Sąd Najwyższy zmusił PiS do coming outu

Wrocławska kandydatka do SN pod ostrzałem prokuratury

Chcecie władzy absolutnej? To bierzcie ją, ale nie udawajcie już państwa demokratycznego i praworządnego.

Sąd Najwyższy, zawieszając obowiązywanie części artykułów PiS-owskiej ustawy o SN i kierując zapytanie do europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, postawił rządzących przed wyborem: albo się podporządkujecie obowiązującemu prawu, choć strasznie wam to nie na rękę, albo ostatecznie zrzucicie maskę i zastosujecie nagą przemoc. Pokażecie Polakom i światu, jaka jest prawdziwa natura waszej władzy.

Do tej pory bowiem PiS kręcił i udawał. Publicznie opowiadał, że przestrzega prawa i cywilizowanych standardów, a swoim ludziom w zaufaniu mówił: chrzanić tę Konstytucję, to dokument napisany przez liberalnych wykształciuchów, gejów i lewaków. Gdy tylko będziemy mieć dość głosów w parlamencie, wyrzucimy ją do kosza. Na razie nie możemy tego zrobić, ale gdzie się da, będziemy ją ignorować i naruszać. I będziemy zwalczać jej publiczne propagowanie, cytowanie, demonstrowanie wierności dla jej zapisów. To dlatego małopolska kurator oświaty tak nerwowo zareagowała na pomysł wieszania w krakowskich szkołach preambuły ustawy zasadniczej.
Także władze Warszawy, rozwiązując marsz ONR, postawiły rządzących przed wyborem: albo minister spraw wewnętrznych podporządkuje się obowiązującemu prawu i nie pozwoli na przemarsz faszyzujących hord przez stolicę, albo ostatecznie zrzuci maskę i ujawni się jako sojusznik i mecenas nacjonalistycznej prawicy.

Do tej pory bowiem PiS kręcił i udawał. Oficjalnie opowiadał, że potępia faszyzm i werbalnie odcinał się od nacjonalistycznych ekstremistów, ale swoim ludziom w zaufaniu mówił: to nasi koledzy i sojusznicy. Dobrzy patrioci. Dlatego politycy partii rządzącej i skrajni nacjonaliści wielokrotnie wspólnie uczestniczyli w tych samych uroczystościach, a prokuratura Zbigniewa Ziobry dwoiła się i troiła, by nie pozwolić na skazanie „patriotów” oskarżonych o przestępstwa nienawiści etnicznej i rasowej albo by zawiesić wykonanie orzeczonych już kar. Właśnie dlatego w 2016 r. nie poszedł do więzienia Marcin F., skazany na pół roku odsiadki za pobicie i skopanie policjanta podczas antyrządowej manifestacji Ruchu Narodowego w 2014 r.

Również działacze KOD, wieszając koszulki z napisem „Konstytucja” na pomnikach Lecha Kaczyńskiego i innych postumentach w całym kraju, postawili PiS przed wyborem: albo w obliczu takich happeningów będzie się zachowywać tak, jak władza państwa demokratycznego i praworządnego, która nie ściga każdego żartu czy przejawu krytyki, albo zrzuci maskę i ujawni światu swą prawdziwą naturę, która upodobnia „dobrą zmianę” do reżimu putinowskiego.

W normalnych warunkach władza każdego cywilizowanego państwa europejskiego na początku XXI wieku, postawiona przed takim wyborem, powinna się zawstydzić i cofnąć, dając obywatelom i światu jednoznaczny sygnał: oskarżenia kierowane pod naszym adresem są niesłuszne. Zamierzamy przestrzegać prawa, szanujemy Konstytucję i orzeczenia sądów, nie popieramy faszystów, akceptujemy autonomię obywateli, którzy mają prawo organizować happeningi i demonstrować sprzeciw wobec władz.

Tyle tylko, że nie żyjemy już w cywilizowanym państwie europejskim, a władza, która opiera się na takich kreaturach jak mgr Julia Przyłębska, sędzia-agent Mariusz Muszyński, PRL-owski prokurator Stanisław Piotrowicz, chamowaty Dominik Tarczyński czy zaburzona Krystyna Pawłowicz, nie daje się zawstydzić, bo z definicji pozbawiona jest poczucia wstydu.

Przewiduję więc, że mając taki wybór przed sobą, PiS raczej zrzuci maskę i ujawni swe prawdziwe oblicze. Joachim Brudziński już to zresztą zrobił, krytykując decyzję stołecznego ratusza o rozwiązaniu demonstracji faszyzujących nacjonalistów i występując w roli ich mecenasa i obrońcy.

Sytuacja w Polsce zaczyna się więc klarować. Teatralne dekoracje państwa praworządnego przewracają się i wyłania się zza nich prawdziwe oblicze „dobrej zmiany”. Coraz bardziej jasne staje się, że żyjemy w warunkach prymitywnej dyktatury, posługującej się nagą przemocą.

W sumie dobre i to. Łatwowiernym wyborcom, którzy z dobrej woli, naiwnie głosowali na PiS, przyda się taki wstrząs. Niech uświadomią sobie, dokąd zaprowadziła nas patologiczna żądza władzy Jarosława Kaczyńskiego.

Wojciech Maziarski

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
MarekAgnieszkaszary człowiekNika Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Nika
Nika

Wcale nie dobrze! Ma 43 lata. Z dzieciństwa pamietam głód. Z lat przemian ustrojowych pamiętam brak pracy rodziców i trudności aby przetrwać. Od młodości ciezko pracowalam na zachodzie aby cos osiągną, skończyć studia. Po studiach dlugo nie moglam znaleźć pracy. Jak juz ja znalazlam to ciezko pracowalam aby cos osiągną. Teraz mam swoją firmę i wreszcie cieszę sie zyciem. Współpracuje z Europą Zachdnia. Mam to teraz stracić? A jaka bedzie moja emerytura, jestem z wyżu demograficznego. Ja nie chce oddać wolnej demokratycznej Polski! Jak mam nie czuć pogardy dla tych ludzi, ktorzy oddaja wolnosc za 500zl! Albo gorzej, dla tych,… Czytaj więcej »

szary człowiek
szary człowiek

Tak, to cała prawda o tych podłych, faszyzujących okupantach z pisuaru, uzurpujących władzę absolutną(=dyktatorską), która prześladuje znaczną część normalnych (nie pisuarskich) obywateli!

Agnieszka
Agnieszka

Zapraszam na światełko pod SN o godzinie 21. Wyraź wdzięczność sędziom SN za to, że stanęli w obronie Twoich praw. Tak możesz im pomóc.

Marek
Marek

Rządy PiS to od początku jedno wielkie oszustwo! W 2006/2007 też miało nie być koalicji z LPR i Samoobroną, miało nie być J. Kaczyńskiego na fotelu premiera, też był ciągły notoryczny konflikt wewnętrzny. Jedynie w stosunku do UE jakoś bez większych konfliktów się obyło. Dziś już chyba nikt, no może poza niektórymi zwolennikami PiS, nie wierzy w demokratyczny charakter PiS. Władze demokratycznie zdobyli, ale trzeba sobie zadać pytanie czy będą w stanie ją demokratycznie oddać? Wszystko na to wskazuje że zmierzamy w kierunku demokracji „putinowsko- łukaszenkowej czyli takiej której rządy kończą się wtedy gdy umiera rządzący. Oczywiście zwolennicy PiS będą… Czytaj więcej »