Rzecz o Morawieckim czyli jak prowadzić śledztwo, by niczego nie wykryć?

Morawiecki na kwarantannie

Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie wątku premiera Morawieckiego w aferze podsłuchowej. Przy tym ani razu nie przesłuchano premiera. „To kopia sprawy Srebrnej” – mówi opozycja.

 

W nagraniach u Sowy, opublikowanych przez Onet, Mateusz Morawiecki, wówczas prezes banku BZ WBK, sugeruje, aby pomóc Aleksandrowi Gradowi poprzez fikcyjne zatrudnienie go przez kierowany przez siebie bank „na jakieś badania czy na coś”. W październiku 2018 r. za te słowa posłowie Nowoczesnej, Katarzyna Lubnauer i Adam Szłapka, skierowali sprawę do prokuratury.

Śledztwo nagle zostaje przeniesione z Prokuratury Regionalnej w Warszawie do Wrocławia i połączone – nie wiadomo, dlaczego – ze sprawą pożyczki udzielonej przez ks. Tomasza Jegierskiego, szefa fundacji SOS dla Życia, stowarzyszeniu Solidarność Walcząca. Przypomnijmy, Stowarzyszeniu prowadzonemu przez ojca premiera. 8 maja 2019 r., wątek dotyczący spotkania w Sowie i Przyjaciołach zostaje wyłączony i znów jest osobnym śledztwem z własną sygnaturą. Zostaje ono umorzone w miesiąc później, a w uzasadnieniu mowa jest o możliwości popełnienia przestępstwa nie przez premiera, ale przez Aleksandra Grada.

 

Wyborcza zapytuje prawników, czy jest możliwe, aby w śledztwie dotyczącym jakiejś osoby, nie została ona przesłuchana. W odpowiedzi padają zapewnienia, że taką czynność wykonuje się w pierwszej kolejności. Tutaj jednak pana premiera nie przesłuchał nikt. W tej sprawie Wyborcza skierowała zapytanie do Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu, jednak odpowiedź nigdy nie nadeszła. „Mamy sytuację identyczną ze śledztwem w sprawie Srebrnej. Tam też nie doszło do przesłuchania nagranego Jarosława Kaczyńskiego” – komentuje Katarzyna Lubnauer.

Zostań patronem KODUJ24.PL

 

Najwyraźniej podległa Zbigniewowi Ziobrze prokuratura może sobie wybierać, które osoby w państwie nie podlegają przesłuchaniom, a zatem – nie podlegają polskiemu prawu. Czy postawienie Kaczyńskiego i Morawieckiego ponad prawem nie było przypadkiem warunkiem pozostawienia Solidarnej Polski w prawicowej koalicji?

/ep/

Źródło: Wyborcza.pl

 

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
smętekDociekliwy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Dociekliwy
Dociekliwy

Cierpliwości. Już nie takie tuzy narobiły w rajtuzy.

smętek
smętek

Nadzieja umiera ostatnia, ale jak długo można się żywić nadzieją kiedy mafia zawłaszcza kraj.