Ruski ład

Ruski ład

Oburza się Ameryka. Oburza się Europa. Wszyscy mówią i piszą o polexicie. Chwilowo „pełzającym”.

A formacja władzy co na to?

Ano nic. Robi swoje. Narusza traktat unijny. Narusza Konstytucję. I śmiało sugeruje, gdzie TSUE może sobie wsadzić te wyroki, co to je wydaje w sprawie reform ministra Ziobry i jego kolegów. Czyli pozostaje wierna niegdysiejszej deklaracji pana prezydenta, że „nie będą nam tu, w obcych językach…” No, wiadomo.

Pan prezes nic się Unią i Zachodem nie przejmuje, bo – wiele na to wskazuje – taki właśnie był plan. Przed laty zgodził się wprawdzie, też zresztą nie od razu, na całe to „wchodzenie do Europy”, ale była to – jak dziś widać – zgoda strategiczna. Udzielona tylko po to, żeby wyciągnąć ze Wspólnoty jak najwięcej kasy. Słusznie uznał bowiem, że „te pieniądze się nam po prostu należały”.

Przez jakiś czas jego (prezesa, znaczy) formacja musiała zatem – w imię tych wyższych racji – chodzić w ciężkim jarzmie zachodnich standardów i udawać przywiązanie do europejskich wartości. No ale już dłużej się chyba nie dało.

Sześć lat i wystarczy.

Ostatnio nerwy (oraz tapir) puściły pani marszałek Witek.

No ale trzeba kobietę zrozumieć. Bo ileż można udawać Europejkę? Znosić ujadanie Wyborczej i TVN-u? Tolerować samo istnienie opozycji, nawet jeśli nikt się z nią i tak nie liczy? Uciekać przed pytaniami o Konstytucję i prawo, a teraz jeszcze o krewnych i znajomych biorących odwet za brak kwalifikacji na spółkach skarbu państwa?

Dość już, naprawdę, tego udawania demokratów i tolerancji dla istnienia „społeczeństwa obywatelskiego”. Bo nie po to przecież idzie się po władzę, żeby się później tłumaczyć pismakom czy lewakom. Żeby ktokolwiek patrzył politykom na ręce. Żeby nie można było każdego, kogo znielubią koledzy pana prezesa, od ręki wsadzić za kraty i pozbawić majątku, a też zawodu oraz – tak na wszelki wypadek – praw publicznych. A już na pewno nie po to się człowiek fatyguje na wiece wyborcze i podaje rękę byle komu, żeby potem władza miała przestrzegać jakiegoś prawa, jak pierwszy lepszy Kowalski.

To wszystko, oczywiście, z powodu Unii. Niektórzy bowiem – jakże niesłusznie – uznali, że Polska to, z przeproszeniem, Europa. No ale teraz już z tym koniec.

Władza zrobiła wprawdzie, co było w jej mocy, by wybić rodakom z głowy te niczym nieuzasadnione europejskie mrzonki. Codziennie, i to od pierwszego dnia swoich rządów, wyprowadzała Unię z Polski na wszelkie możliwe sposoby, od błękitnych flag zaczynając. Potem poszło prawo: pacyfikacja Trybunału, Prokuratury i na koniec – sądów. Równolegle zabrano się za media, czyli wolność słowa, a – korzystając z pandemii – zaraz potem za wolność zgromadzeń. Równolegle „załatwiono” jeszcze edukację. Tylko patrzeć, a maturę będzie się dostawać w gratisie za dobrą frekwencję na lekcjach religii. A za udział w rekolekcjach w pakiecie będzie jeszcze wolny wstęp na studia.

Do regulacji pozostały już tylko rzeki oraz część wolności osobistych obywateli (z inną częścią, dotyczącą praw reprodukcyjnych i prawa do sądu, już sobie władza dała radę).

Jeszcze trochę i o być lub nie być Kowalskiego będą w Polsce decydować biskupi, a w drobniejszych sprawach rady parafialne.

Będzie spokój, porządek i – dla swoich, czyli głosujących na partię prezesa – same plusy.

Za to Europę się stąd ostatecznie przegoni, bo – jak powiedziała przywołana wyżej pani marszałek Witek – „tu jest Polska”. I żaden Zachód, ze swoim demokratycznym zdziczeniem i brakiem zasad, nam tutaj nie będzie genderu zaprowadzał ani odwodził dziewcząt od praktykowania cnót niewieścich.

Płakać po nim nie będziemy. Zresztą – mamy już nowych przyjaciół. Pan prezes dopiero co podpisał deklarację przyjaźni z francuskim Frontem Narodowym, prezydentem Orbanem i Ruchem Pięciu Gwiazd Matteo Salviniego. A pan prezydent poszukał dla nas nowych znajomych aż w Turcji. Kolejne odkrycia towarzyskie partii pana prezesa to pewnie będzie Iran, Syria i Afganistan, nareszcie wolny od amerykańskiej demokracji.

