Rydzyk poręczył za byłego rzecznika Macierewicza Bartłomieja M.

Handlował wódką "Misiewiczówka" bez zezwolenia. Jest akt oskarżenia przeciwko Bartłomiejowi M

A poinformował o tym sam Antoni Macierewicz w Telewizji Republika. Były szef MON przyznał, że w związku z zatrzymaniem Bartłomieja M. odebrał wiele telefonów.

„Wiele osób mówiło mi, że zna Bartłomieja M. i trudno im wyobrazić sobie, aby był on nieuczciwy. Rozmawiałem w tej sprawie m. in. z ojcem Tadeuszem Rydzykiem, który złożył poręczenie osobiste za uczciwość i rzetelność pana Bartłomieja” – powiedział Macierewicz.

Miedzy wierszami dał do zrozumienia, że nie do końca zgadza się z zatrzymaniem swojego byłego bliskiego współpracownika. – „Nieprawidłowości muszą być ścigane. To nie podlega dyskusji. Jest oczywiście pytanie, na ile CBA i służby ścigające podjęła słuszne zatrzymania personalne” – stwierdził Macierewicz.

A tymczasem Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu wystąpiła do sądu z wnioskami o 3-miesięczne areszty dla b. rzecznika MON Bartłomieja M. oraz b. posła PiS Mariusza Antoniego K. Obaj usłyszeli zarzut „powoływania się wspólnie i w porozumieniu na wpływy w instytucji państwowej i podjęcie się pośrednictwa w załatwieniu określonych spraw celem uzyskania korzyści majątkowej w kwocie ponad 90 tys. zł”.

Dodatkowo były współpracownik Antoniego Macierewicza oraz była urzędniczka MON Agnieszka M. usłyszeli zarzuty „przekroczenia swoich uprawnień jako funkcjonariuszy publicznych i działanie na szkodę Polskiej Grupy Zbrojeniowej w związku z zawartą umową szkoleniową”. Według prokuratury, mieli tym doprowadzić do wyrządzenia spółce szkody w wysokości 491 964 zł.

Internauci kpiąco komentowali poręczenie Rydzyka dla Bartłomieja M. – „Czym poręczył, tymi samochodami co od bezdomnego dostał?”; – „Ojciec Tadeusz poręczył… aaaa, to co innego, znaczy się… Bartłomiej M. jest co najmniej tak kryształowy, skromny i uczciwy jak Jarosław Kaczyński!!!”; – „To chyba nie dzieje się naprawdę”; – „To sprawa się wyjaśniła. Dobrze że jeszcze są takie autorytety moralne, które mogą rozwiać wszelkie wątpliwości. Miśkowi należą się więc przeprosiny za to paskudne nieporozumienie: może drogą ofiary na geotermię o. biznesmena?”.

bt

Źródło: rp.pl, Twitter

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
PiJar
PiJar
30 stycznia 2019 07:51

Takie poświadczenie pośrednio dowodzi, że aresztowanie Miśka to element walk rodzin mafijnych wewnątrz PiS-u. Rydzykowi były sprzedawca pigułek jest na pewno obojętny – robi to tylko dla Macierewicza – czyli potwierdza, że knuje z nim w sprawie utworzenia nowej partii, czemu chce przeszkodzić pierwszy sekretarz. Na dzisiaj sytuacja wygląda tak, że rodzina Kaczombo w porozumieniu z rodziną Ziobramo usiłuje ograniczyć wpływy rodziny Macierese, wspieranej przez ekspozyturę mafii rosyjskiej z Torunia.

Wapi
Wapi
14 lutego 2019 08:06
Reply to  PiJar

Nie obrażajcie sprzedawców pigułek! Misiek w aptece może piguły jedynie ustawiać na polkach i sprzątać! To szczyt jego uprawnień.

Zwinka
Zwinka
30 stycznia 2019 09:05

#muremzamisiem ??? 🙂

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu
30 stycznia 2019 10:48

Wart Pac pałaca. W normalnym kraju takie poręczenie byłoby gwoździem do trumny. W normalnym.

Andrzej
Andrzej
31 stycznia 2019 11:54

No, jeżeli Rydzyk ręczy za uczciwość Bartłomieja M. (syna starego Misiewicza), to musi on być krystalicznie uczciwy i zatrzymuje tylko to, co dostanie od bezdomnych.