Rządzący zafundują nam konserwy z mięsem zakażonym wirusem ASF

Rządzący zafundują nam konserwy z mięsem zakażonym wirusem ASF

Mamy zjeść 100 tys. świń, które jeszcze niedawno przeznaczono by do utylizacji. Wszystko dlatego, że w boju o interes rolników z kretesem przegrał interes konsumentów, czyli nasz i nasze zdrowie. To ponoć tajny projekt rządu.

Ministerstwu rolnictwa udało się znaleźć grupę producentów – desperatów, którzy podjęli się wyprodukować konserwy ze zwierząt pochodzących ze stref zakażonych wirusem ASF. Ich dane utrzymywane są w tajemnicy. Dlaczego? Skoro „to bardzo dobre konserwy, o najwyższej ponad 90-procentowej zawartości mięsa czy tłuszczu. Są bezpieczne, ponieważ surowiec przetworzono w temperaturze ponad 80 st. C, a w tych warunkach wirus ginie. Partia produktu trafiła już do jednej z rządowych agencji” – powiedziała WP jedna z osób zaangażowanych w projekt. Nie mówi niestety do których agencji…

W gabinecie Szydło, a kilkakrotnie też w ministerstwie rolnictwa organizowano spotkania z przedsiębiorcami z branży mięsnej. Zachęcano ich do zagospodarowania świń ze stref zajętych przez wirusa. Ministerstwo rolnictwa wypłaca miliony złotych hodowcom, refundując im koszty likwidacji stad tuczników. Jurgielowi szkoda było zostawić to mięso „na zmarnowanie”. Swoją drogą ciekawe, czy rządzący sami będą się tym wirusem odżywiać?

Konserwowe szynki, mielonki, pasztety nie są w żaden sposób oznaczane, że surowiec do ich produkcji pochodził ze stref będących siedliskiem wirusa. Będą rozprowadzone do jednostek budżetowych. W praktyce do wojska, zakładów karnych, szpitali być może nawet szkół. Rządzący zapewniają, że finalne produkty mają być w pełni bezpieczne. Jednak nam konsumentom nie pozostawiono wyboru. W razie jakichkolwiek konsekwencji zdrowotnych, nawet nie będziemy znali przyczyny.

Jak podaje Wikipedia: ASF /ang.African swine feve, Afrykański pomór świń – wirusowa, posocznicowa choroba świń o przebiegu ostrym lub przewlekłym. Cechą charakterystyczną jest bardzo silna wybroczynowość. Występuje głównie w Afryce.
(Źródło: wp.pl)

/p/

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

6 komentarzy do "Rządzący zafundują nam konserwy z mięsem zakażonym wirusem ASF"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
HANNA

Dobrze , że jestem wegetarianką. pozdrawiam wszystkich wegetarian.

magdalena

Nie kupię żadnej puszki, czy wyrobu mięsnego wyprodukowanego po 10.08.2017 r., niech rząd sam to wp…dala i jego agendy, wojsko, policja itp. SMACZNEGO!!!

Zulka

Ale wojsko , policja, skazani to nasi.mężowie, dzieci jednym słowem – Polacy.

ewa

W konsekwencji splajtują wszystkie zakłady mięsne produkujące konserwy, bo sprzedaż spadnie do zera. Ludzie (poza rządem) mają jeszcze trochę rozumu, żeby nie kupować

Maria

Obawiam się, że takie wyroby jak np. pasztety, kiełbasy, szynki, salcesony trafią na targi czy do sklepików, a i na weselach będzie dobra zagrycha.
Jeśli rząd pozwala, to dlaczego „moja świnka” ma się zmarnować – pomyśli niejeden hodowca. Jeśli wirus ginie w 80 st C to co szkodzi? Tylko że może to nie być do końca prawda – z wirusami rożnie bywa. Warto przeczytać obszerny artykuł w „Do Rzeczy”

Monika

Jako mieszkanka wsi, córka rolnika jestem za, mięso tylko się marnowało. Te strefy to kilkanaście kilometrów w obrębie od padniętego dzika, To dziki przenoszą chorobę i człowiek, nie świnie, które chorują. Na konserwy pójdzie mięso zdrowej, ładnej świnki, która nawet dzika nie widziała. A poziom konserw i tak jest dość niski. Ja bardziej się boję mięso z dzika jeść niż nawet te konserwy.

wpDiscuz