Sfałszowano listy poparcia kandydata na prezydenta?

PKW przekazuje sprawę podpisów pod kandydaturą Jakubiaka do prokuratury „w związku z wątpliwościami co do ich prawidłowości”

Listy poparcia Marka Jakubiaka zostały prawdopodobnie sfałszowane. Do ich „przepisywania” zatrudniono cudzoziemców z Rosji, Białorusi i Ukrainy.

 

Jak przebiegało „produkowanie” podpisów? – „Pracowników werbowano wyłącznie w rosyjskojęzycznych grupach. Chodziło o to, by zadawali jak najmniej pytań” – twierdzi informator „Gazety Wyborczej”. 10 marca na Facebooku pojawiło się ogłoszenie po rosyjsku o treści: „Warszawa. Przepisywanie książki. Od 40 zł za godzinę. Potrzebuję pilnie pracownika”. Zgłaszających się zapraszano do budynku przy ul. Kopernika 30 w Warszawie. Tam osoby realizujące pracę dostawały od organizatorów, Jakuba L. i Mateusza P. (informator podał ich pełne nazwiska) wykazy ludności z imieniem i nazwiskiem, numerem PESEL i adresem, jak również karty »Komitetu wyborczego Kandydata na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Marka Jakubiaka«. Następnie przepisywały dane z wykazów na karty.

Dziennikarze „GW” sprawdzili – wskazany adres dotyczy kamienicy w centrum Warszawy, będącej własnością spółdzielni Samopomoc Chłopska i oferującej firmom lokale na wynajem. W marcu pojawiali się tam „młodzi Ukraińcy”. Jeśli ktoś z zatrudnionych jednak pytał, słyszał, że „praca jest wykonywana ze względu na konieczność opracowania spisów wyborców, których nie można zrealizować w urzędach państwowych” – opowiedział informator. „Karty były wypełnione wyłącznie danymi: imię i nazwisko, adres oraz numer PESEL. Pola Lp. [liczba porządkowa] i własnoręczny podpis pozostawały puste”. W takim kształcie przekazywano karty zleceniodawcom. Praca szła wartko. Tylko jednego dnia, 18 marca, przepisano dane wyborców na 1176 kart, po 15 pozycji każda (to łącznie 17 tys. 640 nazwisk), jak twierdzi informator „Wyborczej”. Nie wiadomo, kto dorabiał później podpisy. Co ciekawe, przez pierwsze dni pracy cudzoziemcy dostawali pieniądze gotówką, później obiecano im przelewy, ale te już do nich nie dotarły.

 

Teraz wątpliwości ma Państwowa Komisja Wyborcza, która na początku kwietnia zarejestrowała komitet Jakubiaka. Przypomnijmy: już wcześniej, 25 marca, mecenas Roman Giertych wezwał PKW do sprawdzenia podpisów. W ubiegłym tygodniu PKW odpowiedziała Giertychowi, że znalazła w wykazach Jakubiaka nieprawidłowości i zawiadamia prokuraturę. Szczegółów nie podano, ale mogło chodzić o efekty opisanej akcji – czytamy w portalu „Wyborczej”.

Co to na to sam kandydat? Marek Jakubiak, biznesmen branży piwowarskiej, znany dzięki politycznej współpracy z Pawłem Kukizem, jednak z powodu konfliktu z nim od 2019 roku działa jako polityk niezrzeszony; ideowo związany z obozem narodowym. Jako kandydat niezależny wystartował w wyborach parlamentarnych 2019 r., uzyskując niewiele ponad 3 tys. głosów. Teraz ogłosił, że startuje na prezydenta, ale pozostawało tajemnicą, w jaki sposób – bez żadnej kampanii i w krótkim czasie – zdołał zebrać wymagane podpisy. Wygląda na to, że już wiemy, jak.

On sam jeszcze niedawno twierdził, że część podpisów spontanicznie zebrali dla niego obywatele, część – działacze takich ugrupowań jak Wolni i Solidarni, Bezpartyjni Samorządowcy czy Skuteczni, a także „dołączył się Internet, były indywidualne inicjatywy”. Teraz, pytany o działalność „przepisywaczy” w rozmowie z „Wyborczą” nie zaprzecza, że fałszowanie miało miejsce. Twierdzi, że nie miał z tym nic wspólnego i zawiadamia prokuraturę.

mpm

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
HerodAntypis
HerodAntypis
14 kwietnia 2020 14:38

PiS – Putin i Spółka.

gustaw
gustaw
14 kwietnia 2020 16:15

Nie dziwi mnie to w ogóle. Jeżeli prezydentem w maju zostanie Duda to otrzyma przydomek „koronowany”. Ś wiat już się pyta- kto mu rękę poda ? Odpowiedz – Węgry, Rosja ….. i może Kongo. PiS-owi nie są potrzebni nawet wyborcy. PiS ma już wszystko, co jest potrzebne do egzystencji tej partii i jej elit. PiS nie potrzebuje nawet Narodu, którym niby rządzi. Receptą jest program „PiS+”. . PiS plus przydupasy. Reszta trafiła do jednego wora : Mochery, alkoholicy za 40 zł za głos i inni, którzy zatracili się w miłości do Prezesa. Głosujący za. itd. Z tzw. lewakami i LGBT w jednym rzędzie. Prezes nie potrzebuje elektoratu. On jest elektorat!!! Człowiek, Guru, który wie jak brać, a niby nic nie ma. Geniusz dzisiaj „bez maski”, bo nie potrzebna. Bardzo trafny był komentarz na pisemne oświadczenie europosła Jakiego w obronie Jarosława Kaczyńskiego odwiedzającego „bez trybu” cmentarz na Powązkach. Brzmi to tak: ” Tylko grabarze są służbowo na zamkniętych cmentarzach. Jarosława Kaczyńskiego można od dzisiaj nazywać „Grabarzem Polski”, zasłużył sobie w pełni na ten przydomek.

Obserwator
Obserwator
14 kwietnia 2020 17:03

No to można sobie wyobrazić kto i jak będzie liczył głosy w pseudo wyborach pisowskich!

Maja
Maja
15 kwietnia 2020 08:27

Od początku wielu komentatorów mówiło, że wąsaty homofob-browarnik został wystawiony tak naprawdę przez pis, żeby udaremnić ewentualną akcję opozycji mającą zablokować wybór dudy. W ten sposób pan wąsaty homofob-browarnik wystawił sobie dożywotnie świadectwo sprzedajności.
Wcale się nie dziwię, że listy poparcia zostały sfałszowane, Cieszy natomiast, że niektóre mechanizmy prawne ciągle w tym styropianowym państwie, w jakie pis zamieniło Polskę, działają i szwindel został wykryty. Aczkolwiek wątpię, czy ktoś poniesie karę.

Xena
Xena
15 kwietnia 2020 21:37
Reply to  Maja

Nie będzie winnych to raczej pewne, moze jakis kozioł ofiarny. A wybory to tylko dla picu bo juz wiedza gdzie siedzą. Zabawa za nasze pieniądze. Chyba ze zaczniemy ich rozliczać