Na koniec, do licznego grona naszych nowych znajomych dołączy jeszcze Moskwa, gdzie już jakiś czas temu rozpoczęto gruntowne sprzątanie po emisariuszach z Zachodu. Teraz jest tam idealny porządek i ład, o który – wszystko na to wskazuje – od początku chodziło również panu prezesowi. Nie francuski, nie angielski, ale swojski, ale sielski… Ruski Ład.

Ratujmy Koduj24.pl - Zrzutka.pl

Bożena Chlabicz-Polak

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
19 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Krzychu
Krzychu
22 lipca 2021 21:25

Oby qrwa nie! ***** ***

Stanisław
Stanisław
22 lipca 2021 21:34

Ruski ład- z błogosławieństwem Józia Bidena. Przehandlował nas jak w Jałcie- zachowując proporcje. I co tu narzekać na Putina.

Pan Wojtek
Pan Wojtek
23 lipca 2021 10:25
Reply to  Stanisław

Przesada, aczkolwiek… jest w tym porównaniu z Jałtą pewna doza słuszności. Tyle tylko że fakt sprzedania nas w Jałcie to nie był powód, żeby zacząć kochać prorosyjską PZPR (a w czas Jałty – PPR). Podobnie teraz – nierozsądne zachowanie Białego Domu w kwestii Nord Stream to w żadnej mierze nie jest powód po temu, żebyśmy zaczęli kochać prorosyjski PiS.

Stanisław
Stanisław
23 lipca 2021 15:54
Reply to  Pan Wojtek

Nazwanie postępowania Bidena „nierozsądnym” jest moim zdaniem, nietrafione. Ostrzejsze słowa zachowam dla siebie. Cóż USA strzeliły sobie już nie w przysłowiowe kolano, tylko wyżej, w podbrzusze. Olać proamerykańską Polskę, potencjalnie proamerykańską Ukrainę na rzecz antyamerykańskich Niemiec…Cnotę stracili, a rubla nie zarobili.
Co do prorosyjskości PiS, to prosiłbym o jakieś dowody, ale takie sensowne, a nie głupoty z Wyborczej.
Uważam, że ostentacyjny jazgot na Rosję, dowodzi raczej głupoty PiS.

Pan Wojtek
Pan Wojtek
24 lipca 2021 12:36
Reply to  Stanisław

Dowody na prorosyjskość PiS-u? Rany! To tak jakby prosił mnie Pan o dowody na to, że krowa ma 4 nogi i 1 ogon. Ale niech będzie:

  • solidnie udokumentowane wyniki śledztw dziennikarskich Piątka, opublikowane w jego kilku ostatnich książkach
  • również solidnie udokumentowane wyniki badań Rzeczkowskiego, opublikowane w jego książce
  • wyniki śledztw dziennikarskich Frankfurter Allgemeinezeitung
  • wspomnienia Bogdana Lisa z osobliwego spotkania z Macierewiczem jeszcze w czasach PRL-u
  • fakt, że w 2015 r. jak tylko Macierewicz został ministrem – CIA zaprzestało udostępniania Polsce części swoich tajnych informacji
  • nadajniki propisowskiego Radia Maryja na terenie Rosji
  • umizgi PiS-u do prorosyjskich polityków na Zachodzie (Salvini, LePen, Trump)
  • nieustanne prowokowanie przez PiS awantur z naszym naturalnym antykremlowskim sojusznikiem – UE
  • wypowiedzi różnych bliskich PiS-owi publicystów (np. Ziemkiewicz: „histeryczne (…) utrzymywanie, że Rosjanie zrobili nam przez wiele wieków to, co jednak nam zrobili i z tego powodu nigdy w życiu nie może być współdziałania z Rosją, a my zawsze musimy być w obozie antyrosyjskim uważam za błędne”)

Wystarczy? Chyba powinno?

Stanisław
Stanisław
24 lipca 2021 15:18
Reply to  Pan Wojtek

Jeżeli wolno się odnieść:

