Sędzia Morawiec jest ofiarą nagonki? Sensacyjne doniesienia „Wyborczej”

Jajko wielkanocne dla ministra Zbigniewa Ziobry

Funkcjonariusze CBA i prokurator z Prokuratury Krajowej odwiedzili dom niepokornej sędzi Beaty Morawiec – zażądali od niej wydania służbowego laptopa i pendrive’a. Prokuratura Krajowa zamierza teraz postawić jej zarzuty przywłaszczenia środków, działania na szkodę interesu publicznego i przyjęcia korzyści majątkowej.

 

Prokuratura Krajowa ogłasza, że osiem lat temu skład pod jej przewodnictwem miał wydać korzystny wyrok dla Marka B., oskarżonego o spowodowanie uszczerbku na zdrowiu swojej żony. Według prokuratury Marek B. przed wydaniem wyroku miał skontaktować się z sędzią Morawiec i uzyskać zapewnienie, że rozstrzygnięcie sądu będzie dla niego pomyślne. Mężczyźnie warunkowo umorzono sprawę, a w zamian Marek B. – jak twierdzi prokuratura – wręczył jej telefon komórkowy. Jaki i ile warty – prokuratura nie ujawnia” – podaje „Gazeta Wyborcza”.

Sędzia nie przyznaje się jednak do tych zarzutów, twierdzi też, że nie zna Marka B. Podobnie reaguje na zarzut dot. wyprowadzenia 35 mln zł z Sądu Apelacyjnego.

Problemy Morawiec, jak pisze „Wyborcza”, są efektem ciągnącego się od 2017 r. sporu ze Zbigniewem Ziobrą. Wówczas odwołał on ją ze stanowiska prezeski krakowskiego Sądu Okręgowego i starał się dowieść, że sprawowała ona nieprawidłowy nadzór nad dyrektorem Sądu Okręgowego.

 

Później okazało się, że Morawiec w ogóle nie miała nad nim formalnej kontroli. „Morawiec pozwała więc Ziobrę i wygrała w pierwszej instancji. Ziobro ma przeprosić byłą prezes i zapłacić 12 tys. zł na cel społeczny” – podaje „Wyborcza”.

Spór między Morawiec a Ziobrą trafił teraz do Sądu Apelacyjnego. W tym czasie złożono też wniosek o uchylenie immunitetu sędzi, co może ją zdyskredytować. Sama Morawiec uważa, że cała sytuacja jest po prostu nagonką za jej zaangażowanie przeciwko reformom forsowanym przez „dobrą zmianę”…

Zostań patronem KODUJ24.PL

 

Poszukiwania przybierały już absurdalną formę. Przyczepili się nawet do jakiegoś zakupu papieru toaletowego przez dyrektor Sądu Rejonowego w Podgórzu, gdy prezesowała tam właśnie Morawiec. Mówimy o latach 2005-2007!” – powiedział dziennikarzom „Wyborczej” krakowski sędzia znający kulisy akcji przeciw Morawiec.

/nt/

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Ryszard
Ryszard
25 września 2020 16:54

No i gdzie tu u diabła sensacje? Te wszystkie informacje mają ze dwa tygodnie.

szczery
szczery
26 września 2020 21:10
Reply to  Ryszard

Czy ma chodzić o sensację, czy o praworządność?
Sensacji należy szukać w tabloidach w rodzaju „Faktów” czy „Super Expresu”!

jan
jan
25 września 2020 17:06

Będą Ją gnębić bo jest nie pokorna. Proszę o przykład śledztwa w sprawie pisiorów których nazbierało się sporo !!!!

belfer
belfer
26 września 2020 21:13
Reply to  jan

Panie Janie proszę popracować nad ortografią języka ojczystego…? „Niepokorna” piszemy zawsze w języku polskim łącznie (tak jak i inne, podobne przymiotniki)!

Kundzia
Kundzia
25 września 2020 23:46

Kto z ziebrą wojuje od ziebry ginie.

hmm
hmm
26 września 2020 21:15
Reply to  Kundzia

Tak zawsze kończyli przeciwnicy czekistów..?

tfu
tfu
26 września 2020 21:07

Bolszewickie metody służb podległych temu czekiście….

Zwinka
Zwinka
27 września 2020 01:28

Bo to jest Mściwa Zmiana.