Sędzia Beata Morawiec bez immunitetu. Kolejne złamanie Konstytucji?

Izba Dyscyplinarna zdecydowała. Sędzia Morawiec dalej ma immunitet

Wczoraj wieczorem nieuznawana przez Sąd Najwyższy Izba Dyscyplinarna na niejawnym posiedzeniu wyraziła zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędzi Beaty Morawiec. Decyzja nie jest jeszcze prawomocna. Stało się to na wniosek prokuratury, która stawia sędzi m.in. zarzuty korupcyjne przyjęcia łapówki w formie telefonu komórkowego. Dodatkowo TVP o tej samej porze wyemitowała materiał z rzekomymi „przeciekami ze śledztwa”.

 

Decyzję o uchyleniu immunitetu, zawieszeniu w prawach wykonywania zawodu oraz obniżenie pensji o 50 % podjął sędzia Adam Tomczyński, powołany do Izby przez prezydenta Andrzeja Dudę. Jest to najbardziej surowa z kar, jaka mogła ją spotkać. Sędzia Tomczyński nie uwzględnił żadnych wniosków obrony Beaty Morawiec. Na przygotowanie i ogłoszenie orzeczenia wystarczyło mu pół godziny.

Sędzi Beacie Morawiec przysługuje prawo odwołania się do trzyosobowego składu izby Dyscyplinarnej. Problem w tym, że cała Izba składa się wyłącznie ze zwolenników Zbigniewa Ziobro i partii rządzącej.  „Izba Dyscyplinarna nie spełnia cech niezawisłego sądu, a jej orzeczenia nie mają charakteru orzeczeń wydanych przez należycie obsadzony sąd” – orzekły w styczniu trzy izby SN. „Zgodnie z Konstytucją zgodę na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej może wyrazić tylko sąd. Nie może tego zrobić żaden organ, który nie jest sądem. Muszą mieć tego świadomość wszyscy ci, którzy chcą prowadzić postępowanie karne” – wyjaśniał sędzia prof. Włodzimierz Wróbel.

 

Opinią Sądu Najwyższego i zgodnością z Konstytucją oczywiście nikt w PiS się nie przejmuje. Beata Morawiec jest szefową stowarzyszenia Themis, które od lat staje w obronie wolnych sądów. Ona sama ma na swoim koncie wygraną sprawę cywilną ze Zbigniewem Ziobro. „Postępowanie ma charakter inkwizycyjny” – komentował adwokat Radosław Baszuk. „To prywatna wendetta ministra Zbigniewa Ziobry na pani sędzi Beacie Morawiec” – komentował w programie „Dzień po dniu” TVN Krystian Markiewicz ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”.

Zostań patronem KODUJ24.PL

Oczywiście sędzia Beata Morawiec ma prawo odwołać się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strassburgu. W razie jej wygranej, nałożoną karę zapłacimy my – podatnicy, a nie sędzia Tomczyński czy minister sprawiedliwości.

/ep/

Źródło: Wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Alpha
Alpha
13 października 2020 13:13

Taki Zero nie musi dalej istnieć.

kulajnoga
kulajnoga
13 października 2020 17:11

Bosze, kiedy to się skończy, ta pisowsko-ziobrowska polityka rozwaliła nasze państwo!

BarneyG
BarneyG
14 października 2020 12:48
Reply to  kulajnoga

Bialorusini protestuja masowo juz DWA miesiace, a my?…

Bart
Bart
15 października 2020 08:14

No cóż, sędzia Morawiec – nie wiem czy to dla niej pocieszenie – już trafiła na listę chwały, prześladowanie przez mściwego niedouczonego ministerka to najwyższa rękojmia jej uczciwości i profesjonalizmu,
Natomiast sprzedawczyk, który niby to ją pozbawił immunitetu (mówię „niby”, bo równie dobrze mógł ogłosić kota kaczyńskiego profesorem fizyki), a którego nazwisko będzie służyć wyłącznie do celów procesu karnego, okrył się dożywotnią infamią, nikt przyzwoity nigdy już mu ręki nie poda.
Przepraszam za dosadne słownictwo, ale bezczelne działania służących Ziobry na inne nie zasługują.