„Repolonizacja” w Pekao SA

„Repolonizacja” w Pekao SA

Rada nadzorcza Banku Pekao odwołała ze stanowiska prezesa Luigiego Lovaglio, jednego z najbardziej doświadczonych menedżerów bankowych w Polsce. Razem z nim odchodzi dwóch innych „włoskich” członków zarządu Pekao. Miejsce Lovaglio zajmie „złote dziecko PiS” – Michał Krupiński – póki co powołany na wiceprezesa. To były szef PZU, znany m.in. z decyzji podwyżek cen polis OC.

Odejście Lovaglio to efekt walki politycznej między ministrami Ziobrą i Morawieckim. Nieoficjalnie mówi się, że frakcja Zbigniewa Ziobry, wspierana przez premier Beatę Szydło, chce jeszcze przed lipcowym kongresem PiS zagarnąć jak najwięcej intratnych posad. Tydzień temu nastąpiło oficjalne przejście akcji Banku Pekao (z rąk włoskiej grupy UniCredit) na własność PZU i Polskiego Funduszu Rozwoju. I tyle też czasu wystarczyło ekipa „repolonizatorów” Ziobry i premier Szydło. Zrozumiałe więc, że niechętny oddaniu Pekao w ręce Krupińskiego był podobno wicepremier Mateusz Morawiecki.

To nie koniec roszad. Bliski znajomy Krupińskiego, Michał Chyczewski, tego samego dnia został mianowany p.o. prezesa Alior Banku, innej bankowej spółki zależnej PZU. Frakcja Mateusza Morawieckiego, partycypująca finansowo w transakcji przejęcia Banku Pekao, na razie osiągnęła tylko tyle, że fotel prezesa Pekao nie został obsadzony. Po stronie swoich sukcesów może jeszcze zaliczyć przedłużenie na kolejną kadencję rządów Zbigniewa Jagiełły w PKO BP (Jagiełło to zaufany współpracownik Morawieckiego).

Jeśli chodzi o Lovaglio, decyzja ta jest zaskoczeniem dla branży. Miało nie być żadnych rewolucji – co ustalono ponoć kilka miesięcy temu. Lovaglio dobrze współpracował z ludźmi wicepremiera Morawieckiego, a poza tym chciano uniknąć niepokojów wśród największych klientów korporacyjnych. Stało się inaczej. Jego dymisja to koniec ery w banku, który od kilku dni znów ma żubra w logo. Choć Lovaglio był prezesem Pekao raptem sześć lat (od maja 2011 r.), to wielki wpływ na zarządzanie bankiem miał już od 2003 r., kiedy zasiadł w zarządzie. Dziś w wieku 62 lat odchodzi najprawdopodobniej na emeryturę. Był to najlepiej wynagradzany prezes banku w Polsce: przez cały okres swojej prezesury zgarnął ok. 50 mln zł. Wielokrotnie czyniono bankowi z tego powodu zarzuty. Krytykowano również to, że tak wiele decyzji nie trzymał w ręku jednoosobowo prezes.

Z drugiej strony pod rządami Lovaglio Bank Pekao był jednym z najbardziej harmonijnie, najbezpieczniej rozwijających się banków w Polsce. Skąd to wiadomo? Bank ten od wielu lat legitymuje się też jednym z najniższych w branży współczynników niespłacanych w terminie kredytów. Szef banku słynął ze sztuki chłodnej kalkulacji. Tak było chociażby z firmą Polimex-Mostostal, dużą polską spółką budowlaną, względem której prezes Lovaglio jako jedyny nie zgodził się na zrolowanie jej długu, choć pozyskała m.in. kontrakt dotyczący budowy bloku energetycznego w elektrowni należącej do państwowej Enei. Za to za czasów Luigiego Lovaglio bank zapewniał udziałowcom coroczną dywidendę w wysokości przeciętnie 5 proc. wartości akcji na giełdzie. Bank Pekao był też jedynym dużym bankiem w Polsce, który nie wprowadził do oferty kredytów frankowych. Przypłacił to dużo wolniejszym tempem rozwoju i utratą dużej części rynku kredytów hipotecznych, ale per saldo się opłaciło. Lovaglio, choć jest Włochem, nauczył się języka polskiego i zwykle bronił niezależności Banku Pekao w centrali UniCredit.

Teraz żubr, czyli wieloletni symbol Banku Pekao, usunięty z logo banku w 2012 r., kilka dni temu powrócił, już w czerwonych, narodowych barwach. Jakie efekty przyniesie „repolonizacja” – dowiemy się niebawem.
(Źródło: wyborcza.pl)

mpm

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

3 komentarzy do "„Repolonizacja” w Pekao SA"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Irena

Amerykanie znaja w Polsce TYLKO dwa banki ten z „Zubrem” i PKO BP……NIESTETY !!! Gdyby zainteresowali się faktem , ze mamy więcej banków …..może klienci mieli by wybor i WYPISALI się z tych NIEREFORMOWALNYCH twrow !!!crACK

Wiśnia

Cała władza w ręce mas – już kiedyś to przerabialiśmy. Tym razem są to masy pisdzielców. Szkoda tylko że wszyscy za to zapłacimy.

Plus ujemny

Pewnie niedługo każdy własciciel konta w spolonizowanym banku będzie „dawał na tacę” „dobrowolną opłatę” na PiS

wpDiscuz