  • Na pierwsze dwa punkty proponuję przeczytać „Smoleńsk” Leszka Szymowskiego: Najnowsza książka autora „Zamachu w Smoleńsku” ujawnia nowe, nieznane informacje (w tym liczne, utajnione dokumenty) o politycznym tle katastrofy. Zdaniem Leszka Szymowskiego „katastrofa smoleńska nie była żadnym wypadkiem, tylko zbrodnią, która okazała się częścią wielkiej operacji politycznej”.
  • Punkt trzeci i czwarty: o co chodzi?
  • Punkt piąty: Pan naprawdę wierzy, że CIA KIEDYKOLWIEK ujawniała Polsce tajne dane?
  • Punkt szósty: – jedyny warty polemiki: często podnoszony głupawy zarzut pod adresem RM. Rzecz w tym, że propagacja fal radiowych w zakresie fal średnich i krótkich (a o takie w tym przypadku chodzi, UKF-u to nie dotyczy) wykorzystuje zjawisko odbicia od warstw jonosfery i dlatego nadajniki mogą znajdować się daleko od potencjalnego słuchacza. Żyją jeszcze ludzie, którzy słuchali Wolnej Europy, tylko mało kto wie, że nadajniki tej stacji znajdowały się m.in. w Turcji. Spory kawałek od Polski. Ciekawą historią jest fakt, że stacja zagłuszająca rozbita w czerwcu 1956 w Poznaniu, zagłuszała sygnał radiowy kierowany do ZSRR. W początkach działalności RM nie miało pozwolenia na emisję w zakresie UKF (mieliśmy przecież wtedy władzę demokratyczną i wrażliwą na wolność słowa). Czy dzisiaj RM korzysta z tych nadajników to nie wiem. RM propisowskie… może jednak warto samemu posłuchać, a nie powtarzać głupoty?
  • Punkt siódmy: czy włażących w d…Putinowi Merkel, Macrona czy Kurza z Austrii też Pan potępia?
  • Punkt ósmy: Niemcy naszym naturalnym antykremlowskim sojusznikiem? Poważnie?
  • Argument, że jakiś publicysta, nawet tak wybitny jak R. Ziemkiewicz coś powiedział? No i co z tego? Czy dlatego, że Niemcy wymordowali miliony Polaków powinniśmy do dzisiaj do nich strzelać? A tak poważnie: czy w naszym interesie jest warczenie na Rosję, gdy inni wielcy tego świata do niej się łaszą?
Pan Wojtek
Pan Wojtek
27 lipca 2021 09:52
Reply to  Stanisław
  • Nie wykluczam, że kiedyś zajrzę. Z ciekawości. Czemu nie? Ale jeśli prawdą jest to, o czym pisze Wikipedia, że ten pan twierdzie, że „polski samolot wylądował w lesie przed lotniskiem smoleńskim i dopiero potem został rozerwany eksplozją bomby próżniowej (termobarycznej), a pasażerów, którzy przeżyli, dobijano z broni palnej” – to obawiam się, że potraktuję tę książkę wyłącznie jako folklor.
  • Wystarczy w Google wpisać „faz macierewicz” oraz „bogdan lis o macierewiczu” – i dowie się Pan, o co chodzi.
  • Nie chodzi o to, że CIA udostępniała Polsce WSZYSTKIE swoje informacje. Wiadomo że nie. Natomiast że wywiady współpracujących ze sobą państw udostępniają sobie nawzajem część informacji – co w tym dziwnego?
  • Ja słuchałem Wolnej Europy i żyję 🙂 Ale co ma piernik do wiatraka i do faktu, że Putin pozwolił Rydzykowi nadawać ze swojego terytorium?
  • Owszem drażni mnie, że Merkel i (zwłaszcza) Macron bywają za miękcy wobec Putina, ale bez przesady – aż takimi jego entuzjastami jak Salvini czy LePen to nie są. Daleko im do nich.
  • Poważnie.
  • Jakie są konsekwencje powiedzenia w Niemczech, że Merkel jest głupia, a jakie są w Rosji konsekwencje powiedzenia, że Putin jest głupi?
Stanisław
Stanisław
27 lipca 2021 16:56
Reply to  Pan Wojtek

Jeśli wolno:

  1. Książkę Szymowskiego przedstawiłem jako przykład „solidnie udokumentowanych wyników śledztw dziennikarskich”- „jaśnie pana własne słowa”- za klasykiem. Co ja sądzę i o Piątku i o Szymowskim, nie napiszę, bo cenzura nie puści.
  2. Traktuję to jako kategorię: „Lis ostro o Macierewiczu”, „Tusk ostro o Kaczyńskim”, „Kaczyński miażdży Tuska”, Pipstrzycki wygarną, co myśli o Kowalskim”, „Zosia mówi całą prawdę o Basi”. Magiel.
  3. Napisał Pan: „CIA zaprzestało udostępniania Polsce części swoich tajnych informacji”- zastanawia mnie, skąd Pan wie, co, komu i kiedy ujawnia CIA? Aż takim darzą Pana zaufaniem, że opowiadają Panu o szczegółach swojej działalności? Proszę wybaczyć: nie wierzę.
  4. No przecież tłumaczyłem jak chłop krowie na rowie: jeżeli chce się nadawać program radiowy (ważne: początek lat dziewięćdziesiątych) można to zrobić albo na falach UKF (dobra jakość, ale krótki zasięg- w zasadzie w zakresie widzialności nadajnika, stąd potrzeba zezwoleń na nadawanie na terytorium kraju, gdzie chce się być słyszanym. Można to robić na falach krótkich i średnich- wadami są słaba jakość i zależność od pory dnia i pogody; zaletą jest daleki zasięg- np. z Uralu. Nadajniki można WYNAJĄĆ i nadawać swój program. Czy to była jedyna oferta, czy można było wynająć nadajniki gdzie indziej (pytanie o koszt), to nie wiem. Nadawanie na falach długich z różnych względów nie wchodzi w grę.
  5. „Owszem drażni mnie, że Merkel i (zwłaszcza) Macron bywają za miękcy wobec Putina”- cóż za delikatność: „za miękcy”. W języku ogólnowojskowym brzmi to: „włażą mu w d…”, bo tak rozumieją interes swojego kraju.
  6. Ręce opadają: wierzyć, że Niemcy odwrócą się od Bismarkowskiej zasady o WSPÓLNYM z Rosją zarządzaniu Europą…No,cóż, są ludzie którzy wierzą, że Ziemia jest płaska…i co, można tej wiary zabronić? Nie.
  7. Myślę, że takie same.
Pan Wojtek
Pan Wojtek
28 lipca 2021 09:57
Reply to  Stanisław

