Ścigał przekręty w SKOK teraz trafił pod klucz. Zatrzymania w sprawie afery KNF

Ścigał przekręty w SKOK teraz trafił pod klucz. Zatrzymania w sprawie afery KNF

Kazimierz Marcinkiewicz, były premier rządu Prawa i Sprawiedliwości jest przekonany, że czwartkowe zatrzymania, mają na celu rozmycie afery KNF. Tego ranka funkcjonariusze CBA zatrzymali Andrzeja J., szefa KNF w latach 2011-2016, i sześciu innych urzędników. Wśród nich jest były zastępca przewodniczącego KNF Wojciech Kwaśniak w latach 2011- 2017, który został pobity po tym, jak dzięki komisji wszczęto śledztwo ws. SKOK Wołomin.

„To oburzające, cztery lata temu Wojciech Kwaśniak omal nie został zabity w związku z tą sprawą, dzisiaj ci, którzy zlecili zamach na niego, są na wolności, a on sam jest zatrzymany pod absurdalnymi zarzutami – powiedział mec. Naumann, pełnomocnik m.in. Kwaśniaka.

Teraz chodzi o wskazanie, że „KNF to instytucja, w której zawsze działo się coś nieprawidłowego. Tym bardziej, że ze SKOK-iem Wołomin związani są prominentni politycy PiS” – skomentował sytuację w rozmowie z money.pl Kazimierz Marcinkiwicz.

„Warto zauważyć, że PiS, a także Lech Kaczyński, gdy był prezydentem, robili wszystko, by SKOK-i nie podlegały nadzorowi KNF i dopiero po rządach Andrzeja J. udało się doprowadzić do podporządkowania SKOK-ów temu nadzorowi” – podkreślił.

„Obawiam się, że Marek Chrzanowski zostanie kozłem ofiarnym tej afery, a wiadomo że nie mógł działać sam” – dodał były premier.

/j/

Źródło: Money.pl

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
NihilPiJar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
PiJar
PiJar

Te zatrzymania to wyraz perfidii, czy raczej bezradności PiS-u? Wiadomo, że dla rządzących konieczne jest przykrycie afery KNF, ale nie można było tego dokonać ścigając rzekomy przekręt w innej instytucji, gdyż sprawa byłaby szyta zbyt grubymi nićmi (wy w nas KNF-em, my w was czym innym). Dlatego zdecydowano się na taki ryzykowny wariant, w którym bieg rzeczy może łatwo obrócić się przeciwko towarzyszom z PiS. Ciekawe jak duży wpływ na podjęcie takiej decyzji miały wyniki sondaży zleconych przez Nowogrodzką, bo dla mnie za tymi zatrzymaniami ciągnie się smród strachu przed trwałym odwróceniem trendu poparcia i w konsekwencji utratą władzy.

Nihil
Nihil

Typowe działanie reżimu.Ale tego smrodu nikt niczym nie przykryje. Trup który gnije latami nie odswierzy się zapachem odgrzanego kotleta.
Szukają kozła ofiarnego, hm i może zakończyć się kolejnym strzałem w kolanko…. Ale prezes ma „silne” nogi