Ryszard Bugaj: Jeśli prezes nie radzi sobie z traumą, niech wycofa się z polityki i życia publicznego

Ryszard Bugaj: Jeśli prezes nie radzi sobie z traumą, niech wycofa się z polityki i życia publicznego

W obszernym wywiadzie jakiego udzielił czwartkowej „Rzeczpospolitej”, Ryszard Bugaj, profesor w gorzkim tonie skomentował obecną sytuację polityczną w kraju, z przekąsem ocenił taktykę Jarosława Kaczyńskiego oraz jego partii.

„Jeśli prezes nie potrafi poradzić sobie z traumą, żałobą i prywatnymi emocjami, to niech wycofa się z polityki i życia publicznego” – powiedział polityk, były doradca Lecha Kaczyńskiego. Nawiązując do wcześniejszego okresu przyznał, że sympatyzował z Prawem i Sprawiedliwością, ideologią tej partii, ale jak stwierdził, przeszło mu to, bo „oczekiwał więcej asertywności w polityce zagranicznej tego ugrupowania”.

„Ona powinna być wpisana w program polityki zagranicznej, przemyślana, bez niekończących się wpadek” – podkreślił były członek Narodowej Rady Rozwoju.

Z zażenowaniem mówił o sporze w sprawie wycinki Puszczy Białowieskiej między Komisją Europejską a polskim rządem. Stwierdził, że może to się skończyć „gigantyczną wpadką”. Jego zdaniem stanowisko polskiego rządu w wielu kwestiach może sprawiać wrażenie niechęci wobec UE. Na pytanie, czy PiS chce wyprowadzić Polskę z Unii profesor odpowiedział krótko: „Nie sądzę, ale kroki, które robi, uprawdopodobniają takie oceny”.

Zwrócił też uwagę na to, że rozpętano absurdalną propagandę bezpośrednio łączącą uchodźców z terrorystami i chorobami. „W Europie patrzą na nas dzisiaj i zastanawiają się, czy Polska słusznie znalazła się w Unii Europejskiej” – dodał Bugaj.

Polityk, który był doradcą Lecha Kaczyńskiego, krytykował też prezesa PiS, m.in. za brak szacunku dla prezydenta Andrzeja Dudy i wybuch złości na sejmowej mównicy.

„Cenię sobie zdolność analityczną Jarosława Kaczyńskiego, ale dlaczego dopuścił do tego, żeby Andrzej Duda, polityk wciąż trzeciego szeregu, był przez PiS tak poniewierany? PiS traktuje prezydenta jak chłopca na posyłki. I to prezydenta z własnego obozu politycznego. Opinia publiczna łączy z posadą prezydenta prestiż Rzeczypospolitej. Jeśli traktuje się go jak popychle, to opinii publicznej przestaje się to podobać. Prezydent musi się buntować. Nie ma wyjścia. Społeczeństwo nie zrozumie upokorzeń i podporządkowania głowy państwa Ziobrze, Macierewiczowi i Kaczyńskiemu.”

Nawiązując do emocjonalnego wystąpienia Kaczyńskiego w Sejmie profesor powiedział, że „w profesjonalnej polityce to niedopuszczalne. Ja rozumiem, że prezes ma problem brata, ale ten problem trwa już siedem lat.”
(Źródło: Onet/ Rzeczpospolita)

/p/

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

7
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
1 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
Krzysztof MazurwiesławMaciek123454321AndrzejPolka gorszego sortu Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mariola
Mariola

To, że Jarosław Kaczyński ma problem było widoczne przed 2015 r. Dlaczego więc panie profesorze nazywał się pan, umiarkowanym entuzjastą PiS-u? Przecież to, co będą wyprawiać było do przewidzenia. Chciałabym żeby ten koszmar się skończył.

jurek
jurek

Nic się nie poradzi: prof. Bugaj pomagał budować siłę Partii. Postawił na złego konia, teraz jego opinie będą skażone stygmatem pisowskiego poplecznika. O tym w czyim towarzystwie się staje myśleć trzeba było wcześniej,

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

„Stanowisko polskiego rządu w wielu kwestiach może sprawiać wrażenie niechęci wobec UE” ??? Jakie „wrażenie niechęci”? Przecież to jawna wrogość! Pan profesor wciąż używa okrągłych słówek, chyba żeby nie urazić prezesa. Zostawia sobie furtkę?

Andrzej
Andrzej

My mamy problem Jarka i co ? Dupy z nas są wielkie.

Maciek123454321
Maciek123454321

Onegdaj, a był to rok 1991 uczestniczyłem w spotkaniu wyborczym pana Bugaja. Bardzo podobał mi się program „Solidarności Pracy”, bo tak nazywało się ugrupowanie, którego był liderem. Ponieważ deklarował się jako lewicowiec, spytałem go, jaki jest jego stosunek do ówczesnej SdRP. Odparł, że powinni jeszcze przez dłuższy czas „pozostać na ławce rezerwowej”. Jak wiadomo, dwa lata później SdRP wygrało wybory. Jak to się stało, że pan Bugaj dołączył do grona ekspertów Lecha Kaczyńskiego, pozostaje dla mnie do dziś zagadką. Do ewoluujących poglądów politycznych oraz opinii pana Bugaja podchodzę zatem z wielką rezerwą, by nie powiedzieć – z nieufnością. Pan Profesor… Czytaj więcej »

wiesław
wiesław

Osobiście lubię pana Bugaja. To ideowy człowiek o lewicowym światopoglądzie w kwestiach społecznych . Stąd ciążenie ku PIS który miał program w tej kwestii lewicowy właśnie. Jedno o co mogę mieć pretensję, to nieuleczalna naiwniość i wiara w człowieka jaką wykazuje pan Ryszard.

Krzysztof Mazur
Krzysztof Mazur

Ale po co ma się Kaczyński wycofywać, skoro Bugaj na niego systematycznie głosuje?