Ryszard Czarnecki pod czerwono-białym śliniakiem

 Ryszard Czarnecki znowu odjechał. Zabrał się za Kijów i Ukrainę

Gdyby PiS doszedł do władzy przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej, to dzisiaj byśmy do niej nie należeli. Jarosław Kaczyński nie miałby kłopotów z Komisją Europejską i Fransem Timmermansem, ale społeczeństwo obywatelskie wyznające wartości demokratyczne też byłoby słabsze, bo zabrakłoby instancji ponadnarodowej, do której mogłoby się odwoływać.

Kaczyński może pluć sobie w brodę, że wcześniej nie doszedł do władzy, a my musimy pluć sobie w brody, bo jednak doszedł do władzy.

Jest jak jest! Więc wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans odwołuje się do bliskich demokratom wartości i kolejny raz zapowiada debatę o sytuacji w Polsce. A sytuacja jest coraz bardziej dramatyczna – polska demokracja traci sterowność, nabiera wody, a to grozi, że kraj pogrąży się w odmętach i anarchii. Gdy PiS porządzi dłużej, nie wątpię, że spotka nas to, co najgorszego spotykało w historii pod koniec XVII wieku i dwukrotnie w XX stuleciu.

Najlepsi Polacy muszą zadbać, aby Polskę nie pogrążyli ludzie nieodpowiedzialni, nie mający kontaktu z rzeczywistością, a takim jest Kaczyński i jego akolici. Ludzie w istocie amoralni, bo im wsio rawno, kto rządzi, byle podłączeni byli synekurą do kasy państwa, ludzie podejrzanej konduity.

Timmermans zapowiada debatę o Polsce za dwa tygodnie. Na tę wieść odezwał się Ryszard Czarnecki, który lubi zawiązać sobie pod szyją krawat czerwono-biały, jak śliniak, mniemając, że to barwy polskie. Przede wszystkim jest to kicz, postponowanie polskości (mniemanej zresztą). Polską brody się nie wyciera, barwy polskie to nie śliniak. Zaś Czarneckiemu nie przeszkadza, kogo wychwala jako geniusza, czy to Leppera, czy to Kaczyńskiego. Był w tylu partiach, w tylu z nich wystawał pod latarnią, że niejedna panienka lekkich obyczajów zarumieniłaby się.

O debacie Czarnecki był łaskaw powiedzieć, iż „to przekracza granice śmieszności”. Polska jest dla niego śmiesznością. Na szczęście polscy demokraci mają przyjaciół, na których mogą liczyć. I na szczęście należymy jeszcze do Unii Europejskiej.

Waldemar Mystkowski
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Grzegorz Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Grzegorz
Grzegorz

Dobrze napisany tekst , takiego buca jak w/w trudno znaleźć , na UE psioczy a kasę ciągnie jak odkurzacz. Jak mu się tak w Unii nie podoba to niech się przeniesie na Białoruś.