Rzecznik Ministerstwa Zdrowia pojawił się na konferencji prasowej bez maseczki.

Rzecznik Ministerstwa Zdrowia pojawił się na konferencji prasowej bez maseczki.

Wojciech Andrusiewicz, rzecznik resortu, wyszedł do dziennikarzy bez maseczki. Urzędnik gęsto tłumaczył się ze swojego oryginalnego zachowania, bo przecież Polaków obowiązuje już ustawowy nakaz zakrywania ust i nosa.

 

Paragraf 18, punkt 2, podpunkt 4, zwalnia osoby wykonujące zadania służbowe na terenie budynków, obiektów użyteczności publicznej z obowiązku noszenia tej maseczki…” – zaczął tłumaczyć się przedstawiciel ministerstwa Szumowskiego. „Ważne, że ja z państwem zachowuję odpowiedni dystans” – dodał.

Dziennikarze przypomnieli wtedy rzecznikowi, że znajduje się on poza budynkiem. „To jest obiekt użyteczności publicznej, jako całość, widzicie państwo, jest okolony murami” – wypalił Wojciech Andrusiewicz.

 

Rzecznik dodał, że „przepis mówi jasno, że jeżeli wykonujemy zadania służbowe, między innymi funkcje publiczne związane z wypełnianiem swojego urzędu, a nie obsługujemy klientów i interesantów”, to urzędnik nie musi wówczas nosić maseczki.

Z noszenia takiego zabezpieczenia zwolnione są także – jak wskazał rzecznik – „osoby wykonujące czynności zawodowe, służbowe lub zarobkowe w budynkach, zakładach, obiektach, placówkach i targowiskach (straganach), (…), z wyjątkiem osoby wykonującej bezpośrednią obsługę interesantów lub klientów”.

Urzędnik, oprócz wygłoszenia uwag na temat noszenia maseczek, poinformował dziennikarzy o 189 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem na terenie naszego kraju.

W Polsce potwierdzono już 7 771 osób chorych na COVID-19; 292 z nich zmarło.

/nt/

Źródła: tvn24.pl, Twitter

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kamila
Kamila
16 kwietnia 2020 13:14

bujda bujda

Wojciech K.
Wojciech K.
16 kwietnia 2020 16:21
Reply to  Kamila

To nie bujda,tylko dyktatura rasy panów.

Marek
Marek
16 kwietnia 2020 19:49

Pisowski debil daje wspaniały przykład. We mnie się aż gotuje, ale najwidoczniej w ogromnej większości „polaków” (ha, ha, ha sarkastyczny śmiech na „polaków”) nie. Ogromna większość „polaków” najwidoczniej akceptuje bycie niewolnikiem. Powinni wam dawać do maseczek taką metalową obrożę zamykaną na kłódkę, też byście zaakceptowali „polacy”.