Sędziowie z Gliwic nie chcą orzekać razem z Cichockim – to on zbierał pieniądze dla hejterki Emi

Sędziowie z Gliwic nie chcą orzekać razem z Cichockim – to on zbierał pieniądze dla hejterki Emi

„Zwracamy się do Ministra Sprawiedliwości i Prezesa Sądu Okręgowego w Gliwicach o zarządzenie przerwy w czynnościach służbowych sędziego Sądu Okręgowego w Gliwicach Arkadiusza Cichockiego. Domagamy się także niezwłocznego podjęcia wszelkich działań, mających na celu wyjaśnienie pojawiających się w przestrzeni publicznej informacji, dotyczących sędziów naszego Okręgu o możliwych naruszeniach prawa oraz zachowaniach, godzących zarówno w szeroko pojętą powagę wymiaru sprawiedliwości, jak i dobra osobiste osób fizycznych” – napisali sędziowie Sądu Okręgowego w Gliwicach w liście otwartym do prezesa tego sądu oraz do Zbigniewa Ziobry.

 

Według „Faktu”, Arkadiusz Cichocki współpracował z hejterką Emilią i dostarczał jej materiały do dyskredytowania sędziów, krytykujących pisowskie reformy sądownictwa.  Pisaliśmy o nim m.in. w artykule „Sędzia organizował zbiórkę pieniędzy na hejterską działalność kochanki”.

72 sędziów napisało list, bo wcześniej bezskutecznie domagali się od prezesa Sądu Okręgowego w Gliwicach zwołania pilnego zebrania w sprawie Cichockiego. Prezes się nie zgodził, co sędziowie potraktowali jako ograniczenie roli samorządu sędziowskiego.

 

W liście wyrażają oburzenie narracją, którą w tłumaczeniu afery hejterskiej przyjął PiS i sam minister sprawiedliwości.  Są oburzeni „ostatnimi wydarzeniami, które skutkowały dymisjami i relegacjami w Ministerstwie Sprawiedliwości, Krajowej Radzie Sądownictwa i sądach. W związku z domniemanym udziałem w tych wydarzeniach osób, pełniących funkcje w Ministerstwie Sprawiedliwości bądź z nimi powiązanych, będących jednocześnie sędziami, domagamy się zaprzestania sugerowania opinii publicznej, jakoby obecny kryzys został wywołany konfliktem pomiędzy sędziami” – czytamy w liście gliwickich sędziów.

Domagają się też wprowadzenia skutecznej ochrony ich danych osobowych. Okazało się bowiem, że uczestnicy afery hejterskiej mieli do nich dostęp.

bt

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o