Senat albo dyktatura?

Senat albo dyktatura?

PiS wie, że jeśli zachowa Senat, wprowadzi dyktaturę, a jeśli nie, to może być początek jego końca.

Na początek powiedzmy sobie jasno – Kodeks wyborczy określa prosto i bez cienia wątpliwości, w jakich przypadkach można składać protesty wyborcze. A można to robić zgodnie z prawem tylko wtedy, gdy składający wniosek o ponowne przeliczenie głosów potrafi udowodnić, że doszło do przestępstwa, które wpłynęło na ważność wyborów, ich wynik lub/i przebieg głosowania. Przestępstwa zaś uprawniające do złożenia protestu wyborczego precyzyjnie opisuje rozdz. XXXI Kodeksu karnego (do którego w tej sprawie odsyła Kodeks wyborczy) w rozdziale zatytułowanym „Przestępstwa przeciwko wyborom”.

 

Wśród prawnych przesłanek pozwalających na uznanie protestu wyborczego nie ma ani jednego powodu wymienianego publicznie przez znanych polityków PiS. Nie można więc przeliczać głosów „z ciekawości”, z powodu „dużej nieważnej liczby głosów oddanych w danym okręgu” albo dlatego, że „może po ponownym przeliczeniu odzyskamy większość w Senacie”. Każdy z powodów jest bezprawny i wniosek na nim oparty powinien zostać przez sąd oddalony.

Inną kwestią jest problem podnoszony przez stowarzyszenie Obserwatorium Wyborcze, które wydało oświadczenie wyjaśniające, jak łatwo jest zmanipulować w Polsce ponowne liczenie głosów i dlaczego stosowanie tej procedury w obecnym kształcie i okolicznościach zagraża demokracji. Cytuję fragment: – „Od 14 października br. karty do głosowania przechowywane są bez żadnego szczególnego nadzoru: ani obserwatorzy społeczni, ani poszczególne komitety wyborcze nie mają możliwości skontrolowania, gdzie i w jaki sposób są one przechowywane lub przewożone, kto ma do nich dostęp, czy nie dochodzi do ich podmiany lub do manipulowania nimi”.

Dalej Obserwatorium Wyborcze zauważa: – „Karty do głosowania przechowywane są w paczkach zapieczętowanych pieczęciami obwodowych komisji wyborczych, ale to nie daje gwarancji bezpieczeństwa: nierzadko możliwe jest otwarcie i ponownie zamknięcie paczki tak, by nie było tego widać. Ponadto od 14 października pieczęcie obwodowych komisji wyborczych są przechowywane przez urzędników wyborczych, bez żadnej szczególnej kontroli. Nie można więc wykluczyć, że oryginalne pieczęcie zostaną użyte do ponownego zamknięcia i opieczętowania paczek z kartami, po manipulacji ich zawartością”. Całe oświadczenie dostępne jest tu: https://ow.org.pl/2019/10/22/latwo-jest-zmanipulowac-ponowne-liczenie-glosow/

Działania PiS w tej sprawie, już w tej chwili na granicy prawa, pokazują determinację tej partii, aby „odbić” Senat i brak szacunku dla wyborców i ich werdyktu. Powód jest oczywisty – z punktu widzenia PiS stawka jest ogromna.

Większość opozycyjna w Senacie umożliwi przeniesienie blokowanej przez PiS w Sejmie debaty poselskiej do Senatu, a więc odzyskanie głosu w debacie przez polityków, a za ich pośrednictwem także wyborców opozycji. Marszałek Senatu, trzecia osoba w państwie, może wygłaszać do narodu telewizyjne orędzia i w znacznym stopniu kształtować świadomość społeczną, może także jeździć za granicę i rozmawiać o polskich sprawach, a nawet podejmować pewne decyzje wpływające na politykę zagraniczną. Senat ma wpływ na obsadę kierowniczych funkcji w wielu ważnych państwowych instytucjach, które PiS uznał już za własne, prywatne i zdobyte, jak NIK, IPN, KRS, KRRiTV, NIK, RPP, Rzecznik Praw Dziecka, Rzecznik Praw Obywatelskich, UKE, Urząd Ochrony Danych Osobowych.

 

Determinacja, na granicy bezprawia, z jaką PiS próbuje przejąć Senat, pokazuje, jak ważna jest ta instytucja dla utrzymania polskiej demokracji. PiS wie, co oznacza Senat w rękach opozycji i próbuje zmienić wyniki wyborów, zanim ta świadomość dotrze także do opinii publicznej. A oznacza bardzo wiele: jeśli PiS zachowa Senat, wprowadzi dyktaturę, jeśli nie, to może być początek końca tej partii.

Eliza Michalik
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

13
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
8 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
MarekAndrusZgredzinkaJacek DolińskiBGmble Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jantar
Jantar

Pisowscy mówią wprost, że „wszystkie głosy nieważne powinny być uznane za ważne i przeliczone na PiS”. Złożyli protest odnośnie 6-u okręgów i żądają takiego właśnie przeliczenia w nich głosów. I teraz, jeśli pisowska Izba się na to zgodzi i w taki sposób głosy zostaną przeliczone to konieczne będzie w identyczny sposób przeliczenie głosów w pozostałych okręgach senackich, a także odnośnie wyborów do Sejmu. No bo niby z jakiej racji tylko w 6-u okręgach senackich głosy mają być liczone inaczej, niż w pozostałych, a także do Sejmu? No i przy takim całościowym przeliczeniu głosów może wyjść, że PiS ma 460 posłów… Czytaj więcej »

