Rozwrzeszczana pisowska codzienność

Rozwrzeszczana pisowska codzienność

Politycy partii rządzącej w Polsce oraz Andrzej Duda zdają się kierować zasadą: „wrzeszczę, więc jestem”

Wszyscy dobrze znamy maksymę Kartezjusza „cogito ergo sum”, ale politycy PiS przerobili ją na swoją modłę i już od ponad 4 lat obserwujemy, że każde ich wystąpienie, każda mowa, podporządkowana jest zasadzie „wrzeszczę, więc jestem”.

Ewidentnym przykładem tego był cyrk, który urządzili europosłowie PiS w Parlamencie Europejskim. Rozumiem, musiały ich bardzo zaboleć opinie kolegów z ław poselskich, serduszka im zadrżały z oburzenia, poczuli się wytknięci palcem i to za co… za walkę o suwerenność Polski, która wstaje z kolan i wstać nie może. Rozumiem to rozgoryczenie i żałość, ale… reakcja na i tak dość stonowane wypowiedzi była zaskakująca.

 

„Gwiazdy” PiS-u nie zdzierżyły i dały pokaz prymitywizmu, arogancji i wręcz chamstwa. Najpierw wydarła się pani Kempa na Fransa Timmermansa, który ponoć krzyczał na jej koleżanki partyjne. Potem do akcji wkroczyła pani Szydło, wrzeszcząc na Radosława Sikorskiego, jakoby „właśnie skłamał i właściwie powinnam podać go do sądu, ponieważ nie toczą się wobec mnie żadne postępowania. Niech pan czyta ze zrozumieniem. Panie Sikorski, jest pan kłamcą i jest pan niegodny tego, żeby mieć mandat z nadania Polaków”. Za chwilę dołączył do niej Patryk Jaki, krzycząc o niesprawiedliwości, bo atakuje się polską reformę sądowniczą, nie dostrzegając, że w innych państwach też politycy wybierają sędziów, po czym z lubością wytknął swoim oponentom na podsumowanie swej błyskotliwej wypowiedzi, oczywiście ostro wykrzykując, że „przeszkadza wam, że Polska nie trzyma się niemieckiej nogawki, że wstaje z kolan”.

Do wrzeszczącego chóru dołączyła Beata Kempa, zapraszając komisarz Jourovą do Polski, by spotkała się ona „z poszkodowanymi przez wymiar sprawiedliwości, są ich tysiące (…). Ja też jestem poszkodowana, spalono mi biuro poselskie, oprawca nadal jest na wolności, a ja razem z mężem codziennie drżymy, czy nie podpali mojego domu. I takich osób są tysiące. Kiedy pani przyjedzie i porozmawia z tymi, którzy są poszkodowani przez wymiar sprawiedliwości? I tyle mam do powiedzenia”.

Oponenci polityków PiS otrzymali też reprymendę, że zabierają głos w sprawie, o której nie mają zielonego pojęcia, bo nie umieją czytać ze zrozumieniem. Fakt, gdyby przeszli edukację Zalewskiej, to by się nie czepiali i potrafili rozeznać, co jest dobre, a co złe.

Tak, europosłowie partii rządzącej w Polsce wyraźnie pokazali, że krzyk to ich jedyny sposób na załatwianie niewygodnych dla nich spraw. Oczywiście, nie tylko oni tak wrzeszczą. Od czasu, gdy PiS stało się przewodnią partią narodu, gdzie się nie ruszę, tam ktoś się drze.

Wszyscy pamiętamy, jak krzyczała Szydło, gdy będąc jeszcze premierem, zaparła się, by nie publikować niewygodnych dla partii orzeczeń. Jak trzęsła trybuną sejmową, krzycząc o nagrodach, które się jej i jej rządowi słusznie należały. Nie wspomnę już o rozwrzeszczanym Kaczyńskim i jego „kanaliach”, Morawieckim, Brudzińskim, który krzykiem podkręcał atmosferę miesięcznic smoleńskich, wrzaskach posłanki Pawłowicz i innych prominentnych polityków PiS.

Jednak pierwsze miejsce przyznaję Andrzejowi Dudzie, który z wrzasku stworzył wręcz znak rozpoznawczy. Dosłownie chapeau bas, bo to mistrz nad mistrzami. Prezydent wydziera się z samozachwytu, gdy tylko zaczyna mówić o opozycji, brzydkich sędziach, komuchach wciąż żywych i aktywnych, protestach czy manifestacjach. Drze się, gdy komentuje niesprawiedliwość, jaką jest lekceważenie dzisiejszej Polski przez świat, gdy ktokolwiek śmie skrytykować jego ukochaną partię i ukochanego wodza. Śmiało można powiedzieć, że przemówienie prezydenta części narodu bez wrzasku to przemówienie stracone, bez ikry i właściwie niezauważalne, niesłyszalne.

I tak się wydzierają politycy PiS, udowadniając, że jak nie ma argumentów, jak nie wiadomo, co powiedzieć, to się po prostu wrzeszczy. Mało tego, ich śladem podążają inni. Wrzeszczą narodowcy na swoich marszach, zwolennicy PiS, dodatkowo okraszając swoje wrzaski tak rynsztokową łaciną, że słuchać się tego nie da. Coraz bardziej rozwrzeszczany jest naród, który właśnie zamienił spokojną i merytoryczną rozmowę na darcie się. Nawet opozycja ulega tej modzie i coraz głośniej krzyczy. Wystarczy posłuchać niektórych posłów i posłanek w Sejmie czy członków opozycji ulicznej i jej zwolenników. Wrzeszczą aż niemiło.

