Rząd zmienia zasady – dłuższy odstęp między pierwszą a drugą dawką szczepionki

Afera hakerska. Ujawniono mail Dworczyka do Karczyńskiego

Pełnomocnik rządu ds. szczepień Michał Dworczyk poinformował, że rząd wprowadzi dużą zmianę w procesie szczepień przeciwko koronawirusowi. Istotą tej zmiany będzie zwiększenie przerwy między przyjęciem pierwszej a drugiej dawki szczepionki.

 

Zdaniem rządu do końca pierwszego kwartału pierwszą dawką preparatu zostanie zaszczepionych 3,5 mln Polaków. Wcześniej prognozowano, że ta liczba będzie o 20 proc mniejsza.

„Chcemy wydłużyć czas między podaniem pierwszej a drugiej dawki szczepionki; od przyszłego tygodnia drugie szczepienie szczepionką AstraZeneca po 12 tygodniach, zaś firmy Pfizer po 42 dniach – ogłosił Dworczyk i dodał, że to działania zgodne z zaleceniami producenta”.

 

 Następnie szef KPRM powiedział: „Aktualne wyniki badań wskazują, że tego rodzaju działanie można przeprowadzić bez żadnej szkody, uszczerbku dla skuteczności działania szczepionek”. 

Zostań patronem KODUJ24.PL

 

Osoby, które miały już kontakt z koronawirusem zostaną zaszczepione jedną dawką po sześciu miesiącach od momentu zakażenia.

Pytanie: co z osobami, które zakaziły się wcześniej niż sześć miesięcy temu? Jakim zasadom oni będą podlegać?

/as/

Źródło: tokfm.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Marek
Marek
4 marca 2021 20:13

Ciekawe czemu mu nie wierzę. Twierdzi, że to zgodne z zaleceniami producenta: czy producent o tym wiem, że takie są jego zalecenia?
Powołuje się na jakieś „Aktualne wyniki badań”, serio zdążyli już zbadać taką kwestię skoro ledwo co zaczęli szczepić? Czy może w czasie testów przy tworzeniu szczepionki tym aspektem też zdążyli się zająć mimo wyjątkowo krótkiego okresu testowania?
Brzmi to wątpliwie, ale przecież to wspaniały rząd pis, który swoją niekompetencje będzie teraz zwalał na innych bo jak widać jego rozcieńczanie dawek z 5 do 7 dawek i „zabezpieczeni drugiej dawki” niewiele dało skoro teraz trzeba wydłużać czas w stosunku do tego co miało być. Ale wiadomo winny Tusk, absolutnie nie oni.

Rafapon
Rafapon
5 marca 2021 02:59

Czyli z ludzi zrobili króliki doświadczalne. Ciekawe, kto to wymyślił, skoro już ujawniono, że ekspertów to już nie zatrudniają, bo ci nie chcą robić, co rząd wymyśli.