Maciek123454321
Maciek123454321

Zgadzam się w 100% z tą opinią. Będzie oczywiście próba marginalizacji senatu i udawanie, że to tylko „kwiatek do kożucha”. Senackie weto do popieprzonych pisowskich ustaw mocno spowolni pisowski walec, ale tak naprawdę cała maszyneria się zatnie i zatrzyma, jeśli Dudeusz przegra wybory prezydenckie. Wydaje mi się to bardzo prawdopodobne. Póki co, pisowskie kwestionowanie wyników wyborów do senatu może doprowadzić do rozruchów, co wyraźnie w swojej wypowiedzi zaakcentował Andrzej Rozenek, mówiąc, że może dojść do głosu opozycja uliczna. Jeżeli Duda przegra wybory, najprawdopodobniej nastąpi całkowity pat legislacyjny. PiS będzie musiał spokornieć, albo będą kolejne wybory, które PiS-owi niewiele dadzą. Tak… Czytaj więcej »

daroo
daroo

Tyle że pokonać Dudę może tylko mocny kontrkandydat a takiego ( z całym szacunkiem dla p. Kidawy-Błońskiej i ew. D. Tuska ) póki co na opozycji niestety nie widać, wiec byłbym ostrożny w takich dywagacjach

Zgredzinka
Zgredzinka

To wszysto zależy od tego, jak sprawnie zostanie poprowadzona przez opozycję kampania prezydencka.
Faktycznie nie widać obecnie na horyzoncie nikogo, kto cieszyłby się taką charyzmą jak Donald Tusk, który w międzyczasie stał się prawdziwym mężem stanu. To byłaby najbardziej właściwa osoba, wokół której powinno się rozkręcić kampanię.
Problem tylko w tym, czy on jeszcze zechce „kopać się z koniem”, mogąc sobie spokojnie egzystować jako przewodniczący EPP w Brukseli … bo to, że go wybiorą jest pewne.
Nikt inny nie ma w sobie takich cech charakteru i siły przekonywania, jak on.
Pozostali brani pod uwagę kandydaci wymiękają.

Iwona
Iwona

Nie po to Pisiory opanowały izbę w Sądzie najwyższym, która będzie rozpatrywać skargi wyborcze i zatwierdzać ważność wyborów i nie po to mianowali swoich komisarzy wyborczych, żeby teraz przegrać władzę w Senacie! To jest walka o przetrwanie – na śmierć i życie. Nie cofną się przed niczym. Mają w nosie opinie wszystkich innych. Nawet najbardziej logiczne. A elektorat PiS w większosci nie posługuje się logiką. Nie potrafią sobie wyobrazić, że każdy z nich przez przypadek, może stać się Sebastianem K. , który znalazł się na drodze limuzyny rządowej w Oświęcimiu. I musi zostać uznany winnym bo władzy nikt nie podskoczy.… Czytaj więcej »

Jacek Doliński
Jacek Doliński

Na nasze szczęście PiSim nie udało się w nowym Kodeksie Wyborczym stworzyć efektywnego mechanizmu fałszowania wyborów „na protest”. PiSie protesty nie mają żadnych podstaw, więc powinny zostać odrzucone bez dalszej akcji. Ale jeżeli nawet obsadzona przez PiSich nominatów nowa Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN zarządzi powtórne przeliczenie wyników i „poprawione” wyniki będą korzystne dla PiS, nie oznacza to że PiSi kandydat wejdzie do Senatu na miejsce opozycyjnego senatora. Izba KNiSP może jedynie ogłosić nieważność wyborów w danym okręgu, co skutkuje ich powtórzeniem. A PiSia akcja tak wkurzy wyborców, że tym razem kandydat opozycji zwycięży z dużo większą przewagą… Czytaj więcej »

jurek
jurek

Kompulsywnie dodam, że dopóki nie poznamy statystycznych szacunków głosów oddany na skutek agitacji z ambon trzeba zawiesić opinie o demokratyczności naszych wyborów i legalności władz.
Niestety, to temat tabuizowany w dyskursie.

BGmble
BGmble

Nie wystarczy raport OBWE, w ktorum stwierdzaja, ze propaganda TVPiS miala realny wplyw na decyzje wyborcow, a co za tym idzie wybory 2019 byly zmanipulowane?

jurek
jurek

Ten raport to nareszcie precedens oficjalnego zauważenia wpływu niedemokratycznej instytucji z zagranicy na wybory naszych władz. Oby grudniowy finalny raport stwierdził to mocniej.
Pójdźmy dalej. Mierząc ten wpływ badaniami możemy stwierdzić, czy i gdzie ten wpływ ważył na wyniku. Wnioski nie bedą różowe.

Jacek Doliński
Jacek Doliński

Z ambon – ale nie zapominajmy o roli PiSiej szczekaczki z obrazkiem, w którą zamieniono telewizję publiczną i szczekaczki bez obrazka, w którą – może nieco mniej nachalnie – zamieniono Polskie Radio.

Zgredzinka
Zgredzinka

To bardzo istotna uwaga.
Jakoś nikt nie chce sobie zadać trudu dopilonowania, by „czarna zaraza” przestrzegała, podobnie jak cała reszta kraju, ciszy wyborczej.
Nie słyszałam nie słyszałam o wniesieniu jakiegokolwiek protestu wyborczego w tym zakresie.

Marek
Marek

Nikt nie chce bo nikt nie może. Bez władzy nad instytucjami państwa tego zrobić się nie da. Może jak władza się zmieni to zrozumie, że kościół jest jej wrogiem i nie czując wdzięczności jako, że dzisiaj kościół tak stanowczo postawił na jedna opcję zrobi z kościołem porządek. Do tego jednak najpierw musi się władza zmienić i to na bardziej lewicową niż samo PO.

Andrus
Andrus

Brawo Pani Elizo jak zwykle trafny komentarz.
Mam dużą dozę pewności że nie uda się PISowi bezprawnie przejąć Senatu.
A to że to początek ich końca to cieszy.