1. W książkach Piątka roi się od przypisów. Jego źródła informacji to tylko w niewielkim stopniu przekazy od anonimowych informatorów, o których tylko on jeden może wiedzieć, czy są rzeczywiste czy zmyślone. Natomiast zdecydowana większość źródeł jest łatwo weryfikowalna, gdyż są to materiały dostępne w bibliotekach, w archiwach IPN-u, w danych KRS-u, a nawet na ogólnodostępnych stronach internetowych. Czy to samo można powiedzie o Szymowskim? Pytam, bo nie czytałem. Wiem tylko, co myślę o tej jego tezie, którą wzmiankowałem wcześniej.
2. Źle Pan szukał. Doniesienia FAZ czy wspomnienia Lisa można uznawać za wiarygodne lub nie, ale na pewno nie są one z parafii „Tusk zmiażdżył Kaczyńskiego” albo „Kaczyński zmiażdżył Tuska”.
3. Ma Pan rację nie wierząc w to, że CIA jest ze mną za pan brat. Ja sam w to nie wierzę :mrgreen:
4. To proszę mi jeszcze wytłumaczyć, też jak chłop krowie, że Putin to arcydemokrata, który chętnie przystaje na to, żeby z terytorium jego kraju jakiekolwiek radio nadawało treści nie po jego myśli.
5. Jeżeli Merkel i Macron włażą Putinowi w dudę, to co – żeby zachować proporcje – powiedzieć o Salvinim, Lepenównie i mizdrzącym się do nich Jarusiu? Że włażą mu aż do jelita grubego?
6. Paaanie! A kiedy ten Bismarck żył, świeć Boże nad jego duszą! Po jego śmierci była wojna światowa. A potem druga. A potem żelazna kurtyna. I w tych wszystkich trzech ww. okolicznościach, tym Frycom i tym Ruskim marnie wychodziło wspólne zarządzanie Europą. Oj, marnie, marnie Panie Dzieju!
7. Ach! Racja! Przecież tam za Odrą aż roi się od Niemcowów, których za to, że krytykują Merkelową, truje się nowiczokiem, a jak nie truje, to zamyka w łagrze.

Stanisław
Stanisław
28 lipca 2021 15:02
Reply to  Pan Wojtek

Dziękuję za odpowiedź, ale:

  1. Nie czytałem ani jednego, ani drugiego i nie mam zamiaru tego robić. Od takich „odkrywców” lepiej trzymać się z daleka.
  2. Do doniesień FAZ mam podobny stosunek jak do doniesień „Faktu”, Onetu czy Pudelka.
  3. Cieszę się, że nasze stanowiska są zbieżne: ani ja, ani Pan nie mamy pojęcia który wywiad, kogo, o czym, kiedy i po co informuje.
  4. Racja, państwa poważne nie pozwalają, by z ich terytorium emitowane (wydawane) były treści nie po jego myśli. Polska pozwala na istnienie TVN, Onetu czy Wyborczej, ale Polska nie jest państwem poważnym.