 

Kto by pomyślał jeszcze kilka lat temu, że będziemy budować relacje międzyludzkie i polską politykę na wrzaskach? A gdzie kultura dyskusji, miejsce na rzeczowe argumenty, spokój i odrobina empatii, by wysłuchać oponenta i ustosunkować się do jego ocen czy poglądów? Jakoś to wszystko zginęło w tym ogólnonarodowym krzyku… Chciałabym więc tylko przypomnieć jedno. Najpierw się krzyczy, a potem wystarczy mały krok i przechodzi się do agresji fizycznej. A gdy już zaczniemy się lać, to powstrzymać ten trend będzie bardzo trudno. Podobnie jak posklejać to skłócone, rozwrzeszczane i coraz bardziej skore do bitki społeczeństwo.

Na koniec pozostaje mi tylko „podziękować” politykom, zwłaszcza tym z PiS-u za wprowadzenie nowej jakości do polityki, opartej na darciu się i mieć nadzieję, że jednak obywatele okażą się w końcu mądrzejsi i nie wpiszą się w tego rozwrzeszczanego gniota, jakim jest dzisiejsza pisowska Polska.

Tamara Olszewska
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

10
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
5 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
Rafał PZwinkaMariaKrzysztofJacek Doliński Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

Becia, ach, jak ja kocham Twój czerwony kark………………….

Zwinka
Zwinka

Szyję do linii brzegowej biustu czerwona wściekłość jej zalała …

Zbyszek
Zbyszek

Od 1989 roku do 2015 było w Polsce nienormalnie bo nie po polsku. Przez chwilę byliśmy normalnym europejskim krajem co nie jest dla nas Polaków normalne. Teraz juz jest normalnie po polsku. Naszym naturalnym stanem jest warcholstwo, pieniactwo sobiepaństwo. Przestanmy tedy udawac, meczyc sie w nienormalnej dla nas eurpejskosco, zaglosujmy wszyscy w maju na dude i zadowoleni z siebie oddajmy się, kolejny raz ,w rosyjską niewolę. Bedzie znow nolmalnie, po polsku.

Maciek123454321
Maciek123454321

A ja bym wolał, żebyśmy sobie przypomnieli czasy Reja, Kochanowskiego, Frycza-Modrzewskiego, króla Zygmunta II Augusta (nie jestem królem waszych sumień). Kto dziś pamięta o najsłynniejszej grupie literacko-towarzyskiej owego czasu, znanej pod nazwą „Rzeczpospolita Babińska”, którą można śmiało nazwać kabaretem tamtych czasów? Ponoć sam Zygmunt August nawiedził kiedyś ową grupę i musiał znieść całą serię ciętych i złośliwych dowcipów na swój temat. Podobno dzielnie to zniósł, mimo, że dowcipy zahaczały niemalże o obrazę majestatu. Można było się śmiać ze wszystkich i wszystkiego, wyszydzać, a co najważniejsze, decydenci (w tym i król) SŁUCHALI… a kraj się unowocześniał i był przedmiotem zazdrości całej… Czytaj więcej »

Zwinka
Zwinka

Ponadto, przez wieki całe, w wielu krajach, ludowe teatrzyki bezlitośnie i brutalnie drwiły z królów i ich faworyt. Wśród ludu „chodziły” cięte pamflety, które z pewnością władców nie cieszyły, ale musieli je znosić, bo zdawali sobie sprawę z tego, że to swoisty wentyl bezpieczeństwa. No cóż, miarą inteligencji jest m.in. umiejętność śmiania się z samego siebie, a tu proszę: im lichszego gatunku człowieczek, tym bardziej nadęta jest „jego osoba”. Bo popatrz tylko, wśród tej ferajny nawet ludzi nie ma. Są „Ich Osoby”.

smętek
smętek

Zdjęcie z wrzeszczącą Becią i Sfatygowaną w tle mówi jakiego pokazu intelektu należy oczekiwać. Tylu zwolenników pisich wyjeżdża do tych obcych na zarobek i nie wstydzą się popisów swoich przedstawicieli?

Jacek Doliński
Jacek Doliński

W sumie to dobrze, że PiSi wysłali do PE ekipę, przy której bazarowe przekupki są wzorem inteligencji i dobrego wychowania. Dzięki temu cała Europa ma możność zapoznania się z ich poziomem intelektualnym i metodami działania. Poza tym PiSi, mimo że mają w PE o kilka mandatów więcej niż opozycja (KE), nie liczą się tam zupełnie.

Maria
Maria

Ta obatelka z drugiego rzędu wyraźnie przestraszona wrzaskiem damy, której poczerwieniała szyja jak u rozindyczonego indyka.
I jak udowodnić komukolwiek, ze Polska to cywilizowany kraj.

__________________________________________________
wyborco PiS czy ci nie wstyd?

Krzysztof
Krzysztof

Zauważyłem, że europosłanki Kempy jest jakby trochę więcej, ale może to złudzenie optyczne…

Rafał P
Rafał P

Że też nikt jej, tzn. Beci Broszydło, nie zwrócił uwagi, że to nie było zebranie Koła Gospodyń Wiejskich.