Rządowa limuzyna – dla rodzinki pani  minister

Samokrytyka Emilewicz: posłanka przeprasza za wyjazd swoich synów na narty w czasie pandemii

Takie postępowanie narusza powagę urzędu. Naraża go na słuszne zresztą ataki ze strony społeczeństwa, bo zaufało tym którzy stanęli na czele państwa. Najgorsze, że oni sami w ogóle nie biorą tego pod uwagę i np. taka pani minister Emilewicz –  jak gdzieś napisano  osoba o twarzy dziecka – wielkie z tego tytułu budząca zaufanie, okazuje się być  dwulicowa…

Dopiero co chwalono ją za korzystanie z miejskiej komunikacji. Jak się jednak okazało, zamiast niej z rządowej limuzyny korzysta mąż szefowej resortu przedsiębiorczości i technologii.

„Fakt” ustalił i zrobił  zdjęcia, jak małżonek pani minister zabiera mercedesem dzieci do szkoły. Robiąc zdjęcia, fotoreporterzy dziennika przyłapali go też jak nie respektuje przepisów o ruchu drogowym i  np. omija autobus na podwójnej ciągłej.

Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii w odpowiedzi na pytania o to, dlaczego z limuzyny korzysta mąż minister, a nie ona sama, odpowiedziało pryncypialnie:

„Kwestia użytkowania samochodu służbowego przez ministra przedsiębiorczości i technologii jest uregulowana umową użyczenia samochodu służbowego. Zgodnie z umową, osoba biorąca w użyczenie samochód może wykorzystywać samochód w celach prywatnych ponosząc koszty korzystania z samochodu.”

Milczeniem pominięto  koszt użyczenie auta.

/p/

Źródło: gazeta.pl./naTemat/Fakt

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Zbyszek
Zbyszek
8 stycznia 2019 12:21

Czy takie odcięcie od samochodu nie popada pod przemoc w rodzinie?

PiJar
PiJar
8 stycznia 2019 15:25
Reply to  Zbyszek

Jeżeli żądając samochodu uderzył tylko raz, to nie podpada.

smętek
smętek
8 stycznia 2019 12:31

Przepraszam, czy ja dobrze rozumiem, że państwowe limuzyny (czyli nasz) są wypożyczane i nawet wypożyczający nie ponosi opłat z tego tytułu?

Zgredzinka
Zgredzinka
8 stycznia 2019 13:32

Widać na biednych trafiło, że nie stać ich na prywatny środek lokomocji.
Ta korupcja jest porażająca. Im kto ma więcej, tym bardziej pazerny.
Ciekawe co na to nauczyciele uczący za parę groszy dzieci tych „biedaków”?

Rafał P.
Rafał P.
8 stycznia 2019 15:48

No bo to się jej NALEŻY. Czego się czepiacie tej dziewczynki?