Rząd PiS nie chciał rozmawiać z delegatami Komisji Weneckiej – Warchoł zaprosił ich do… Muzeum Żołnierzy Wyklętych

„Toga nie jest własnością sędziego. Mamy do czynienia z samowolnym używaniem cudzej rzeczy”

„Przyjeżdżają do nas poważni ludzie, bo chcą porozmawiać o ważnych sprawach. Wiceminister Warchoł nie chce rozmawiać. Zaprasza ich na spacer do muzeum, żeby się mogli dokształcić. Arogancja to motyw przewodni w naszych relacjach ze światem zewnętrznym” – napisał na Twitterze konstytucjonalista prof. Marcin Matczak. To jego reakcja na potraktowanie przez rząd PiS przedstawicieli Komisji Weneckiej.

 

Marcin Warchoł – jeden z zastępców Ziobry – w liście do delegatów Komisji zaprosił ich bowiem do zwiedzenia Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL. Warchoł w liście upiera się, że wizyta Komisji Weneckiej ma „nieoficjalny i nieformalny charakter”.

A tak o sprawie na Twitterze „informuje” prawicowy portal braci Karnowskich: – „TYLKO U NAS. Komisja Wenecka nie znalazła czasu na Muzeum Żołnierzy Wyklętych. „Nie chcieli poznać historii tego miejsca”. – „Komisja Wenecka nie przyjechała na zwiedzanie muzeów. Celem jej wizyty jest ocena „ustawy kagańcowej” – kolejnego bolszewickiego pomysłu Kaczyńskiego, wprowadzonego pod obrady przez tych trzech młodych nadgorliwców, którzy o prawie mają takie pojęcie, jak Kaczyński o dzieciach” – skwitował jeden z internautów.

 

Pozostali zaczęli parodiować wpis prawicowego portalu: – „TYLKO U NAS. Komisja Wenecka nie znalazła czasu na obejrzenie koncertu Zenona Martyniuka, którego popiera cały naród popierający reformę sądownictwa”; – „TYLKO U NAS. Komisja Wenecka nie znalazła czasu na obejrzenie Gwiezdnych Wojen z polskim dubbingiem. „Nie chcieli poznać barwy naszego języka!”; – „TYLKO U NAS. Komisja Wenecka nie znalazła czasu na obejrzenie najnowszego odcinka „Korony królów”. „Nie chcieli poznać naszej historii!”.

Przypomnijmy jeszcze, jak zachowała się w tej sprawie druga osoba w państwie: „Marszałek Witek nie znajdzie czasu dla Komisji Weneckiej”.

bt

Źródło: wpolityce.pl, Twitter

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

8
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
MajasmętekMaciek123454321MariaChermes Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Grzegorz
Grzegorz

Jak barany nie chcą rozmawiać z Komisją Wenecką to niech później nie udają zaskoczenia opinią komisji. Delegacja rzeczywiście nie przyjechała do Polski w celach rozrywkowo-rekreacyjnych (muzeum to sobie można zwiedzać będąc na urlopie lub wakacjach) a tzw. wyklęci też niejedno mają za uszami i nie są tacy święci na jakich kreuje ich prawica.

HerodAntypis
HerodAntypis

Warchoł koniecznie chciał pokazać delegatom jak i gdzie po wejściu ustawy kagańcowej niepokorni sędziowie będą spędzać czas.

Chermes
Chermes

Należy zrozumieć, dlaczego przedstawiciele rządu nie mieli czasu na rozmowy z Komisją Wenecką. Oni mieli ważniejsze sprawy na głowie. Zostali bowiem, w tym czasie, zaproszeni do Torunia, na wspólne tańce z ojcem Rydzykiem. 🙂

Maria
Maria

Polska zawsze słynęła z gościnności – mówiło się „Gość w dom, Bóg w dom”, takie działanie wobec przyjezdnych, którzy odwiedzili nasz kraj nazwać można warcholstwem. Nie ma znaczenia czy i kto ich zaprosił. PRZYJECHALI DO POLSKI, czy to trudno pojąć, że to nasi goście?

Maciek123454321
Maciek123454321

Członkowie Komisji Weneckiej wyraźnie napisali, że nie chcę tego warchoła w swoim gronie. Zaproszenie Komisji Weneckiej na Rakowiecką jest wyrazem ogromnej arogancji, wręcz jest to wyjątkowa bezczelność. Nie pierwsza i nie ostatnia ze strony pisuarów. Warchoł – trafne nazwisko na marginesie.

smętek
smętek

Gdyby ktoś miał wątpliwości to otrzymał potwierdzenie, że rządząca nami mafia to prostackie chamy.

Maja
Maja

Gdy rząd Morawieckiego będzie próbował w Brukseli negocjować fundusze UE dla Polski, nie zdziwiłabym się, gdyby został wyproszony z rozmów i wysłany na spacer po brukselskiej starówce.

Chermes
Chermes

A co by było, gdyby Dudusia (czy jak mu tam?) Amerykanie, zamiast do Białego Domu, zawieźli do Disneylandu?
Tak tylko, z ciekawości pytam. 🙂