Może jednak za całe zło tego świata nie ma co winić złowrogiego Putina; w czasie gdy RM nadawało z Rosji, Putin w latach 1992–1996 pełnił funkcję zastępcy mera Petersburga, odpowiedzialnego za kontakty międzynarodowe i inwestycje zagraniczne a o sprawy polityki zagranicznej Rosji nikt go nie pytał.
5.”Jeżeli Merkel i Macron włażą Putinowi w dudę”- tak widzą interes swojego kraju i co można na to poradzić? Dziwne, że Polska tak ujada na Rosję, jakbyśmy coś z tego mieli. I nawet mamy: kłopoty. Moim zdaniem taka sytuacja jest w interesie USA, które prowadzą z Rosją globalną rozgrywkę i taki darmowy „ochotnik” jak Polska jest im potrzebny- w razie potrzeby można go przehandlować- jak obecnie zrobił to Józio Biden. A my zostaliśmy z ręką w nocniku. 6.Bismarck nie żyje od dawna, to prawda, ale jego idee są żywe. Jedną z przyczyn (wiem, wiem…) I Wojny był niestabilny emocjonalnie Wilhelm II, który od tej linii odszedł- podobnie jak przed II Wojną wybitny socjalistyczny przywódca A. Hitler. Niemcy po takich doświadczeniach zmądrzeli i robią to, co robią. Po zniknięciu jak Pan pisze „żelazne kurtyny” Niemcy rozpoczęli budowę IV Rzeszy, ale tym razem metodami pokojowymi- przynajmniej do czasu. By ten pomysł mógł się udać trzeba dwóch rzeczy: wyrzucić USA z Europy i dogadać się z Rosją. I to dzieje się na naszych oczach. 7. Za krytykę Merkel nikt do obozu nie wsadza (na razie) i w Rosji nie truje. W Rosji można poślizgnąć się skórce od banana nie za pyskowanie, a za DZIAŁANIE. Co do tego otrucia Nawalnego…hm… mam wątpliwości: czyżby w FSB służyły takie ofermy, co to nie potrafią podać odpowiedniej dawki trucizny? Kto chce niech wierzy.

Pan
Pan
29 lipca 2021 13:06
Reply to  Stanisław
  1. Błąd. Najlepiej jest zapoznawać się ze stanowiskami WSZYSTKICH stron. Do czego Pana nie zmuszam, bo domyślam się, że może Pan nie mieć na to czasu. Ale na miarę możliwości – sądzę, że warto. Jak się Pan już na pewno zorientował, nie jestem zwolennikiem żadnej partii (choć na wybory chodzę, ale tych, na których głosuję, traktuję jako mniejsze zło), ale zarazem jestem zdeklarowanym przeciwnikiem PiS. Niemniej jednak staram się też zapoznawać z propisowskim punktem widzenia (konsekwentnie go odrzucam, ale staram się poznać).
  2. Znów błąd. Do Faktu czy Pudelka może Pan porównywać niemiecki Bild czy angielski The Sun. Ale nie FAZ.
  3. W tej chwili nie mogę tego odszukać, ale pamiętam, że jak po wygranej PiS w 2015 r. Macierewicz został ministrem, to media wzmiankowały ileś tam razy o tym, jak reakcją Amerykanów na taką nominację był odcięcie nas od części ichnich tajnych informacji (choć moim zdaniem taki „news” należało bardziej nagłośnić, zarazem nic mi o tym nie wiadomo, żeby PiS przynajmniej próbował to zdementować, czyli najwyraźniej wolał, żeby sprawa ucichła, czyli… coś musiało być na rzeczy).
  4. Według Wikipedii – nadajniki Radia Maryja działały na terenie Rosji do 2003 r. Są podejrzenia, że wtedy to nadawanie z Rosji wcale się nie skończyło, ale nawet jeśli… to w owym 2003 r. Putin sprawował już troszeczkę ważniejszą funkcję niż zastępca mera.
  5. Jak rozumiem, chodzi Panu o to, że powinniśmy prowadzić z Rosją rozważną dyplomatyczną grę. Nie wdając się w szczegóły – zgadzam się z Panem. Natomiast to, że polska racja stanu wymaga rozważnej gry, a to, że we władzach PiS aż roi się od agentów Kremla – to są osobne kwestie.
  6. Ja to widzę tak – w Rosji nie brakuje takich, którym marzy się powrót do czasów, gdy tan kraj – jako ZSRR – był jednym z dwóch rządzących światem supermocarstw. Niemcy się tego boją, ale zarazem są świadomi, że nikt Rosji na księżyc nie wyekspediuje, więc jakoś trzeba sobie ułożyć współżycie z tym krajem. No i próbują to robić. Na ile robią to mądrze, na ile głupio – długo by gadać i pewnie co ekspert to odmienna opinia by była. W każdym razie sądzę, że wolą Polskę niezależną od Rosji, jako bufor oddzielający ich od tego kraju. Moim zdaniem to jest opcja generalnie dla nas korzystna. Bo biorąc pod uwagę poziom demokracji i poziom życia przeciętnego obywatela w obu krajach, a także fakt, że my Polacy jesteśmy kulturowo bardziej związani z Zachodem niż Wschodem – sądzę, że zdecydowanie lepiej trzymać nam z Niemcami (czyli także z UE) niż z Rosją. A opcji trzeciej – patrząc realnie – jak na tę chwilę nie ma.
  7. No to chociaż zgadzamy się, że przynajmniej dziś nie ma w Niemczech czegoś, co mogłoby być odpowiednikiem rosyjskich łagrów. Co do kwestii próby otrucia Niemcowa, widzę dwie możliwości: albo faktycznie ktoś tam źle wyliczył dawkę nowiczoka (aczkolwiek niewiele się pomylił, bo Niemcow był o włos od śmierci), albo… specjalnie podano mu za małą dawkę, żeby go nie zabić, ale jednocześnie dać sygnał-ostrzeżenie, nie tyle (czy nie tylko) dla samego Niemcowa, co dla innych potencjalnych przeciwników Putina: „Patrzcie i wiedzcie, co wam grozi, jeśli będziecie działać przeciw nam”.
Stanisław
Stanisław
29 lipca 2021 17:18
Reply to  Pan

