Rząd PiS ukrywa ważne informacje dot. stanu gospodarki – informuje „Wyborcza”

Rząd PiS ukrywa ważne informacje dot. stanu gospodarki – informuje „Wyborcza”

Gabinet Mateusza Morawieckiego – jak podaje „Gazeta Wyborcza” – ukrywa dane dot. stanu polskiej gospodarki, aby nie straszyć wyborców przed drugą turą wyborów. Ministerstwo Finansów cichaczem przekazało te dane w ręce NFZ.

 

W dostarczonych dokumentach znajdują się m.in. wskaźniki makroekonomiczne. Dane te, przykładowo, dotyczą wzrostu lub spadku produktu krajowego brutto. Zwyczajowo powinny trafić już do Rady Dialogu Społecznego. Tak się nie stało. „Wyborcza” podzieliła się z czytelnikami częścią zawartych w raportach danych. Dzięki temu wiemy, że wzrost bezrobotnych osiągnie 415 tys. osób (wzrost o 45%).

Sprawę komplikuje fakt, iż rząd powinien upublicznić dane jeszcze w dniu 10 maja. Już w połowie czerwca br. związkowcy i przedsiębiorcy z Rady Dialogu Społecznego powinni zapoznać się z nimi, żeby wiedzieć, jak negocjować z PiS-owskim rządem. Rada Dialogu Społecznego – dzięki „specustawie” PiS – otrzyma je najpewniej dopiero 31 lipca. Oszczędzi to blamażu podczas kampanii Andrzeja Dudy. Dziennikarze „Wyborczej” sugerują przy tym, że pełne dane zostały skompletowane, bo przecież resort finansów przekazał je urzędnikom zatrudnionym w NFZ…

 

W informacjach przekazanych już po wyborach do Rady Dialogu Społecznego nie muszą znaleźć się jednak wszystkie oświadczenia dot. stanu budżetu naszego kraju. „Wyborcza” podaje, że część wydatków Skarbu Państwa, dzięki specustawom, nie musi zostać upubliczniona i przekazana związkowcom oraz przedsiębiorcom.

PiS – jak podaje „Wyborcza” – zapewnił sobie możliwość nieumieszczania części wydatków w oświadczeniach budżetowych autorstwa Ministerstwa Finansów. Proceder ten dotyczyć może środków „wyprowadzanych” z budżetu państwa przez Fundusz Przeciwdziałania COVID-19 oraz Polski Fundusz Rozwoju.

W ten sposób – jak pisze „Wyborcza” – w oficjalnych danych państwowych nie uwzględni się m.in. 100 miliardów zł wydanych poprzez działalność FP COVID-19. Duże sumy mogły też przepłynąć w ten sposób przez PFR, który emituje obligacje za 100 mld zł i następnie sprzedaje je w ręce Narodowego Banku Polskiego.

Dzięki tym praktykom PiS może dowoli „kreować” wizje związane z budżetem Polski. Prawdziwe wydatki zaś pozostają ukryte przed Radą Dialogu Społecznego.

Czy przyniesie to coś dobrego? Boleśnie przekonamy się o tym po wyborach.

/nt/

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o