Resort Ziobry odmówił ujawnienia dokumentów dot. afery hejterskiej – sprawa trafi do sądu

Zbigniew Ziobro określa aktywistów kryminalistami

Poseł PO Cezary Tomczyk poinformował, że Ministerstwo Sprawiedliwości odmówiło ujawnienia dokumentów dotyczących afery hejterskiej w resorcie Ziobry. Podkreślił, że to pierwszy taki przypadek w tej kadencji parlamentu, kiedy posłom odmówiono przekazania dokumentów, o których przekazanie wnioskowali w ramach sprawowania mandatu poselskiego. – „Dzisiaj przed wyborami Polacy nie mogą poznać prawdy. Jaką tajemnicę ukrywa Zbigniew Ziobro, którego minister Piebiak – który został odwołany – informował o sprawie hejtu? Jaką tajemnicę kryje Ministerstwo Sprawiedliwości, skoro ciągle te dokumenty mają być niejawne?” – pytał Tomczyk.

 

O próbach uzyskania tych akt, podejmowanych przez posłów opozycji, pisaliśmy wielokrotnie. Ostatnio w artykule „Resort Ziobry wciąż nie chce ujawnić dokumentów dot. afery hejterskiej”.

– „Zbigniew Ziobro i jego resort złamał dwie ustawy. Po pierwsze ustawę o dostępie do informacji publicznej i ustawę o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Nieprzekazanie nam dokumentów dotyczących afery hejterskiej jest zwyczajnym ukrywaniem dokumentów, które mają charakter jawny. W związku z tą sytuacja jesteśmy zmuszeni pójść do sądu ze Zbigniewem Ziobro i jego resortem. Zaskarżymy opieszałość urzędników, ukrywanie afery hejterskiej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i tam będziemy szukali sprawiedliwości w niezawisłym sądzie” – zapowiedział Mariusz Witczak z PO. Dodał, że resort Ziobry miał ujawnić rejestr umów cywilno-prawnych oraz „księgi wejść i wyjść”.

 

Według posła Tomczyka, sprawa wygląda tak, „jakby Zbigniew Ziobro, Prokurator Generalny roztoczył parasol ochronny nad szajką hejterów w Ministerstwie Sprawiedliwości”. – „Resort przede wszystkim ukrywa listę umów, które ma z podmiotami zewnętrznymi. Jest bardzo wielu konsultantów, którzy pracują w MS i jedną takich osób jest Dariusz Matecki” – mówił Tomczyk. Poseł PO stwierdził, że Polacy mają prawo dowiedzieć się, jaką rolę w sprawie odgrywa Dariusz Matecki, który startuje w wyborach parlamentarnych z listy PiS w Szczecinie. – „Pan Matecki mówił, że Donaldowi Tuskowi należy się kula w łeb. I to jest człowiek, którego dzisiaj promuje Zbigniew Ziobro. Nie dowiemy się, jakie umowy podpisuje z nim resort sprawiedliwości” – powiedział Tomczyk.


Witczak dodał, że ukrywanie dokumentów przez ministerstwo jest celowe. – „Mamy kampanię wyborczą i kalkulacja PiS, Zbigniewa Ziobry jest bardzo prosta: straty wizerunkowe po ujawnieniu tych dokumentów, być może nawet o charakterze karnym, byłyby niesamowite dla całej formacji w związku z tym wolą je przed opinią publiczną ukrywać” – stwierdził Witczak.

bt

Źródło: tvn24.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
smętek
smętek
2 października 2019 19:49

Naiwnością było oczekiwanie innej postawy. Jeśli sąd nakaże wydanie materiałów to nic się nie zmieni. Mamy władzę rządzącą prawem a nie na podstawie prawa.

Aleksander
Aleksander
2 października 2019 20:27

Naiwnością było spodziewanie sie innej reakcji.Ta odmowa to kolejny dowód na to,że rządzi mafia.
– – – –
dziwne,znowu „nieprawidłowy” kod

antyuzurpator
antyuzurpator
3 października 2019 11:48
Reply to  Aleksander

A próbowałeś zastosować to, co Ci radziłem w/s kodu (chyba już ze dwa albo trzy razy) ? — Nie skutkuje?

antyuzurpator
antyuzurpator
3 października 2019 11:38

Tajne państwo.
Tajne dokumenty u zera, tajne listy poparcia do tzw. „krs”, tajne zadłużenie szpitali, tajne listy pasażerów w rządowych lotach, tajne zarobki misiewiczów, tajne kraksy limuzyn rządowych, tajne majątki funkcjonariuszy pis, tajne (od teraz) raporty właśnie przejętej NIK.
Już mamy utajnianie personaliów decydentów — wspomniane listy poparcia, autorzy podstaw programowych w deformie szkolnictwa, prawdziwi „stwórcy” ustaw podsuwanych przez pis, skład podkomisji macierewicza, różni konsultanci i pomagierzy pisowskich funkcjonariuszy. Spodziewam się wkrótce utajniania prokuratorów prowadzących konkretne sprawy i utajniania składów sędziowskich — pewnie będą występować na sali w kominiarkach albo takich szpiczastych czapach z otworami na oczy, jak kaci albo średniowieczna inkwizycja — oczywiście aby „nie mogło być na nich nacisków”.
A na koniec — tajni ministrowie, tajny rząd, tajny prezydent.
Tylko emerytowany zbawca narodu nie może być tajny, bo jak tu stawiać pomniki.
Chyba, że będą stawiać z gładkim jajem zamiast głowy.

Marek
Marek
3 października 2019 14:58

On po prostu chroni własną d…… ! Ma pokazać dokumenty że o wszystkim wiedział i akceptował? Toż podciął by gałąź na której siedzi. A będzie podobnie jak z poparciem do KRS, czyli wyrok sądu nakazujący i olanie wyroku albo jakiś pożyteczny idiota np ten od RODO wyda decyzję i po problemie. Czyli jak to mawiała Pawlakowa „sąd sądem ale sprawiedliwość……… i tradycja jest kultywowana