Dziękuję Panu za ciekawą polemikę. Jak rzadko która na tym forum, zmusza mnie do namysłu i starannej odpowiedzi. Dla porządku dalej będę odpowiadał w punktach. Odpowiem krótko, bo w razie zablokowania tej wypowiedzi, mniej będzie mnie kosztowało pracy.

  1. Zapoznanie się ze stanowiskiem wszystkich stron jest w zasadzie słuszne, tyle, że nierealne, Wszechmogący może byłby w stanie to zrobić, ja nie. Nawet wykazując dobrą wolę poznania opinii innych to w pewnych sytuacjach zderzy się Pan ze ścianą. Przykład? Ile czasu poświęci Pan na wertowanie uczonych ksiąg, by przekonać kogoś, kto twierdzi, że Ziemia jest płaska?
  2. Postaram się doprecyzować wypowiedź: istotnie niesłusznie połączyłem Pudelka i FAZ. Treści tam zamieszczane kierowane są do różnych czytelników, także tych którzy „przy czytaniu poruszają ustami”- to chyba za Chandlerem. To, że FAZ pisze inaczej i inną stylistyką, nie oznacza, że pisze prawdę. Proszę wybaczyć, ale wiarę w „niezależność i uczciwość prasy” to straciłem dosyć dawno.
  3. Podtrzymuję swoje zdanie: to, że „media wzmiankowały ileś tam razy o tym, jak reakcją Amerykanów na taką nominację był odcięcie nas od części ichnich tajnych informacji”- nie ma żadnego znaczenia. To co napisane („wzmianki medialne”) jest do szerokiego odbiorcy i nie musi być prawdą. Niech mottem będą słowa lisa do Małego Księcia: „Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”. Zaiste, tak działają tajne służby.
  4. Proszę się nie obrazić, ale zarzut o”ruskich nadajnikach Radia Maryja” jest lekko maniakalny. Próbowałem jako tako wytłumaczyć uwarunkowania techniczne, co do których wiedza nie jest powszechna (ja zajmowałem się elektroniką). Faktycznie, jest informacja, że RM zaprzestało emisji sygnału w paśmie fal krótkich w 2003r. No i co z tego? Zadam pytanie: na ile lat została zawarta umowa o retransmisji sygnału RM? Nie wiem, o. Rydzyk nie zwierzał się przy mnie. Faktem jest, że nadawanie (w 2003r.) w zakresie fal krótkich, gdy już mieli pozwolenie na UKF i to na dużym obszarze Polski nie miało sensu.
  5. Zgadzam się z Panem. Trochę też jeżeli chodzi o „agentów Kremla”. Obsesyjny jazgot na Rosję kompromituje argumenty przeciw Rosji. Swoją drogą, ciekawe, że „zimny ruski czekista Putin” (to cytat) jest dobry dla wszystkich. Chyba sam nie wie jaki jest wszechpotężny.
  6. Oczywiście, w Rosji są siły- i to wcale liczne- chcące „by było tak jak było”- skądinąd brzmi znajomo? A co do Niemiec krótko (może kiedyś wrócimy do wątku): Niemcy chcą zbudować Imperium Europejskie (vel IV Rzeszę) I Polska ma być jej częścią.
  7. Zgadzam się z Panem, że na razie obozów dla malkontentów w Niemczech nie ma. Akcentuję zwrot „na razie”. Początki już są: ks. Oko odczuł to na własnej skórze. Co trucicielskich zapędów Putina, to Pan się pomylił: chodziło o Nawalnego. Niemcow miał „wypadek” z bronią palną. Czy była to próba zastraszenia? Może, choć Nawalny mógł po prostu dostać po gębie w ciemnej ulicy, bez zwracania uwagi sporej części świata. Przekaz byłby też jasny. No, ale „Rossiji umom nie pajmiosz”. Pozdrawiam.
Pan Wojtek
Pan Wojtek
30 lipca 2021 09:23
Reply to  Stanisław
  1. Dlatego właśnie zastrzegłem, że „na miarę możliwości” 🙂
