Są pieniądze „za pracę w ciągłym stresie i napięciu” dla pracowników IPN. Dla lekarzy już nie wystarczy.

Są pieniądze „za pracę w ciągłym stresie i napięciu” dla pracowników IPN. Dla lekarzy już nie wystarczy.

System wynagradzania młodych lekarzy i stosunek decydentów do materialnej sytuacji tej grupy zawodowej zaczyna mieć coraz bardziej skandaliczny charakter. Zdeterminowani medycy podjęli ostatnio w całej Polsce strajk głodowy, domagając się podwyższenia niskich pensji oraz zwiększenia środków na całą ochronę zdrowia. Szanse na porozumienie – jak dotychczas – są żadne. PiS –owski rząd twierdzi, że teraz nie ma pieniędzy i obiecuje je za… 3 lata. Na dodatek nie wszystkich, a tylko dla niewielkiej części z 16 tysięcy lekarzy rezydentów. Jednocześnie – jak ujawnia „Fakt” –  na podwyżki dla pracowników IPN i urzędników od wody środków nie brakuje!

Na dodatek wiceminister zdrowia Józefy Szczurek-Żelazko, bez żenady twierdzi, iż lekarze rezydenci powinni się cieszyć, że w ogóle rząd im płaci! Jako kontrprzykład podaje… młodych ekonomistów i prawników! Państwowa urzędniczka być może nie dostrzega różnicy między tymi profesjami i nie dociera do niej fakt, że obecnie w Polsce na 1 tysiąc mieszkańców przypada dziś ledwie 2,2 lekarza. Wszystko wskazuje na to, że będzie pod tym względem coraz gorzej.

W tym samym czasie krociowymi podwyżkami cieszy się 2000 grupa urzędników Instytutu Pamięci Narodowej, gdzie średnia pensja wynosi blisko 6 tysięcy złotych brutto! W ubiegłym tygodniu do prezesa IPN – Jarosława Szarka wpłynęło pisemne podziękowanie od szefów związków zawodowych za podwyżki wynagrodzeń dla pracowników Instytutu. Napisali m.in.: „wzrost płac o ok. 1000 zł brutto będzie z pewnością długo oczekiwaną rekompensatą za pracę w ciągłym stresie i napięciu”. Pod pismem podpisali się przewodniczący Organizacji Zakładowej NSZZ „Solidarność’ 80” Rafał Łatka i wiceprzewodniczący dr Rafał Drabik.

Ale pieniądze są nie tylko dla IPN. Tydzień temu podwyżki w wysokości 850 zł na osobę dostali urzędnicy Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej przemianowanej na Wody Polskie. Jak się dowiaduje dziennik, wypadło po 850 zł na każdego z 3100 urzędników, zarabiających dotąd średnio 3300 zł brutto. W dodatku po 200 zł podwyżki zostało im naliczone tak, jakby przyznano ją od 1 stycznia 2017 r. Może właśnie dlatego dla lekarzy rezydentów pieniędzy już nie wystarczyło.
(Źródło: „Fakt”)

/j/

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

9 komentarzy do "Są pieniądze „za pracę w ciągłym stresie i napięciu” dla pracowników IPN. Dla lekarzy już nie wystarczy."

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Ted

Praca w stresie ? Że ktoś im mordę obije ?

Waldemar

Chyba chodzi o coś innego. Dla sumiennego historyka tworzenie historii alternatywnej może być nieco stresujące.

bart

Może dla sumiennego historyka tak, ale w IPN takich jest niewielu. Jedyne, acz poważne źródło stresu dla funkcjonariuszy partii pis zatrudnionych na odcinku fałszowania historii to to, czy wystarczająco głęboko i poślizgowo wleźli pewnemu małemu wiadomo komu w wiadomo co.

Zwinka

O matko. WODY POLSKIE ??? Aż boję się pomyśleć, jak, ( zachowując logiczny ciąg ) powinna się teraz nazywać firma zajmująca się oczyszczaniem ścieków …

gboor

„W ciągłym stresie i napięciu”?? Wyobrażam sobie, że praca w IPN to głównie robota papierkowa – archiwa, dokumenty itp. Tyle w tym stresu i napięcia co w obieraniu kartofli.

Ja

Nawet jeśli protest głodowy zbierze jakieś ofiary śmiertelne to i tak kasy nie dostaniecie.
Bo jesteście im niepotrzebni tylko ludziom a oni naród sobie już kupili

Marek

Za czasów PRL-u mówiliśmy jako młodzi ludzie tak: – w państwie w którym milicjant zarabia więcej od nauczyciela jest państwem milicyjnym –
A dzisiaj w dzisiejszej dyktaturze ma się to tak: – ksiądz który zarabia więcej od nauczyciela jest państwem kościelnym, czy nie tak !!

jacek

Co wy macie w tych archiwach, że one was tak stresują? Może pora zrzucić ten ciężar z serca i ujawnić wszystkie te straszne rzeczy?

Zwinka

No cóż, nie każdy może mieć teczkę pustą i do tego sfałszowaną, jak Mały Szeregowy (nie mylić z Małym Kapralem) .

wpDiscuz