Rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa ostro zaatakowała Donalda Tuska za słowa o rozpadzie ZSRR

Rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa ostro zaatakowała Donalda Tuska za słowa o rozpadzie ZSRR

W Batumi odbyła się XVI Konferencja Międzynarodowa pod hasłem „Europejska droga Gruzji”. Jednym z zaproszonych gości był Donald Tusk. W swoim przemówieniu odniósł się i do Rosji, mówiąc, że „Upadek Związku Radzieckiego NIE był największą geopolityczną katastrofą stulecia. Dzisiaj w Gruzji chciałbym to powiedzieć głośno i wyraźnie: upadek ZSRR był błogosławieństwem dla Gruzinów, Polaków, Ukraińców i całej Europy Środkowej i Wschodniej. A także dla Rosjan”.

 

Te słowa były jak miód na serce Gruzinów, których kraj, choć niepodległy, to jednak w części nadal jest okupowany przez Rosję. Minęło zaledwie kilka dni, gdy rosyjski deputowany wygłosił swoje przemówienie z ambony gruzińskiego parlamentu, co sprowokowało Gruzinów do wyjścia na ulice, by przypomnieć, że Rosja jest agresorem, wciąż okupującym Abchazję i Osetię Południową. Trudno więc dziwić się im, że przemówienie Donalda Tuska nagrodzili gromkimi oklaskami.

Zupełnie inna była jednak reakcja Moskwy. Rzeczniczka rosyjskiego MSZ, Maria Zacharowa, uznała to za „kolejny atak rusofobii” i przypomniała, że „jak wielokrotnie podkreślał prezydent Rosji – upadek ZSRR doprowadził do licznych tragedii ludzkich, kiedy dziesiątki milionów naszych współobywateli i rodaków nagle znalazły się za granicą, rodziny i narody zostały podzielone. Dotyczy to w szczególności rosyjskojęzycznych mieszkańców państw bałtyckich. Faktem, że w tych krajach, które są członkami Unii Europejskiej od 2004 r., łamane są ich prawa i są oni dyskryminowani ze względu na pochodzenie etniczne, najwyraźniej nie jest pan zbyt zmartwiony, panie Tusk”.

 

Zasugerowała, by Donald Tusk, który będzie pełnił funkcję przewodniczącego KE jeszcze do listopada, zajął się bardziej problemem współpracy z Rosją.Zamiast prób grania tematami historycznymi i czynienia tego bardzo nieumiejętnie, nawet niezdarnie, warto byłoby, aby pan Tusk właśnie o tym pomyślał”.

No cóż, jak wiadomo, „do tanga trzeba dwojga”. Jeśli przyzwoitość i uczciwość UE potyka się o politykę Rosji Putina, który ma za nic przyjęte powszechnie wartości, to na poprawę relacji nie ma szans, więc do kogo Rosja może mieć pretensje?

Tamara Olszewska

Źródło: natemat.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

5
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
pinkiechKonradHerodAntypisRysiek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Rysiek
Rysiek

To oswiadczenie Tuska moglo sie Pani Zacharowej nie podobać…ba…powinno sie Jej nie podobać, tymniembiej jest czysta prawdą i tego nic nie zmieni.

HerodAntypis
HerodAntypis

PiS nie radzi sobie z Tuskiem.Poprosił o wstawiennictwo ruskich .Okazja z Gruzji wykorzystana natychmiast. Preludium do Targowicy.

Konrad
Konrad

Putin to bolszewik z krwi i kości. Jego idolami są tacy bandyci jak Stalin czy Breżniew. On marzy o wskrzeszeniu tego gófna jakim był Sawietskij Sajuz. A tak na marginesie to największą tragedią było powstanie tego tworu a nie jego upadek.

ech
ech

Uderz w stół, a nożyce się odezwą!

pinki
pinki

Tusk zastąpił man Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Prezydenta. Nikt nie słucha tych ostatnich