  2. „wiarę w „niezależność i uczciwość prasy” to straciłem dosyć dawno” – a ja… troszeczkę inaczej, powiedzmy, że podchodzę z rezerwą. Dlatego we wcześniejszej dyskusji podałem FAZ jako jedną z kilku poszlak świadczących o prorosyjskości PiS-u, nie jedyną.
  3. Dlatego tutaj czymś, co świadczy o wiarygodności tych doniesień, jest dla mnie to, że PiS ich nie zdementował, tylko siedział cicho (a przynajmniej nic mi o tym, nie wiadomo, żeby dementował). Więc dalej już metodą dedukcji: dla PiS-u takie siedzenie cicho w tej kwestii było najlepszym wyjściem wtedy, gdy te doniesienia były prawdziwe, albo przynajmniej zawierały sporą dozę prawdy. Oczywiście wypada tutaj dodać, że żadnym Sherlockiem Holmesem nie jestem. Doktorem Watsonem – może, w najlepszym przypadku 🙂
  4. Jeśli faktycznie RM nadawało z Rosji do 2003 r. dlatego, że taka była umowa zawarta jeszcze przed dojściem Putina do władzy – to zwracam honor. Są podejrzenia jednak, że RM nadal stamtąd nadaje. Czy tak właśnie jest – w tej chwili nie umiem powiedzieć.
  5. „Obsesyjny jazgot na Rosję kompromituje argumenty przeciw Rosji” – nie wdając się w szczegóły, sądzę, że to prawda.
  6. „Niemcy chcą zbudować Imperium Europejskie (vel IV Rzeszę) I Polska ma być jej częścią.” Może? Aczkolwiek nie sądzę, żeby to były jakieś sprecyzowane plany. I nie sądzę, żeby – przynajmniej jak na tę chwilę – miałoby to być coś skali 1:1 wobec III Rzeszy Hitlera. Czasy się zmieniły, struktura ludności się zmieniła, mentalność społeczeństw się zmieniła. No i to, że – nie sprawdzałem tego, ale na 90% jestem pewien, że tak jest – odsetek posiadającej pełnoprawne niemieckie obywatelstwo ludności „niearyjskiej” jest w dzisiejszych Niemczech wyższy niż w latach 30. XX w. Przede wszystkim za sprawą imigrantów z Turcji i krajów arabskich. Poza tym – fundamentem, na którym Hitler zbudował III Rzeszę, była frustracja Niemców po przegranej I wojnie. Teraz jakaś tam frustracja po przegranej II wojnie też jest, ale mniejsza, bo po pierwsze, zwycięzcy tejże wojny, nauczeni wcześniejszym doświadczeniem, zrozumieli, że nie należy przegranych zbytnio upokarzać, a po drugie… czas zrobił swoje, ci Niemcy, którzy pamiętają gorycz przegrania ostatniej wojny światowej, to… trochę będę strzelał, ale pewnie mniej niż 5% ogółu ludności całego kraju. No i jeszcze jedna rzecz: podejrzewam, że jakiegoś sprecyzowanego planu wobec Polski nikt w Niemczech nie ma (oprócz tego, co wspomniałem, że chcieliby mieć Polskę po swojej stronie, żeby Polska była dla nich buforem oddzielającym ich od Rosji, podobnie zresztą, jak my byśmy chcielibyśmy mieć po swojej stronie Ukrainę). Nota bene Hitler zresztą też nie od razu miał konkretne plany wobec Polski (ciekawe były badania śp. prof. Pawła Wieczorkiewicza i dra Ryszarda Świętka na ten temat, ale bodajże obaj więcej o tym mówili na różnego rodzaju spotkaniach niż opisywali w publikacjach) i początkowo nawet chciał mieć Polaków po swojej stronie. Dopiero stanowcze „nie” ze strony Becka spowodowało zmianę tych planów.
  7. Nawalny! Oczywiście że Nawalny 🙂 Co do ks. Oko… cóż, to, za co został skazany, to za poglądy na temat homoseksualizmu zbliżone akurat do poglądów obowiązujących właśnie w III Rzeszy. Broń Boże nie porównuję ks. Oko do Hitlera, ale akurat w tej kwestii, abstrahując od samego wyroku jako takiego – stanowisko niemieckiego sądu było przeciwieństwem stanowiska wodza III Rzeszy.

