza Korwin-Mikkego & co. na swoją działalność zainkasuje 6,8 mln zł rocznie.

Jednym słowem – „Hulaj dusza, piekła nie ma” – do następnych wyborów!

/as/

Źródło: rp.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o