Sąd sądem a prezes wie lepiej

Sąd sądem a prezes wie lepiej

Igor Tuleya nadal nie może pracować. Gdy pojawił się dzisiaj w warszawskim Sądzie Okręgowym, gotowy do orzekania, kierownictwo Sądu poinformowało go, że nie uznaje wyroku Sądu Apelacyjnego, co oznacza, że sędzia nadal jest zawieszony w czynnościach.

 

SA orzekł w piątek, że Tuleya jest „nieprzerwanie sędzią sądu powszechnego Rzeczypospolitej Polskiej, z przypisanym do tego urzędu immunitetem i prawem do orzekania”. Tymczasem Sąd Okręgowy, w którym pracuje, wydał komunikat, że Tuleya nadal pozostaje zawieszony w obowiązkach służbowych. Zdanie to podtrzymuje Prokuratura Krajowa: „Postanowienie Sądu Apelacyjnego w Warszawie pozostaje bez wpływu na bieg śledztwa”.

Czyli wyrok Sądu Apelacyjnego nie ma znaczenia ani dla prokuratury, ani dla prezesa Sądu Okręgowego. „Każdy obywatel, ale przede wszystkim sędzia powinien szanować orzeczenia, które są wydawane przez sąd w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej. Pan prezes, jak widać, przejmuje się bardziej wytycznymi z …resortu sprawiedliwości, a w związku z tym łamie przepisy i będzie za to w przyszłości ponosił odpowiedzialność dyscyplinarną” – skomentował ten fakt prof. Krystian Markiewicz z „Iustitii”.

 

Według niego prokuratura działa wybiórczo i interpretuje przepisy według siebie. Liczono na zastraszenie sędziego Tulei, jeśli Sąd Apelacyjny wyda wyrok po ich myśli. Sytuacja sędziego Tulei jest bardzo niekomfortowa – nie będzie przecież siłą wchodził na salę rozpraw. „Składam pismo u prezesa. Później trzeba czekać na jego ruch. Podejrzewam, że decyzja już zapadła, niekoniecznie w tym budynku” – mówił Tuleya dziennikarzom.

Zostań patronem KODUJ24.PL

Przypomnijmy, całym „przestępstwem” Tulei było pozwolenie dziennikarzom na obecność przy uzasadnianiu orzeczenia w sprawie przeniesienia obrad Sejmu do Sali Kolumnowej w 2016 r.

/ep/

Źródło:

 

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
HerodAntypis
HerodAntypis
1 marca 2021 18:51

Znowu pisowskie jajo mądrzejsze od kury.

Marek
Marek
1 marca 2021 19:10

„… nie będzie przecież siłą wchodził na salę rozpraw..” I tu właśnie leży nasz problem. Niby dlaczego nie? Co by się stało gdyby ktoś nie chciał wpuścić inspektora z sanepidu (a może i nie raz w ostatnim czasie się stało) uniemożliwiając mu przeprowadzenie kontroli? Co by wtedy zrobiła policja? Gdzie policjanci (tak się sami nazywają) byli dzisiaj? Co zrobili gdy uniemożliwiono funkcjonariuszowi władz RP wykonywanie obowiązków, które pośrednio powierzyli mu obywatele(po pisowsku suweren)?

irena
irena
2 marca 2021 11:18
Reply to  Marek

Dlatego nie….. bo Sedzia Tuleya jest CZLOWIEKIEM PRAWYM , inteligentnym i NIE stosuje zachowan tych , ktorzy LAMIA prawo !!!

Marek
Marek
3 marca 2021 00:27
Reply to  irena

I właśnie takie myślenie sprawia, że w Polsce nigdy nie będzie ani demokracji, ani praworządności, ani sprawiedliwości ani prawa. Użycie siły wobec kogoś kto nas atakuje nie jest złamaniem prawa. Użycie siły w samoobronie nie jest złamaniem prawa, nawet wtedy gdy wygląda podobnie do działań łamiących prawo agresorów.

Ryszard
Ryszard
1 marca 2021 19:15

„… kierownictwo Sądu poinformowało go, że nie uznaje wyroku Sądu Apelacyjnego”. I tu trzeba z uznaniem ocenić „kierownictwo”. Wszak mogło powiedzieć, że nie uznaje opinii kolesiów wygłoszonej przy kawie i ciasteczkach.

Marek
Marek
2 marca 2021 11:57
Reply to  Ryszard

Nie zgadzam się. Nie mogło powiedzieć, że „..nie uznaje opinii kolesiów wygłoszonej przy kawie i ciasteczkach..”, bo byłaby to ewidentna nieprawda. Oni właśnie Uznają opinię kolesiów wygłoszoną przy kawie i ciasteczkach. Opinię kolesiów zwących się izbą dyscyplinarną.

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu
2 marca 2021 14:51
Reply to  Ryszard

Jak babka Pawlakowa: „Sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie”.