Ufff! Obowiązki gonią, niniejszym ogłaszam koniec swojego produkowania się pod tym wątkiem (chociaż, nie będąc krową, teoretycznie mogę zmienić zdanie 🙂 ). Jeśli zatem odpowie Pan na ten komentarz – Pańskie będzie na wierzchu 🙂 Niniejszym dziękuję za kulturalną dyskusję i pozdrawiam 🙂

Stanisław
Stanisław
30 lipca 2021 16:14
Reply to  Pan Wojtek

Dziękuję za miłe słowa. Pewnie ma Pan rację kończąc ten wątek. To, że odpowiadam, nie oznacza, że chcę by „moje było na wierzchu, tylko z chęci doprecyzowania pewnych kwestii.
1. Zgoda.
2. Sądzę, że więcej nas łączy niż dzieli.
3. „jest dla mnie to, że PiS ich nie zdementował”- może słuszne byłoby przywołać zasadę ks. Gorczakowa: ” nie wierzę niezdementowanym wiadomościom”, Był on m.in. ministrem spraw zagranicznych, więc wiedział o czym mówi.,
4. Myślę, że RM od dawna nie nadaje z Rosji. A niby po co? Ma koncesję na na nadawanie na UKF na terenie całej Polski, nadaje z satelity, jest w Internecie i potrzebne im jeszcze nadajniki krótkofalowe w Rosji? Może jeszcze gołębie pocztowe?
5. Zgadzam się.
6. Przyjmuję, że lepiej oddaję ten plan słowo „Mitteleuropa”. O co chodzi, Panu tłumaczyć nie trzeba. Zwracam uwagę, że projekt powstał w 1915 (około), a Niemcy jako państwo poważne, realizują go konsekwentnie. Oczywistym jest, że odniesienia do III Rzeszy nie mają sensu- „nic dwa razy się nie zdarza…” jak twierdziła poetka, a Marks pisał o tym, że historia powtarza się „za pierwszym razem jako tragedia, za drugim jako farsa”, że o Heraklitowej rzece nie wspomnę… Taniej przecież dać Tuskowi dobrze płatną posadę, niż wysłać na Polskę choćby kompanię czołgów. Uważam, że nie ma Pan racji pisząc, że „podejrzewam, że jakiegoś sprecyzowanego planu wobec Polski nikt w Niemczech nie ma”. Plany są. Nie to by ktoś mi je prezentował, tylko widać efekty: doprowadzić Polskę do roli skansenu z tanią siłą roboczą- pamięta Pan utyskiwania w Niemczech, że Polacy nie chcą już zbierać szparagów? „Dać „polaczkom” „fundusze unijne”- by za nie Polacy mogli zabetonować kolejne hektary ziemi – znam miejscowość gdzie władze szczycą się tym, że „za unijne fundusze” zbudowali targowisko- serio -wybetonowany plac przed ratuszem i ustawione szczęki podobne do tych ze Stadionu Dziesięciolecia”. Sukces- no nie? No, ale „unia dała”…Dzięki za ciepłe słowo pod adresem niestety już św.pamięci prof. Wieczorkiewicza.
7. Przykład ks. Oko jest jeszcze jednym przykładem represji w sterowanej przez żydokomunę rewolucji obyczajowej i rodzącego się totalitaryzmu.

Dziękuję za ciekawą wymianę zdań; może jeszcze napiszemy do siebie- jak dysponenci forum pozwolą.
Pozdrawiam
Stanisław

Dron
Dron
23 lipca 2021 11:30

W ostatnich kilku latach w przestrzeni publicznej powstało takie przeświadczenie, że Kaczyński i jego partia zmieniają znaczenie niektórych pojęć takich, jak np.: patriotyzm. Zgadzam się z tym przeświadczeniem w 200%-ach. Wczoraj naszła mnie taka myśl i dziś postaram się ją przekuć na słowa. Otóż mam wrażenie, że ten starszy pan (w domyśle, oczywiście, stary dziad), słowa Patriotyzm nie używa w odniesieniu do Ojczyzny, tylko słowa patriotyzm używa w odniesieniu do władzy – nie umiłowanie Ojczyzny jest jego cechą nadrzędną, a jedynie umiłowanie władzy i to władzy wręcz totalnej. Piszę te słowa, licząc, że przeczytają je osoby ślepo zapatrzone w tego „patriotę” od 27 boleści. Zastanówcie się kogo popieracie!!!

Waldemar
Waldemar
24 lipca 2021 11:03

Jak się nosi końskie okulary, trzeba dowodów. Jesli się je zdejmie, widać co i kto służy polityce Kremla. Jedno jest poza dyskusją: Kreml fanem UE nie jest i zgodnie ze starą zasadą wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem. No, może znajomym…

Rafapon
Rafapon
24 lipca 2021 18:06

O być, albo nie być Kowalskiego będą decydować biskupi? Nie rozumiem. Nie rozumiem tego BĘDĄ. Przecież oni już od dawna decydują o wszystkim.

krzysztof
krzysztof
24 lipca 2021 23:30

Kaczyńskiego zakalcowata demokracja. Partia; „Prawo i… Bezprawie”.

krzysztof
krzysztof
24 lipca 2021 23:39

Pojedyńcza gęba mówi ustami całego narodu. Morawieckiego kłamliwe usta.