Separacja, a po niej rozwód z Unią Europejską?

Wyimaginowana wspólnota

Polska rządzona przez PiS zostaje poddana kolejnej procedurze dyscyplinującej. Staczamy się po równi pochyłej. PiS znamionuje antywartości, aksjologia partii Kaczyńskiego to nieprawość i niesprawiedliwość, a także antychrześcijańskość. Tę pisowską antytetyczność poznaliśmy nadto przez niemal dwa lata ich władzy.

Do procedury, aby Polska przestrzegała reguły praworządności, dochodzi związana z naruszeniem prawa unijnego dotycząca odmowy udziału w programie relokacji uchodźców. Tak postanowiła Komisja Europejska, w której nie było dyskusji na ten temat. Szef KE Jean-Claude Juncker zakomunikował o wszczęciu procedury łamania prawa unijnego przez Polskę, Czechy i Węgry. Teraz trzy rządy dostaną listy o postanowieniu KE, dwa miesiące na wypełnienie zobowiązań, a jeżeli nie dojdzie do porozumienia, sprawa trafi na wokandę Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu.

Jaką decyzję podejmie rząd PiS? Raczej nie należy spodziewać solidarności unijnej, wszak trwa proces obrzydzania uchodźców poprzez straszenie Polaków terroryzmem, nazywanie uchodźców przed wojną, najczęściej kobiety i dzieci, terrorystami. PiS wyznaje w tej kwestii wartości pogańskie Hunów i Wandalów, którzy nie brali jeńców – zabijali. Przecież zabiciem jest pozostawienie bezbronnych na pastwę wojny.

Można spodziewać się sankcji finansowych w stosunku do Polski, a także dalszej separacji i niebranie pod uwagę naszych aspiracji, w tym bezpieczeństwa Polski w sytuacji, gdy będzie kształtowana polityka obronności UE.

Były ambasador w USA Ryszard Schnepf dla portalu gazeta.pl mówi, że „to jest póki co jeszcze łagodny początek separacji. Separacji trochę takiej jak w małżeństwie. My chcielibyśmy – polskie władze – żeby Unia Europejska miała jedynie minimalny wpływ na naszą politykę, zwłaszcza wewnętrzną. A z drugiej strony oczekiwalibyśmy, żeby alimenty z Brukseli były wypłacane – żeby środki dalej płynęły” – konkluduje Schnepf, acz nie dopowiadając do końca.

Po separacji następuje albo rozwód, albo jedna ze stron godzi się na warunki współżycia. Niestety, to my jesteśmy zależni od Unii, a nie ona od nas. Zresztą wartości pisowskie, jak niszczenie standardów demokratycznych i solidarności, są zupełnie inne niż cywilizowane, zachodnie. Czy pogodzimy się z kaczystowskim „Bye, bye, Europo”?

Waldemar Mystkowski
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

6
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
3 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
JacekJerzyNikaPlus ujemnyWiśnia Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Wiśnia
Wiśnia

Cały czas mam nadzieję że naczelnik pier…nie się w łeb i zmądrzeje, albo najnormalniej w świecie wystraszy się że Bruksela przykręci kurek z euro.

Nika
Nika

Liczyłabym bardziej na pier….nięcie w kalendarz! Bardziej prawdopodobne.

Wiśnia
Wiśnia

Ale musi to zrobić jakiegoś 10 bo inaczej jego wyznawcom może się znudzić zbyt częste chodzenie na miesięcznice, raz Leszka, raz Jarka.

Plus ujemny
Plus ujemny

Do 2020 roku kaczyści będą usuwać Europę z Polski. Ponieważ niepodzielnie panują nad legislacją to wszystkie nowe ustawy nie będą spełniać standardów europejskich. Po 2020 roku jak strumień euro wyschnie zacznie się usuwanie Polski z Europy. Elektorat będzie piał z zachwytu. Bo dla nich szmal to była jedyna rzecz która ich łączyła z Europą. Gdzieś tak około 2025 zacznie się pojawiać efekt Majowej Tereski – wzrosną podatki i inflacja, zacznie się wyprzedawanie Chińczykom wszystkiego co sie da. Inna opcja – jak IV RP zmieni się już całkowicie w II PRL to Putin odtworzy II RWPG. Do której pomkną wszelakie Morawieckie,… Czytaj więcej »

Jerzy
Jerzy

Teraz jest ostatni moment, aby zamieszać w polskim tyglu. Sąd Najwyższy w obecnym składzie winien orzec
delegalizację partii Prawo i Sprawiedliwość.Orzeczenie zostanie uznane przez Europę a w Polsce spowoduje
aktywację społeczeństwa do walki o wolność i demokrację. Bez tego czeka nas wieloletnia dyktatura
ciemniaków.

Jacek
Jacek

Ten moment już dawno minął… bo tą prerogatywę 188 art. Konstytucji daje TK…