Sąd skazał Mateusza Kijowskiego

Sąd skazał Mateusza Kijowskiego.

Wyrokiem Sądu Rejonowego w Pruszkowie Mateusz Kijowski został dzisiaj skazany na rok pozbawienia wolności oraz grzywnę w wysokości 5 tys. zł. Wykonanie kary więzienia warunkowo zawieszono na dwa lata – czytamy na wyborcza.pl. Drugi oskarżony w tym procesie, były skarbnik Komitetu Obrony Demokracji Piotr Ch., został uniewinniony. „Proces w tej sprawie toczył się od czerwca 2018 roku. Prokuratura zarzuciła Kijowskiemu i Ch., że poświadczyli nieprawdę w dokumentach w postaci 9 faktur wystawionych w 2016 r. przez firmę należącą do Kijowskiego i jego żony na rzecz komitetu społecznego KOD (6 faktur) i stowarzyszenia KOD (3 faktury) za wykonanie usług informatycznych. Zdaniem śledczych usługi te nie zostały wykonane, a Kijowski oraz Ch. mieli przywłaszczyć sobie z tego tytułu ponad 120 tysięcy złotych” – informuje TVN24.pl.

„Co istotne, sędzia Albert Parzyszek uznał, że nie doszło do przywłaszczenia pieniędzy (co było osią zarzutów prokuratury). Jednocześnie skazał Kijowskiego za poświadczenie nieprawdy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Lider KOD miał tego dokonać od 20 maja do 15 listopada 2016 r. wystawiając w tym okresie siedem faktur za „usługi informatyczne”. Faktycznie KOD – jak uznał sędzia – płacił Kijowskiemu za czas poświęcony organizacji’.

Sprawa wspomnianych faktur wypłynęła w styczniu 2017 roku za sprawą trojga członków zarządu głównego KOD: Radomira Szumełdy, Jarosława Marciniaka i Magdaleny Filiks, którzy od jesieni 2016 mieli zacząć rywalizować z Kijowskim o wpływy. Na zwołanej konferencji prasowej [styczeń 2017-przp.red] wymieniona trójka osób oświadczyła, że właśnie uzyskała wiedzę o przedmiotowych fakturach.

„Tymczasem z zeznań świadków wynika, że – podobnie jak cały zarząd KOD – wiedzieli o nich wcześniej i czekali na dogodny moment, by to ujawnić i zaatakować lidera. Ludzie mówią wprost: coś było na Kijowskiego szykowane, jakaś prowokacja – mówił dwa tygodnie temu adwokat Jacek Dubois, który reprezentował Kijowskiego przed sądem”.

Zostań patronem KODUJ24.PL

W mowie końcowej Mateusz Kijowski przed pruszkowskim Sądem powiedział: „Celem osób, które doprowadziły mnie na salę sądową, było usunięcie mnie z KOD-u, a nie wyjaśnienie sprawy. Ta sprawa zrujnowała moje życie”.

Wyrok nie jest prawomocny.

/as/

Źródło: Wyborcza.pl,TVN24.pl

 

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
JoannaMarekZbyszekRoman Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Roman
Roman

Rozumiem jest winny, jest wyrok, wykonać… A co wieżami Kaczyńskiego – kryształ?

Zbyszek
Zbyszek

KOD TO MATEUSZ.

Marek
Marek

Tak; równie żałosny jak były lider.

Joanna
Joanna

Przepraszam, ale to nie za sprawą „trojga” wypłynęły faktury, a osoby która anonimowo dostarczyła kopie faktur prasie. Mógł to być ktokolwiek z obecnych na zjeździe koordynatorów który odbył się 16 grudnia 1916, w trakcie którego Piotr Chabora przedstawił je zebranym.